Nerki

Wszystko o głównych składnikach BARFa
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

Snedronningen pisze:robiłam kombinacje alpejskie, żeby białą część wykroić
Snedronningen pisze:czyli nie muszę tego usuwać?
Perska kotka mojej mamy zwykła była zajadać się tym przysmakiem, gdy mama oporządzala nerki dla ludziów :mrgreen:. Znaczy ludzie dostawali czyste nerki, a kotka zjadała te wykrojone "niejadalne części". Nikt by na to nie wpadł oczywiście by dać kotu te odpady, ale ona sama na nie polowała i nie było siły by ją od nich odgonić ;-).
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Sleeping
Moderator
Posty: 52
Rejestracja: 2013-08-22, 20:42
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Sleeping »

wczoraj kupiłam nerki cielęce - ciemnoczerwone, bez plam, jędrne - zgodne z opisem. wrzuciłam to to wieczorem do zamrażalki, dziś chcę wyciągnąć a to wpół niezamrożone. zakładam, że winą może być obecność sodu w kanalikach nerkowych (bo sól obniża temperaturę zamarzania), ale wolę się upewnić - czy taką nerkę mogę podać psu - to po pierwsze i drugie - skoro nerka nie zamarza, to jak ją przechowywać?
Awatar użytkownika
Zofijówka
Moderator
Posty: 542
Rejestracja: 2012-04-19, 19:20
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: Zofijówka »

U mnie nerki doskonale zamarzają, ale najpier moczę je jakiś czas w wodzie. W przeciwnym przypadku psy nie chcą ich jeść. Dopiero wymoczone i przemrożone nadają się do jedzenia.
teriery irlandzkie - hodowla Zofijówka http://www.zofijowka.cba.pl
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Jazgata
Moderator
Posty: 54
Rejestracja: 2013-11-21, 12:41
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jazgata »

U mnie zadnego problemu nie ma. Nerki zamarzaja i psy chetnie je jedza po rozmzrozeniu.
Sleeping
Moderator
Posty: 52
Rejestracja: 2013-08-22, 20:42
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Sleeping »

no właśnie zastanawiam się, czy to że te nerki nie zamarzły nie świadczy o ich nieprzydatności do spożycia...
Awatar użytkownika
_Jadis_
Moderator
Posty: 872
Rejestracja: 2011-10-07, 16:10
Lokalizacja: Zg-c / Legnica

Post autor: _Jadis_ »

Powiem szczerz, ja kupowalam czasem nerki wolowe dla kotow, wczesniej plukalam , wycinalam te biale(zdaje sie kanaliki) i mrozilam , zawsze na kość ...dziwne O.o
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
Obrazek
Snedronningen
Moderator
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

Sleeping, mnie się nerki zawsze pięknie mroziły. Nie płuczę tego przed wrzuceniem do zamrażarki. Ale zauważyłam, że w zależności od tego gdzie co upchnę w zamrażarcę tak mi się mrozi. W lodówkowej wiele rzeczy mi się jednak nie mrozi tak do końca. W wolnostojącej wszsytko.
Sleeping
Moderator
Posty: 52
Rejestracja: 2013-08-22, 20:42
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Sleeping »

no w końcu nerki zamarzły. Nuria zachwycona nimi nie była za specjalnie, ale cóż - zjadła :D tym razem nic z nimi nie robiłam i nic nie wycinałam. dostała nerkę w takim stanie w jakim ją kupiłam.
Awatar użytkownika
Lusia
Moderator
Posty: 80
Rejestracja: 2011-09-23, 21:32
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lusia »

Ja kupuję u rzeźnika nerki cielęce razem z tłuszczem, który je obrasta. Jest go dość dużo i albo dorzucam od razu do mieszanki (po zmieleniu) albo oddzielam od nerek i zamrażam. Jest na później jak znalazł do "dotłuszczenia" mieszanki.
ODPOWIEDZ