Drużyna SZ
Do IPO nam daleko...
Z Szanta robie posluszenstwo i obrone (na razie), ale bardziej sklaniam sie ku posluszenstwu (jaram sie tym
), ale obrona wiele nam dala (pies sie wyzywa na placu
)
Na razie planuje w przyszlym roku zdac BH
Z Szachrajem tez costam dlubiemy z posluszenstwa, ale raczej na zawody z nim nie pojade
na obronie byl pare razy i widze w nim mega zmiany - stal sie pewniejszy siebie, bardziej otwarty
ale on juz ma swoje lata i ma slaby tyl, wiec nie wiem czy bedziemy jeszcze chodzic na obrone, moze na wiosne, bo zima lapy mu bardziej dokuczaja.
Z nim tez zaczynam troche tropic, na razie sama, bo ma chlopak duzy nos i potencjal
Szkoda, ze poznalam sporty kynologiczne tak pozno
Z Szanta robie posluszenstwo i obrone (na razie), ale bardziej sklaniam sie ku posluszenstwu (jaram sie tym
Na razie planuje w przyszlym roku zdac BH
Z Szachrajem tez costam dlubiemy z posluszenstwa, ale raczej na zawody z nim nie pojade
Z nim tez zaczynam troche tropic, na razie sama, bo ma chlopak duzy nos i potencjal
Szkoda, ze poznalam sporty kynologiczne tak pozno
truee- przykro mi, ale wpadłaś jak śliwka w kompot i teraz już nie masz odwrotu - zmuszam Cię do stałego umieszczania nowych zdjęć twojej brygady, gdyż patrzę na nie z wielkimi od zachwytu gałami
A że mam słabość do owczarków i wszelkich owczarkowatych, to zaglądać tu będę z chęcią.
Fotka gdzie Szanta stoi mokra ze śmieszną miną - boska, ale tu chyba psica rąbnęła sobie browarka
Natomiast zdjęcie z psem odwróconym tyłem i patrzącym na morze- kosmiczne. Pozwolisz, że je sobie zachowam?
Na marginesie, to gdzie konkretnie nad morzem byliście? Chodzi mi o nastawienie do przyjezdnych z psami.
A kot ma kolorki cudne
A że mam słabość do owczarków i wszelkich owczarkowatych, to zaglądać tu będę z chęcią.
Fotka gdzie Szanta stoi mokra ze śmieszną miną - boska, ale tu chyba psica rąbnęła sobie browarka
Natomiast zdjęcie z psem odwróconym tyłem i patrzącym na morze- kosmiczne. Pozwolisz, że je sobie zachowam?
Na marginesie, to gdzie konkretnie nad morzem byliście? Chodzi mi o nastawienie do przyjezdnych z psami.
A kot ma kolorki cudne
Wilga, witamy u nas
Szafirka - i vice versa
dziadki sa fajne, rozkoszne, tak powoli odkrywaja siebie. Ja trafilam na zdrowego dziadka i absolutnie fantastycznego
Mam nadzieje, ze Nero bedzie sie cieszyl zdrowiem jeszcze dlugo
macie wielkie serducho
Zdjecie oczywiscie mozesz sobie zachowac
Nad morzem bylismy w sierpniu! Domek mielismy w miejscowosci Wrzosowo ok 2 km do plazy w Dziwnowku. Ale czesto jezdzilismy na plaze do Lukecina. Akurat nie bylo pogody, wiec ludzi bylo malo, bylo troche ludzi z psami, nikt nas sie nie czepial
jak byli ludzie na plazy (przez 2 dni super pogody) to po prostu musielismy troche sie przespacerowac zeby znalezc miejsce, no i psy byly na 10m linkach. Akurat w gminie Dziwnow psy moga wchodzic na plaze niestrzezone, na smyczach i w kagancach, ale pani z informacji sama stwierdzila, ze kagance mozna sciagnac 
Szafirka - i vice versa
Mam nadzieje, ze Nero bedzie sie cieszyl zdrowiem jeszcze dlugo
Zdjecie oczywiscie mozesz sobie zachowac
Nad morzem bylismy w sierpniu! Domek mielismy w miejscowosci Wrzosowo ok 2 km do plazy w Dziwnowku. Ale czesto jezdzilismy na plaze do Lukecina. Akurat nie bylo pogody, wiec ludzi bylo malo, bylo troche ludzi z psami, nikt nas sie nie czepial
Wrzosowo kawał drogi ode mnie. My byliśmy w Chłopach w tym roku, niby mieliśmy ustalone i zaakceptowane przybycie z psem, ale głupia baba właścicielka kwatery potem robiła problemy.
Ogólnie w miejscowości było w porządku, sporadycznie zdarzały się jakieś uwagi, jakie to nieetyczne wchodzić na plażę z psem.
Myślę, że wyjazd nad morze jest chyba najlepszym miejscem na pobyt z psem. Jak twoja ferajna się bawiła na plaży? Ze zdjęć wnioskuję, że było im jak w niebie
Ogólnie w miejscowości było w porządku, sporadycznie zdarzały się jakieś uwagi, jakie to nieetyczne wchodzić na plażę z psem.
Myślę, że wyjazd nad morze jest chyba najlepszym miejscem na pobyt z psem. Jak twoja ferajna się bawiła na plaży? Ze zdjęć wnioskuję, że było im jak w niebie
Nie cierpię takich ludzi i takich uwag, wrrrrszafirka pisze:sporadycznie zdarzały się jakieś uwagi, jakie to nieetyczne wchodzić na plażę z psem.
Ja w normalnych warunkach jestem bardzo pokojowym człowiekiem, spokojnym, cichym, ugodowym...
Letni dzień nad jeziorem.
Obrazek nr 1
- Pani zabiera stąd tego psa!!!!!
- Bo co????
- Bo ja chcę się kąpać!!!!
- To się pan kąp...
- Z psem???!!!!!
- No ja też nie wiem czy on chce się kąpać z panem ale zawsze może pan spróbować...
- K...wa!!!!! Wyp....lać z jeziora.... Zadzwonię po policję!!!!!
- Ale o co panu chodzi????
- On ma sierść!!!!
- Ma i co????
- Nasika do jeziora!!!!!
I tak dalej ( to znaczy tu już się demon we mnie obudził więc nie będę dalej cytować::)...
Po kąpieli idziemy sobie brzegiem jeziorka, piesek na smyczy.
Obrazek nr 2:
Rodzinka się kąpie:
- Mamusiu sikuuuu
- No to sikaj, przecież w wodzie jesteś, nikt nie zauważy.
Obrazek nr 3
Rodzinka robi pranie w jeziorze - detergenty pienią się na powierzchni.
Ale co? CZŁOWIEK KRÓL, więc może.

















