Koty nie chcą jeść
No właśnie,część suplementów takich jak taurynę,hemoglobinę i sól dosypywałam im już wcześniej ,ale rzeczywiście olej z łososia,drożdże i inne po prostu wsypałam i już (czyli co, zmarnowałam całą mieszankę,one już jej nie zjedzą?) ale dlaczego w takim razie mało jedzą karm,którymi do tej pory się zajadały?
Mieszanki nie wyrzucaj , jest zamrozona to moze polezec pare tyg. W tym czasie mozesz sprobowac zrobic mniejsza i zapoznac je z pozostalymi suplami . Mozesz ew sprobowac namowic jeszcze futra na zdjedzenie mieszanki z "wisienka" czyli kawalkiem ulubionej puchy na wierzchu porsji (albo sosikiem z niej) to czasem pomaga na grymaszace osobniki .
Nie ma czegoś takiego jak "sucha, zbilansowana karma". No chyba, że robią ją specjalnie pod Twoje zwierzaki...
A sposób na "wisienkę" u mnie sprawdzony. Czasami Perełka marudzi, więc dostaje kilka witaminowych łakoci, a następnie wcina barfną mieszankę.
A sposób na "wisienkę" u mnie sprawdzony. Czasami Perełka marudzi, więc dostaje kilka witaminowych łakoci, a następnie wcina barfną mieszankę.
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
u mnie wisienka się nie sprawdza, zliżą sosik i resztę zostawią, a jak bardziej pomieszane, to nawet z sosikiem zostawią.Sojuz pisze:A sposób na "wisienkę" u mnie sprawdzony. Czasami Perełka marudzi, więc dostaje kilka witaminowych łakoci, a następnie wcina barfną mieszankę.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
monikasan, a ja mam dla Ciebie propozycje nie do odrzucenia
Przeczytaj ten wątek w którym jesteśmy od deski do deski.
To będzie na dzisiaj, najlepsze dla Ciebie i Kotów
A jak już będziesz po lekturze, zadaj pytanie którego tu jeszcze nie było.
Zaskocz nas wszystkich
[ Dodano: 2013-12-07, 19:20 ]
Dzięki Sandra za radę
,właśnie siedzę przed kompem i czytam ten wątek,jestem już na ...13 stronie
,ale się nie poddaję noc jeszcze młoda 
Komentarz dodany przez Sandra
ostatni Twój post OT, przeniosłam http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?p=47597#47597
Przeczytaj ten wątek w którym jesteśmy od deski do deski.
To będzie na dzisiaj, najlepsze dla Ciebie i Kotów
A jak już będziesz po lekturze, zadaj pytanie którego tu jeszcze nie było.
Zaskocz nas wszystkich
[ Dodano: 2013-12-07, 19:20 ]
Dzięki Sandra za radę
Komentarz dodany przez Sandra
ostatni Twój post OT, przeniosłam http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?p=47597#47597
u mnie też kotuchy nie chcą jeść- a dałam same frykaski- wołek, cielęcinka, indyczek, gęsie serducha i wątróbeczka, łososik, kochane krewetki. wszystko lubią. ale razem jest fuj.
wiem, że to nic odkrywczego w tym temacie, że nie chca jeść.
dzielę się tylko swoją frustracją, bo odkąd Felcia z nami, to nie zostawały okruszki jedzenia, a od kilku dni zdarzyło mi się kilka misek po prostu wyrzucić.
o . już mi lepiej :)
dzięki wątasku, żeś jest :D
wiem, że to nic odkrywczego w tym temacie, że nie chca jeść.
dzielę się tylko swoją frustracją, bo odkąd Felcia z nami, to nie zostawały okruszki jedzenia, a od kilku dni zdarzyło mi się kilka misek po prostu wyrzucić.
o . już mi lepiej :)
dzięki wątasku, żeś jest :D

- scarletmara
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
moje miały jakiś czas temu taką fazę, że nie życzyły sobie żeby im mięsko z rybą i wszelkimi morskimi dobrami mieszać i mieszanki ani z łososiem ani z olejem z łososia nie jadły, z algami tez nie. To im się z mięskiem nie komponowało. Algi i olej tylko z rybką wchodziły. Geslerowej się chyba naoglądały albo innego MasterChefasliver_87 pisze:dałam same frykaski- wołek, cielęcinka, indyczek, gęsie serducha i wątróbeczka, łososik, kochane krewetki. wszystko lubią. ale razem jest fuj.
Teraz już im przeszło i algi w mieszance nie przeszkadzają. Tylko łosoś się księżniczkom znudził dla odmiany
Teraz przypomniało mi się, że na etapie kiedy kręciły nosami na suplementy to sprawdził się Catfortan.
