Dyktatura pisze:
Przepis był w oryginale ze skórą, ale Lilo nie chciał jej zjadać
Lilek przybrał, bo zjada 2 porcje na dzień. :)
Dyktaturo, nie wiem czy dobrze interpretuję twoją wypowiedź, ale skoro kalkulator pokazuje porcje dzienne, to rozumiem, że Lilek zjada w jeden dzień porcję mieszanki wyliczoną na 2 dni (czyli ilość mięsa i podrobów przeznaczonych na dwa dni).
I wcale mnie to nie dziwi, bo jak wyliczyłam Ci wcześniej, twoja mieszanka z kaczką bez skóry jest bardzo, bardzo chuda, dostarcza zaledwie ok. 32kcal/kg m.c. Lilka, a zatem zjadając podwójną jej porcję Lilek przyswaja ok. 64kcal/kg m.c., co jest mniej więcej dzienną dawką dla kota o normalnej aktywności (50-60kcal/kg m.c.).
Tylko problem tutaj jest taki, że, o ile apetyt Lilka może Cię cieszyć, o tyle, to, że wraz z podwójną porcją chudej mieszanki przyswaja 2x za dużo białka, to już nie powinno. Wychodzi ok. 10gr. białka/kg m.c. Lilka (dla przypomnienia, średnia dawka dzienna białka na kg. masy ciała zdrowego domowego kota to ok. 5gr.). Co to znaczy dla nerkowego kota nie muszę Ci tłumaczyć.
Od razu masz odpowiedź dlaczego wzrósł Lilkowi mocznik (więcej białka= wyższy mocznik, zwłaszcza u kota, którego nerki mają problemy z usuwaniem pewnych produktów przemiany materii). Jeśli kot czerpie energię głównie z białka to też nie będzie to korzystne dla jego nerek (zachodzą różne szkodliwe procesy chemiczne przy pozyskiwaniu energii z białek, dagnes gdzieś o tym pisała).
Dalej, zjadając przeznaczoną na dwa dni dawkę mięsa w jeden dzień, kot przyswaja podwójną dawkę fosforu (w twojej mieszance, według moich wcześniejszych wyliczeń 2x 47mg= 94mg fosofru/kg m.c. Lilka, dużo za dużo). I masz odpowiedź dlaczego fosfor w jonogramie wzrósł. To raczej nie obniżenie dawki Alusalu się do tego wzrostu przyczyniło, bo u Lilka Alusal ładnie zadziałał wcześniej i obniżył poprzednio fosfor, ale raczej to, że nie trzymasz się zasad postępowania i pozwoliłaś Lilkowi zajadać się chudym mięskiem w większej ilości.
Zasada jest taka: dawkę wyłapywacza fosforu dobiera się do poziomu fosforu we krwi, przy założenu, że poziom fosforu w dostarczanym pokarmie jest mniej więcej stały (a zwłaszcza nie zwieksza się). Po obniżeniu fosforu we krwi, dawkę wyłapywacza można zmniejszyć i lub całkowicie odstawić, jeśli fosfor spadł do pożadanego poziomu, ale nie wolno zwiększać dawki fosforu w serwowanym pokarmie, bo wrócimy do punktu wyjścia. To nie jest tak, że można podawać pokarm o dużej zawartości fosforu i adekwatnie do niego dowolnie zwiększać dawkę wyłapywacza. To nie o to chodzi. To nie są środki obojętne dla organizmu. Alusal jest regularnym lekiem, a Ipakitine preparatem wpływającym na zwyżkę poziomu wapnia w jonogramie (który w nadmiarze też jest szkodliwy).
Musisz koniecznie przygotowywać kaloryczniejsze mieszanki, tak, aby Lilkowi wystarczyła dzienna porcja mieszanki. Musi sie w niej zatem znaleźć tłuszcz w odpowiedniej ilości (aby było minimum 45-50kcal/kg m.c., chyba, że kot jest bardzo mało aktywny i otyły i wystarczy mu 40kcal., ale w przypadku Lilka chyba to za mało.)
Sihaya napisał/a:
Nie wszystkie koty ochoczo jadają skórę, zwłaszcza z kaczki (ma specyficzny zapach), następnym razem spróbuj dokładnie zmielić tę skórę, wtedy kot nie będzie miał wyjścia i pożre ją razem z mięskiem.
Tak jak wspomniała Sihaya, zmiel skóry. Nie wiem czy u Ciebie to zadziała, bo każdy kot jest inny, ale moje nerkowce uwielbiają całe piersi kacze ze skórą w formie mielonej. Ja też mielę serca i żoładki, do tego dobrze rozdrobnione gotowane warzywka (najchętniej dynia lub dobrze zmiksowana marchew) i nie ma innego mięsa w formie mielonej, które by tak dobrze wchodziło z suplami i do którego mogłabym „bezkarnie” dolać więcej wody (naprawdę wychodzi fajna aksamitna mięsna zupka krem). Takie mieszanki z mielonym mięsem kaczki, najcześciej piersi,serc i żoładków robię jeszcze z dodatkiem średniotłustej wołowiny, którą podaję w kawałkach (wliczona odpowiednia ilość w bilans mieszanki) nieubabraną w mielonce.
Jednak juz sama zmielona skóra z piersi kaczych pozbawiona mięska (które jest oddzielnie pokrojone w kawałki) z sercami i żoładkami nie wchodzi tak dobrze. Tzn. czyste mięsko bez skóry i owszem, ale taka ogołocona z mięska mielonka już nie. Także trzeba kombinować, próbować różnych sposobów, wariantów. Ty szczególnie nie możesz tak łatwo się poddawać i iść na łatwiznę, bo masz kota szczególnej troski.