Kości
A czy ogony cielęce i gicz cielęcą (oczywiście wcześniej podzieloną na mniejsze części) można podawać?isabelle30 pisze:Cielęce płaskie - mostki, zeberka
Wołowe żeberka oraz mostki. I wszystko co jest mniejsze czyli cały drób, królik, kozie, baranie, źrebięce. Oczywiscie w dawkach dobieranych rozsądnie. Czyli kość plus coś niekostnego. Przy czym tego niekostnego ma być więcej
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
czy ma ktoś jakiś pomysł dlaczego piesek mojej znajomej nie toleruje kości? 4 letni piesek jest na barfie od pół roku. na barf z suchej karmy był przestawiany powoli i przyjął go bez sensacji. Niestety od jakiegoś czasu koleżanka zauważyła że psiaka pobolewa brzuch po posiłku kostnym. Jeśli nie podaje kości wszystko jest w porządku. Kości które podaje to kości najczęściej płaskie z kurczaka, czasem szyje kacze. Kości zawsze są razem z mięsem, ich ilość jest niewielka bo stanowi max 15% diety. czy ktoś wie dlaczego pies nie toleruje kości skoro jest PSEM 
- scarletmara
- Moderator
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
Założyłam, że pies dostaje kości surowe - tak ?
Jeśli surowe to przychodzi mi do głowy kilka możiwych przyczyn:
pies może jeść zbyt łapczywie te kości nie gryząc ich dobrze
albo może nie odpowiada mu typ kości (trzeba by poeksperymentować z innymi np. kości udowe albo skrzydła kurczaka,indyka itp.)
Dodatkowo pytanie czy kości nie są podawane zbyt zimne prosto z lodówki (nie wiem czy to może psu szkodzić ale kotu zbyt ziemny posiłek może zaszkodzić). Albo czy nie są podawane bezpośrednio po jakimś dużym wysiłku, intensywnej zabawie albo w trakcie (nie wiem jak pies ale kotom zdarza się zwymiotować papu jeśli jedzą "w biegu" i posiłek nie ma szans się "ułożyć w brzuszku" więc to chyba też może być powodem bólu brzucha)
No i czy te kości nie są przypadkiem podawane w zbyt dużej ilości na raz.
Jest jeszcze inna możliwość:
moje koty mają nietypowy problem z przyswajaniem węglanu wapnia między innymi tego ze skorupek jaj (powoduje u nich wzdęcia, gazy a w przypadku większej ilości nawet biegunki), więc zapewne pies może mieć analogiczne problemy z np. fosforanem wapnia z kości.
To można potwierdzić lub wykluczyć np. podając zamiast kości jakiś preparat zawierający fosforan wapnia (mączka kostna czy fosforan dwuwapniowy) i sprawdzić jak na nie reaguje.
Jeśli surowe to przychodzi mi do głowy kilka możiwych przyczyn:
pies może jeść zbyt łapczywie te kości nie gryząc ich dobrze
albo może nie odpowiada mu typ kości (trzeba by poeksperymentować z innymi np. kości udowe albo skrzydła kurczaka,indyka itp.)
Dodatkowo pytanie czy kości nie są podawane zbyt zimne prosto z lodówki (nie wiem czy to może psu szkodzić ale kotu zbyt ziemny posiłek może zaszkodzić). Albo czy nie są podawane bezpośrednio po jakimś dużym wysiłku, intensywnej zabawie albo w trakcie (nie wiem jak pies ale kotom zdarza się zwymiotować papu jeśli jedzą "w biegu" i posiłek nie ma szans się "ułożyć w brzuszku" więc to chyba też może być powodem bólu brzucha)
No i czy te kości nie są przypadkiem podawane w zbyt dużej ilości na raz.
Jest jeszcze inna możliwość:
moje koty mają nietypowy problem z przyswajaniem węglanu wapnia między innymi tego ze skorupek jaj (powoduje u nich wzdęcia, gazy a w przypadku większej ilości nawet biegunki), więc zapewne pies może mieć analogiczne problemy z np. fosforanem wapnia z kości.
To można potwierdzić lub wykluczyć np. podając zamiast kości jakiś preparat zawierający fosforan wapnia (mączka kostna czy fosforan dwuwapniowy) i sprawdzić jak na nie reaguje.
Kości oczywiście są surowe a ich ilość w jednym posiłku nie przekracza nigdy 15%, podaje pokarm zawsze chwile stojący poza lodówką aby nie był zbyt zimny a pies je posiłki wyłącznie z co najmniej godzinnym odstępem między aktywnościami
co do rodzaju kości to problemy są po wszelkich kościach, koleżanka testowała dużo rodzajów i została przy tych zdaje się najdelikatniejszych choć i w tym przypadku nie jest okay. i zastawia mnie dlaczego w takim razie pies nie toleruje kości.
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
wcześniej chyba nie było takiego problemu albo po prostu go nie zauważyliśmy, dzieje się tak od około 3 miesięcy. pies po prostu po posiłku, w którym znajduje się kość jest smutny, często zmienia miejsce, widocznie boli go brzuch. gdy zje samo mięso nie dzieje się tak. kupy są normalne, nieco twardsze niż po mięsie ale w granicach normy jak najbardziej 
- scarletmara
- Moderator
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
dzięki za poprawkę Dagnes.
problem czkavki nasunął i mi jedno pytanie odnośnie moich futer. Skoro moje koty nie tolerują tego nieszczęsnego węglanu wapnia to nie wiem czy ja dobrze założyłam, że wystarczy go odstawić i po problemie
niby po odstawieniu węglanu pod jakąkolwiek postacią i zastąpieniu go kośćmi i cytrynianem kociakom nic już nie dolega. Wiki (ta gorzej znosząca węglan) w ogóle zmieniła się nie do poznania. Niska aktywność, którą wcześniej brałam za cechę jej charakteru okazała się jedynie skutkiem ubocznym brzuszkowych problemów bo teraz kot jest dużo bardziej aktywny: mniej śpi, dużo więcej biega, bawi się i skacze jak nigdy przedtem.
Tylko teraz się zastanawiam czy ta nietolerancja to nie jest przypadkiem objaw jakiejś innej choroby, której nie dostrzegam bo jeszcze nie ma żadnych widocznych objawów ?
Może powinnam kociaki zbadać ? Tylko co badać, czego szukać ?
problem czkavki nasunął i mi jedno pytanie odnośnie moich futer. Skoro moje koty nie tolerują tego nieszczęsnego węglanu wapnia to nie wiem czy ja dobrze założyłam, że wystarczy go odstawić i po problemie
niby po odstawieniu węglanu pod jakąkolwiek postacią i zastąpieniu go kośćmi i cytrynianem kociakom nic już nie dolega. Wiki (ta gorzej znosząca węglan) w ogóle zmieniła się nie do poznania. Niska aktywność, którą wcześniej brałam za cechę jej charakteru okazała się jedynie skutkiem ubocznym brzuszkowych problemów bo teraz kot jest dużo bardziej aktywny: mniej śpi, dużo więcej biega, bawi się i skacze jak nigdy przedtem.
Tylko teraz się zastanawiam czy ta nietolerancja to nie jest przypadkiem objaw jakiejś innej choroby, której nie dostrzegam bo jeszcze nie ma żadnych widocznych objawów ?
Może powinnam kociaki zbadać ? Tylko co badać, czego szukać ?