Dagnes napisała
Cafortan może być używany w BARFie, zwłaszcza przez osoby początkujące lub dla psów, którym nie smakuje mięso ze wszystkimi naturalnymi suplementami. Jest to preparat witaminowo-mineralny, który częściowo bazuje na naturalnych składnikach, a częściowo na syntetycznych. Wiadomo, że całkowicie naturalna suplementacja jest lepsza, ale i tak BARF z Cafortanem będzie nieporównanie lepszy niż najlepsza komercyjna karma.
Preparat ten jest uwzględniony w Kalkulatorze dla psów, więc łatwo można zbilansować posiłki z jego udziałem.
Strona producenta Cafortanu z informacjami szczegółowymi: http://fortan.pl/sklep/?id_produktu=1[/quote]
Szykowałam mieszankę z minimalną ilością suplementów i dawałam im w czasie posiłku po tabletce Catfortanu - wszystkie poza Luśką dałyby się za to pokroić. Luśka dostawała pokruszony wymieszany z mięskiem. Powoli zwiększałam ilość supli i się przyzwyczaiły do ich smaku.
Próbowałam swego czasu również zamiast naturalnych suplementów dodawać Felini Complete, ale 2 spośród moich kotów jest na niego uczulona. Mashka wyłysiała na grzbiecie a Bronek miał problemy żołądkowe.
Dagnes napisała
Cafortan może być używany w BARFie, zwłaszcza przez osoby początkujące lub dla psów, którym nie smakuje mięso ze wszystkimi naturalnymi suplementami. Jest to preparat witaminowo-mineralny, który częściowo bazuje na naturalnych składnikach, a częściowo na syntetycznych. Wiadomo, że całkowicie naturalna suplementacja jest lepsza, ale i tak BARF z Cafortanem będzie nieporównanie lepszy niż najlepsza komercyjna karma.
Preparat ten jest uwzględniony w Kalkulatorze dla psów, więc łatwo można zbilansować posiłki z jego udziałem.
Strona producenta Cafortanu z informacjami szczegółowymi: http://fortan.pl/sklep/?id_produktu=1[/quote]
Szykowałam mieszankę z minimalną ilością suplementów i dawałam im w czasie posiłku po tabletce Catfortanu - wszystkie poza Luśką dałyby się za to pokroić. Luśka dostawała pokruszony wymieszany z mięskiem. Powoli zwiększałam ilość supli i się przyzwyczaiły do ich smaku.
Próbowałam swego czasu również zamiast naturalnych suplementów dodawać Felini Complete, ale 2 spośród moich kotów jest na niego uczulona. Mashka wyłysiała na grzbiecie a Bronek miał problemy żołądkowe.
Kłaki? Coś na żołądku siedzi? Magnolia już od tygodnia zwraca (niby krótki włos, ale niesamowicie gęste, rzadko który kot ma aż takie). Najada się trawy i codziennie kudły (pomimo, że czeszę). U niej już tak jest - najpierw słabszy apetyt (aż do "nic nie chcę"), później najda się trawy i zwraca bez kudłów (jedzenie lub tylko ślinę), a w końcu mnóstwo kudłów... i powrót wilczego apetytushana55 pisze:U mnie Dragon wymiotował 4 razy, raz mokrym szczurem, potem kolacją i dwa razy wodą (bo go dopajam) i teraz nie chce jeść... już drugi dzień. Przed wymiotami też wymyślał przy misce bo mieszanka była z sercami z kurczaka a on nie lubi. I nie wiem co jest... Dobrze wąteczku, że jesteś....
Moje też jak była trawa to jadły do oporu i zwracały górą albo tyłem wydałaly. Ale trawa na polu się skończyła a wysiana w domu jeszcze nie urosła dobrze. Dragon znalazł przyniesioną na bucie trawę i nie dał sobie odebrać, pomyślałam ooo, jak mu się trawy chce to pewnie kłaki go męczą, dałam mu siemie zaparzone taki glutek, wypił chętnie a wodą pluje, lakcid na wszelki wypadek do tego.
U nas dziś była wystawa kotów i stoisko z preparatami, więc poszłam i przy okazji kupiłam pastę Gimpet i dałam 4 cm, podałam też łyżeczkę oliwy z pestek winogron i zobaczymy. Jak trafiłam powinno być dobrze, a jak nie no to wet....
Ale dziś to już się bawił ....
U nas dziś była wystawa kotów i stoisko z preparatami, więc poszłam i przy okazji kupiłam pastę Gimpet i dałam 4 cm, podałam też łyżeczkę oliwy z pestek winogron i zobaczymy. Jak trafiłam powinno być dobrze, a jak nie no to wet....
Ale dziś to już się bawił ....
