Porady dla nowicjusza

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Vega_k
Moderator
Posty: 93
Rejestracja: 2013-07-30, 20:20
Lokalizacja: okolice Błonia

Post autor: Vega_k »

Ja ze swojej strony polecam Feliway do kontaktu - mam wrażenie, że bardzo dobrze wpływa na koty :)
Awatar użytkownika
_Jadis_
Moderator
Posty: 872
Rejestracja: 2011-10-07, 16:10
Lokalizacja: Zg-c / Legnica

Post autor: _Jadis_ »

Z feliwayem jest ten tylko problem , że podobno jesgo działanie jest bardzo ograniczone... Mozna uzyc jesli pokoj bedzie zamkniety , to feromony sie rozejda w nim, ale jesli chcialabys zeby dzialalo na cale mieszkanie to slyszalam ,z et rzeba by w kazdym pomieszczeniu zamontowac jedno opakowanie, i dziala dopiero po jakims czasie(jak sie rozniesie ).

ale to jest jakis sposob...
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
Obrazek
Awatar użytkownika
Iga1
Moderator
Posty: 20
Rejestracja: 2013-08-22, 15:52
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Iga1 »

Jesli chodzi o sprawy kuwetowe, to był to nasz duzy problem ostatnio. Ogoniasty za potrzeba wychodzi na ogród, ale po operacji nie było o tym mowy. Próbowałam 4 rożne zwirki, ale nie pomagało, załatwiał sie obok kuwety i to na kilka razy.
Nasypalam więc piachu takiego do piaskownic i pomogło trochę.
Obserwować więc trzeba kota.
Awatar użytkownika
_Jadis_
Moderator
Posty: 872
Rejestracja: 2011-10-07, 16:10
Lokalizacja: Zg-c / Legnica

Post autor: _Jadis_ »

Iga1 pisze: Obserwować więc trzeba kota.
To jest tak na prawdę najważniejsza rada. My możemy wymyślać cuda wianki ale każdy kot jest inny, więc w pierwszej kolejności ZAWSZE trzeba obserwować własnego kota i dostosować to do niego. Nigdy nie szukać przyczyny w nim (bo u sasaida o cos zadzialalo wiec u nas tez musi). Zawsze trzeba brac pod uwage to co dany kot akceptuje i jest dla niego najlepsze, takze tutaj zadanie dla wlaścicieli (trzeba poznac swojego kota) ;) i testować rady w poszukiwaniu tej najlepszej;p
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
Obrazek
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

To dobry pomysł z dosypaniem piasku, ziemi do kuwety ze żwirkiem. Moja Mama tak raz zrobiła (podpowiedziałam jej), kiedy na chwilę w domu zawitała dzika kotka czekająca na sterylkę. Mieszka na dworze (mają domki) i tam załatwia swoje potrzeby. Nie wiedziała do czego służy kuweta i robiła gdzie się dało, w końcu podsunęłam pomysł, aby Mama z tego miejsca, gdzie mieszka (i się pewnie w okolicy załatwia) przyniosła trochę ziemi i wrzuciła do kuwety. Pomogło. Załapała, że do kuwety ma się załatwiać. Może z miejsca, gdzie teraz mieszka, zebrać trochę zmieni, trawki itp i do kuwety włożyć, żeby wiedziała, że to miejsce do załatwiania się :mrgreen:
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Maryna
Moderator
Posty: 62
Rejestracja: 2012-04-19, 14:04
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Maryna »

ja tylko dodam od siebie że nowo zaadoptowany kot nie powinien być wypuszczany na podwórko zbyt wcześnie bo może podjąć wędrówkę na "stare śmieci"...
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

Scarletmara napisała taki fajny post w Powitalni, że nie mogę pozwolić by zaginął gdzieś w jej czeluściach :mrgreen:.
A do tego tematu pasuje idealnie:
scarletmara pisze:Monika wychowanie kota dośc mocno przypomina wychowywanie małego dziecka takiego do 3 roku życia. Z takim dzieckiem też jeszcze trudno się porozumieć a jednak się je wychowuje :) Do tego kłopoty z porozumieniem a raczej zrozumieniem drugiej strony ma w tej relacji zdecydowanie bardziej człowiek niż kot :twisted: Kot jest świetny w rozumieniu człowieka jego intencji i uczuć. Kot ma do tego szósty zmysł. W wychowaniu kota najważniejsza jest cierpliwość i żelazna konsekwencja bo te diablątka tylko czychają na nasze chwile słabości i wykorzystują je bez skrupułów. Każdy przejaw braku konsekwencji odczytują jako sygnał, że dana reguła wcale nie jest taka ważna i niepodważalna, więc może wcale nie trzeba jej przestrzegać :twisted: a testowanie w jaki sposób i jak często się "uda" obejść system nigdy im się nie nudzi :-P Kot ma tendencję do rozumienia zakazów w swój bardzo pokrętny sposób. Przykład: nie wolno wchodzić na stół - dla kota oznacza nie wolno wchodzić na stół tędy, teraz i w ten sposób ale może wolno inną drogę a może o innej porze albo inną łapką ? mozliwości jest bez liku i kot na pewno wypróbuje je wszystkie zanim zrozumie, że jednak nie wolno w ogóle wchodzić na stół bez względu na pogodę, nastrój stronę stołu czy część ciała. I tak ze wszystkim. Dlatego cierpliwość i konsekwencja są nieodzowne. I najlepiej dobrze się na samym początku zastanowić czego chcemy kotu zabronić i jakich zachowań nauczyć/oduczyć - ta lista nie może być zbyt długa, więc trzeba wybrać tylko te naprawdę najważniejsze rzeczy (z pozostałymi należy się pogodzić i polubić) bo inaczej tym wychowywaniem człowiek zamęczy kota a kot człowieka.

