Sayurkowe koty

Przedstaw nam swój zwierzyniec, napisz kilka słów o sobie
ODPOWIEDZ
Sayuri
Moderator
Posty: 15
Rejestracja: 2012-01-11, 22:51
Lokalizacja: Olsztyn

Sayurkowe koty

Post autor: Sayuri »

Dzień dobry.
Trzeba przestać się kręcić w kółko, czaić i po cichu podczytywać. Czas wyznać grzechy i wziąć się do pracy.
Nasza mała rodzinka to jak na razie TŻ, dwa kocurzaste Rufus (lat z 6) i Dym (lat z 8) oraz od czasu do czasu jakieś niechciane gratisy na odchowanie i do rozdania. No i ja :-)
O Barfie to na Miau oczywiście podczytałam, zarejestrowałam się nawet na Chatulu. Pierwsze zamówienie suplementów, pierwsze mieszanki z FC i gotowe przepisy z forum, pierwsze odmierzanie na g...nej wadze i mielenie skrzydeł w maszynce ręcznej z 20-letnim stażem :mrgreen: Koty absolutnie nie miały nic przeciwko, żadnych strajków, rewolucji, wymiotów. Anioły.
Zawaliła pancia. Zabrakło suplementów, coś tam potem jeszcze i milion innych powodów :roll: po około pół roku zmusiło koty na powrót do suchożarcia. Z Dymem to pół biedy, może pojeść normalnie chrupki (Orijene, TOTW), ale z Rudym Rufusem, o, to zabawa na całego, alergik i sterydziarz, nadaje się do założenia osobnego wątku, ryżowe Hillsy musiał (?) zajadać.
Teraz czas się poprawić, przywrócić kotom szczęście i zdrowie. Nauczyć się jeszcze więcej, oswoić kalkulator, zagłębić tematy, a potem dalej nieść dobrą nowinę ;-)

PS: Jestem lekarzem weterynarii z 2-letnim stażem. Można mnie teraz zjeść. 8-)
Awatar użytkownika
hipoteza
Moderator
Posty: 226
Rejestracja: 2011-09-15, 10:59
Lokalizacja: Legnica

Post autor: hipoteza »

Witaj Sayuri,
Jak grzechy wyznane, to już połowa sukcesu :) Myślę, że nikt Cię nie zje mimo wszystko, ale za to będziemy Cię dopingować, żeby udało Ci się jak najszybciej zdobyć suplementy i i wrócić na ścieżkę zdrowego żywienia futer.
A nawrócony weterynarz zawsze cieszy, zatem :kwiatek:
Mam kota na gorącym dachu mojej głowy...
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

Witaj Sayuri, cieszę się bardzo, że się ujawniłaś :-D.

Każdy ma na sumieniu jakies grzeszki ;-), grunt by dążyć do poprawy zachowania :mrgreen:.
Sayuri pisze:Można mnie teraz zjeść. 8-)
E tam, po co zjadać? ;-)
To by była tylko krótka uczta dla podniebienia, bez korzyści długookresowych.
Lepiej będzie, jeśli w ramach pokuty przyczynisz się do zdrowia forumowych (i nie tylko) futerek 8-).
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Awatar użytkownika
koniczynka
Moderator
Posty: 887
Rejestracja: 2011-09-15, 20:09
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: koniczynka »

Witaj!

Miło poznać "nawróconego" weterynarza :-) Mam nadzieję, że razem z nami uda Ci się BARFować już na stałe, a w chwilach zwątpienia znajdziesz tutaj wsparcie :kwiatek:

Co do zjadania to każdy ma jakieś grzeszki, ale nie każdy umie się do nich przyznać i coś z nimi zrobić ;)
Sandra
Moderator
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Sayuri,
Fajnie, że jesteś. :kwiatek:
Witam cieplutko całe stadko.
Każda nawrócona duszyczka i Anioły się uśmiechają jak widać, te wśród nas także :-D
Pozdrawiam
aśka
Moderator
Posty: 178
Rejestracja: 2011-09-21, 19:59
Lokalizacja: śląskie

Post autor: aśka »

Witam ciebie i ogoniaste. :-D
sliver_87
Moderator
Posty: 395
Rejestracja: 2011-09-22, 17:42
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: sliver_87 »

witam ciepło :)
i chętnie zobacze foto Twoich kociastych :-D
Obrazek
Sayuri
Moderator
Posty: 15
Rejestracja: 2012-01-11, 22:51
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: Sayuri »

A dziękować, dziękować.
Zdjęcia na pewno kiedyś będą, tylko trzeba ich poszukać po przeinstalowaniu systemu.

edit: tak na szybko Rude koty na wczasach
Awatar użytkownika
Bianka 4
Moderator
Posty: 1070
Rejestracja: 2011-09-21, 20:14
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Bianka 4 »

Piękny rudzielec !!! A ten pręgowany maluszek to tez Twój?
Szkoda, że jestes tak daleko... BARFujący wet to skarb :mrgreen:
Jak będzie cieplej muszę się wybrać do Olsztyna zrobić mojej Bianeczce badanie słuchu to może Cię wtedy odwiedzę :-D
Sayuri
Moderator
Posty: 15
Rejestracja: 2012-01-11, 22:51
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: Sayuri »

Rudzielec i pojawiający się ze dwa, trzy razy czarnuch to nasze chłopaki.
To srebrzyste pręgowane, to mała szarańcza, tymczasował u nas, już na szczęście w innym, własnym domku :twisted: Tak energicznego kota jeszcze nie mieliśmy.

Do Olsztyna zapraszamy, ale może w bardziej letniej porze, bo jak na razie to tu Syberia i niedźwiedzie polarne.
Awatar użytkownika
Bianka 4
Moderator
Posty: 1070
Rejestracja: 2011-09-21, 20:14
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Bianka 4 »

Do Olsztyna wybieramy się jak będzie cieplej i nabiorę trochę więcej wprawy w prowadzeniu samochodu... na razie nie czuję się jeszcze na siłach pokonania ponad 400 km w jeden dzień :roll:
Sayuri
Moderator
Posty: 15
Rejestracja: 2012-01-11, 22:51
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: Sayuri »

Uprzejmie donoszę, że koty wciągają mięcho nosem. Fusik nawarczał na Dymucha, który skończył wcześniej i poszedł sprawdzić co kto dostał :mrgreen: Fakt, na okoliczność świętowania pańcia szarpnęła się na cielęcinkę, ale mam nadzieję, że przy innych mieszankach nadal tak będzie.
Pani Żaba, co u nas chwilowo (4 miesiąc :roll: ) mieszka przyłącza się do zachwytów. Ciekawe gdzie znajdziemy amatora zwykłych, starych burasek, które trzeba mięsem karmić, skoro nawet darmowy drapak i transporter w ogłoszeniu nie pomaga jak do tej pory. 8-)

No i jak ja mogłam bez wyrzutów sumienia karmić ich chrupkami.
ODPOWIEDZ