Moja trójca ; Inez, Pinto i Fudżi, nauczyła się się załatwiać sprawy "naturalne" nie do KUWETY, ale do WC czyli zwykłej muszli klozetowej.
Trochę to trwało, każdy kot uczył się w swoim tempie. Utrwalanie nawyków trwa nadal.
Włożony wysiłek się opłacił tak pod względem finansowym jak i estetycznym.
Oszczędności; nie kupuję już żwirku, a używałam Cat's Best Eco Plus a' 40 litrów za ok 100 zł. Kilka razy (4) w roku zamawiałam, to już mam 400 zł na plusie.
Estetyczno- węchowe; nie mam żwirku poroznoszonego po domu do codziennego sprzątania....i ewentualnych zapaszków po dłuższej nieobecności.
Miałam 2 kuwety dla trzech kotów, w tym jeden mieszaniec chyba NFO
Są też porażki, ale z miłością i determinacją zdziała się cuda.
Niestety, nie spuszczają jeszcze wody
Pozdrawiam i polecam swoje doświadczenie w tym temacie.