A czego potrzebuje do szczęścia kot?

Milości i czułości - wtedy kiedy kot ma na nie nastrój ale niekoniecznie wtedy kiedy człowiek ma ochotę pomiziać kotka,

spokoju i rutyny - koty to creatures of habits (jak mości pan Miauczyński z dnia świra) lubią mieć swoje rytuały i oddawać się im regularnie w ten sam sposób najlepiej o tych samych porach. Czym więcej rutyny w zyciu kota tym kot spokojniejszy i szczęśliwszy.

dużo zabawy z czlowiekiem - ulubiona zabawka interaktywna każdego kota to: człowiek z wędka, czlowiek z myszką ewentualnie człowiek z piłeczką.

Jeszcze własny kacik gdzie kocia bedzie mogła w miarę potrzeb odpocząc od człowieka, drapak i kilka półek do wskakiwania i mamy przepis na szczęsliwego mruczka.

Prawda, ze proste :twisted: ?
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Chasing The Sun
Moderator
Posty: 150
Rejestracja: 2018-03-19, 23:28
Lokalizacja: Rainbow

Post autor: Chasing The Sun »

Czy Wasze koty drżą podczas mruczenia???
Nul
Moderator
Posty: 208
Rejestracja: 2016-12-28, 10:47
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Nul »

Hm, u moich to nie wiem, czy nazwałabym to drżeniem, może raczej wibrowaniem? Mała w ogóle rzadko do mnie mruczy i cichutko, a kocur owszem chętnie włącza motorek, ale chyba drżenia przy tym nie obserwowałam... Natomiast wibracje , kiedy go miziam przy tym mruczeniu, to owszem.
Miau...
Chasing The Sun
Moderator
Posty: 150
Rejestracja: 2018-03-19, 23:28
Lokalizacja: Rainbow

Post autor: Chasing The Sun »

Pytałam o to drżenie, ponieważ od soboty jest ze mną druga kicia. Dość bacznie ją obserwuję i zauważyłam że podczas mruczenia oprócz tych wibracji które znam, widzę delikatne drżenia główki i łapek. Kicia leży zrelaksowana, rozłożona w całej okazałości a delikatnie trzęsą się jej uszka. W pierwszym momencie myślałam że drży z zimna :-/
Anilina
Moderator
Posty: 995
Rejestracja: 2017-07-20, 15:05

Post autor: Anilina »

Chasing The Sun, czy drży tylko przy mruczeniu? Obserwowałaś ją w innych okolicznościach? Kotka mojej siostry tak miała w wieku dziecięcym, drżała na całym ciele od czasu do czasu. Jej wetka bagatelizowała sprawę twierdząc, że rosnące koty tak miewają, ale ja się wówczas zastanawiałam, czy to mogło się wiązać z jakimiś niedoborami. Niestety nie sprawdziłyśmy tego, bo siostra bardziej wierzyła lekarce i żadnych badań nie robiła... Kotce przeszło.
Awatar użytkownika
małga
Moderator
Posty: 893
Rejestracja: 2014-11-20, 22:03
Lokalizacja: znad morza/W-wa
Kontakt:

Post autor: małga »

Warszawa jutro kocie targi i bezpłatne wykłady nie tylko dla nowicjuszy ;-) https://www.facebook.com/events/1019620638193876/ CatExperts.
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki THE TRUTH IS OUT THERE
Awatar użytkownika
małga
Moderator
Posty: 893
Rejestracja: 2014-11-20, 22:03
Lokalizacja: znad morza/W-wa
Kontakt:

Post autor: małga »

malgob pisze:jak się zamknę w toalecie też z wiadomych powodów, to też potrafi w nie drapać….
nie zam powodu, by się zamykać w toalecie przed kotem :mrgreen: przepraszam, ale musiałam, bo mnie to rozbawiło :kwiatek:
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez małga, łącznie zmieniany 1 raz.
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki THE TRUTH IS OUT THERE
Saga
Moderator
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

małga pisze:
malgob pisze: napisał/a:
jak się zamknę w toalecie też z wiadomych powodów, to też potrafi w nie drapać….
nie zam powodu, by się zamykać w toalecie przed kotem przepraszam, ale musiałam, bo mnie to rozbawiło
:mrgreen: padłam :-D przecież to jest podstawowa zasada kocia - jesteś w łazience, więc kot ma ZAWSZE potrzebę odwiedzenia tego miejsca :-). Mój Maks najpierw kulturalnie stuka do drzwi, jeśli brak reakcji to jest stukanie + drapania a trzeci etap to się włącza wycie. A Mufka ostatnio ćwiczy samodzielne otwieranie drzwi i skacze na klamkę :-). I moje koty mają już 2 lata i 8 miesięcy, naprawdę nie wylegują się całymi dniami na parapecie ;-). Jak śpią grzecznie w nocy jak człowieki ;-) to w dzień są manewry :lol:
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Saga, łącznie zmieniany 1 raz.
malgob
Moderator
Posty: 50
Rejestracja: 2018-10-08, 11:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: malgob »

Dziewczyny litości,jak załatwiam grubsze sprawy w toalecie a kocia siedzi o krok naprzeciwko wielce zdziwiona i zaciekawiona to jest to... trochę krępujące.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez malgob, łącznie zmieniany 1 raz.
Jasia
ODPOWIEDZ