Choroby jamy ustnej u kotów - przyczyny, zapobieganie
Ok, czyli pasta co najmniej 3 razy w tygodniu. Ines jakiej pasty uzywasz? Obecnie mam Dentisept, ale Bogdan dosłownie toczy pianę z ust jak trzeba mu zaaplikowac. Czyli mam juz jakiś początek. Jak częste jest ściąganie kamienia- czytałam, ze jak raz juz ściągamy, to pózniej regularnie co 3-4 miesiące. Osobiście - dla mnie brzmi to jak bzdura, a jak wyglada rzeczywistość ?
Szczerze, ja sciagalam do tej pory 2 razy kotu, z plazmocytarnym zapaleniem .
Robilismy to raz na 10-12 miesiecy zdaje sie. Kot nie gryzie niczego wiec sam nie usuwa kamienia, w zaden sposob.
CO 3 miesieczne to jakas rzeznia. Sciaga sie kamien najczesciej pod narkoza. Kot sie wykonczy przy takiej czestotliwosci uspien. ;/
Robilismy to raz na 10-12 miesiecy zdaje sie. Kot nie gryzie niczego wiec sam nie usuwa kamienia, w zaden sposob.
CO 3 miesieczne to jakas rzeznia. Sciaga sie kamien najczesciej pod narkoza. Kot sie wykonczy przy takiej czestotliwosci uspien. ;/
a u mojej Bombilli dzis pani wet zauważyła nadżerkę za ostatnim zębem. zdziwiła sie, czy to nie aby przez kośc z barfa, ale powiedzialam jej ze kosci miele, wiec poszło na te przewlekle przerostowe zapalenie dziasel, ktore mniej lub bardziej jej dokucza... tez mamy pasty i orozyme i dentisept, ale musze przyznac ze daawno nie mylam im zebow:// ale musze znowu zaczac.

Czytając ostatnio forum miau o tym jak wyleczyć zapalenie dziąseł natknęłam się na przypadek gdzie osoba smarowała dziąsła kotu miodem, podobno wyglądały koszmarnie, po 3 dniach kuracji była zdecydowana poprawa, potem okazało się, że kolejna osoba spróbowała i również efekt był zadowalający. Zastanawiam się czy warto? Miód jakby nie patrzeć zawiera fruktozę i glukozę, niekoniecznie to potrzebne kotu, ale gdyby miało rzeczywiście pomóc? Ktoś próbował?
Osobiscie nie próbowałam, ale miód przyspiesza gojenie ran, ma działanie bakteriobójcze oraz grzybobójcze, zawiera też enzymy pochodzące z gruczołów ślinowych pszczół. Myślę, że na szczególną uwagę zasługuje tu amylaza, która jest też jednym z głównych składników żelu stomatologicznego Orozyme. Może i kot nie potrzebuje miodu, ale niewielka ilość mu nie zaszkodzi
moim zdaniem warto spróbować, jeżeli się zdecydujesz napisz proszę jakie są efekty 
U ludzi daje świetne efekty na rany (szczególnie gojenie oparzeń). W tv swego czasu był program (na jakimś z popularno naukowych kanałów) o wetach w USA i tam widziałam jak kotom czy psom rany smarowali miodem, bo mówili, że ładnie przyspiesza gojenie, a nie jest tak problematyczny jak wiele leków, gdy zwierzak go zliże.
Dobre efekty też daje Avilin (balsam Szostakowskiego), który wielu "kociarzy" stosuje u kotów z calici na owrzodzenia w pyszczku (jak bolą, to kot nie chce jeść).
Jak już jesteśmy przy temacie ran: ładnie też sprawdza się przy strupkach po rozcięciach czy oparzeniach olej kokosowy (największe źródło kwasu laurynowego, który w niewielu miejscach występuje, ale trochę jest go np. w oleju z dzikiego łososia) oraz maść tranowa (Magnolce zdarzyło mi się ucho czystym tranem posmarować jak miała zranione) i olej lniany (w aptece nazywa się betadrin - zalecił mi to kiedyś laryngolog po koagulacji naczyń w nosie), niektórzy zalecają też olej z kiełków pszenicy - wszystkie w/w przyspieszają gojenie i zmniejszają ryzyko sporych blizn.
Dobre efekty też daje Avilin (balsam Szostakowskiego), który wielu "kociarzy" stosuje u kotów z calici na owrzodzenia w pyszczku (jak bolą, to kot nie chce jeść).
Jak już jesteśmy przy temacie ran: ładnie też sprawdza się przy strupkach po rozcięciach czy oparzeniach olej kokosowy (największe źródło kwasu laurynowego, który w niewielu miejscach występuje, ale trochę jest go np. w oleju z dzikiego łososia) oraz maść tranowa (Magnolce zdarzyło mi się ucho czystym tranem posmarować jak miała zranione) i olej lniany (w aptece nazywa się betadrin - zalecił mi to kiedyś laryngolog po koagulacji naczyń w nosie), niektórzy zalecają też olej z kiełków pszenicy - wszystkie w/w przyspieszają gojenie i zmniejszają ryzyko sporych blizn.


