Tak wygląda dziś
Czyli z tym masowaniem podobnie jak u psów.
Lekarka mówiła, że nie chciały go już więcej premedykować i skończyły. Wszystko ładnie się goi, więc jutro ściągamy ubranko (choć szkoda
dagnes pisze: W zasadzie istnieją tylko dwie łagodne dla kotów narkozy, które mogą być z powodzeniem stosowane nawet u zwierząt z niewydolnością nerek czy u bardzo wiekowych seniorów:
- narkoza wziewna przy użyciu izofluranu wraz z jednym ze środków analgetycznych,
- narkoza dożylna przy uzyciu propofolu wraz ze środkiem analgetycznym.
Obydwa środki narkotyczne mają bardzo krótkie działanie i można je dozować w zależności od potrzeb. Nie wymagają użycia żadnych środków antagonizujących (wybudzaczy). Koty po takiej narkozie wybudzają się natychmiast same i odzyskują sprawność bardzo szybko.
Przy obydwu typach narkozy konieczne jest założenie wenflonu i w związku z tym nie ma tłumaczenia, że kot podczas zabiegu nie mógł mieć podawanej kroplówki w celu niedopuszczenia do obniżenia się ciśnienia w nerkach i zniszczenia nefronów. W przypadku jakichkolwiek problemów podczas zabiegu, założony wenflon ratuje także kotu życie, bo można natychmiast podać leki (założenie wenflonu po poważnym obniżeniu się ciśnienia tętniczego lub ustaniu akcji serca jest już niemożliwe), a ultrakrótkie działanie narkozy pozwala natychmiast wybudzić pacjenta.
Najlepszą pod względem bezpieczeństwa jest narkoza wziewna przy użyciu izofluranu, gdyż dodatkowo zaintubowanie kota daje możliwość pełnej i szybkiej reanimacji w razie ustania akcji oddechowej. Jest to oczywiście najdroższa procedura, ale dająca największą pewność przeżycia przez zwierzę samego zabiegu oraz zachowania pełni zdrowia po nim. Można oczywiście zaintubować kota stosując inny typ narkozy, ale bezsensem staje się inna narkoza niż izofluran, gdy ma się odpowiedni sprzęt do narkozy wziewnej.
Co najczęściej powoduje, że po narkozie kot ma zniszczone nerki?
1. Znieczulenie domięśniowe i nie podanie wybudzacza, co na wiele długich godzin pozbawia nerki ciśnienia powodując obumieranie nefronów (kot bardzo długo jest nieprzytomny lub półprzytomny),
2. Nie podawanie płynów dożylnie w trakcie działania narkozy (podanie kroplówki tylko po zabiegu jest już "musztardą po obiedzie"),
3. Dopuszczenie do odwodnienia kota przed zabiegiem (powszechnie zalecany brak dostępu do wody na 12 godzin przed zabiegiem); wręcz przeciwnie - przed zabiegiem kota powinno się dodatkowo nawodnić poprzez dopajanie i włączyć podawanie płynów dożylnie natychmiast po podaniu środka usypiającego.
Niestety, wciąż powszechna w polskich gabinetach weterynaryjnych jest narkoza domięśniowa (najczęściej ketamina plus inne leki), nie podawanie antidotów do zaaplikowanych medykamentów, nie podawanie kroplówek, operowanie w pojedynkę, nie zakładanie wenflonu i nie intubowanie pacjenta do zabiegu oraz przyjmowanie na zabieg odwodnionego już kota. Jest to jedną z przyczyn coraz częstszego pojawiania się niewydolności nerek u kotów, które w przeszłości przeszły jakikolwiek, nawet drobny zabieg pod znieczuleniem ogólnym. Stąd też m.in. bierze się opinia o ogólnie dużym ryzyku podawania narkozy i "każdy wie, że jak kot umrze na stole operacyjnym lub wkrótce po zabiegu, to nie była wina lekarza, bo tak się po prostu zdarza". Narkoza wcale nie musi być ryzykowna! Problem polega na tym, jaka to narkoza oraz jaka była cała procedura. I nie chodzi tu tylko o nerki, choć to ogromnie ważne. Tutaj chodzi o życie kota i jego ogólne zdrowie. Wybór leków do znieczulenia oraz podanie lub rezygnacja z podania do nich środków antagonistycznych to decyzja o tym, jak długo będzie żył dany kot i w jakim stanie będą jego wszystkie organy wewnetrzne.
Podejrzewam, że chodzi tutaj o propofol czyli narkozę dożylną, o której pisałam w cytowanym tekście. To oczywiście bezpieczny środek, jeśli oczywiście o ten chodziło. Dopytaj.Komanka pisze:Zaproponowano intubację i jakiś środek na "p"
Komanko, oprócz wspomnianych przez dagnes badań ( morfologii, parametrów wątrobowych, zwłaszcza ALT, AP, bilirubiny całkowitej oraz nerkowych: kreatyniny i mocznika) przed zabiegami chirurgicznymi wykonuje się także badania wskaźników krzepliwość krwi (badania koagulologiczne).Komanka pisze:Jakie badania wykonać przed zabiegiem??
Dotyczy to również kociąt? Planuję przebadać swojego malucha przed kastracją (ok. 5 miesiąca życia będzie kastrowany). Tyle, że nie bardzo wiem na czym się skupić (nigdy nasze zwierzęta nie były badane przed operacjami...).Margot pisze:Komanko, oprócz wspomnianych przez dagnes badań ( morfologii, parametrów wątrobowych, zwłaszcza ALT, AP, bilirubiny całkowitej oraz nerkowych: kreatyniny i mocznika) przed zabiegami chirurgicznymi wykonuje się także badania wskaźników krzepliwość krwi (badania koagulologiczne).Komanka pisze:Jakie badania wykonać przed zabiegiem??