Warszawa - dyskusja o BARFnym zaopatrzeniu
Muszkieterów mówisz? Obym nie zapomniała, to pojadę i sprawdzę.
teriery irlandzkie - hodowla Zofijówka http://www.zofijowka.cba.pl
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
To dosyć duże targowisko, i najlepiej jechać rano - ale warto. Ze znalezieniem nie powinno być problemów, jest to plus minus skrzyżowanie muszkieterów z rękodzielniczą, ale wejść jest kilka i od różnych stron - w razie jakichkolwiek problemów z trafieniem zapytajcie kogoś o stary zieleniak / targowisko, pod tą nazwą zna to miejsce bardzo dużo osób w tamtym rejonie 
Można żyć bez dobermana... Ale po co?
Ale to nie są hale u wylotu Rękodzielniczej? Patrzę na googlemapsie, gdzie to może być. Jestem bardzo ciekawa tego targowiska. Pod HM ani mi teraz po drodze, ani zaparkować tam nie idzie. W tygodniu szczególnie. Mięcha szukać w budach, czy tam hurtownia jest?
teriery irlandzkie - hodowla Zofijówka http://www.zofijowka.cba.pl
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Możliwości dojazdu tam są z różnych stron, ja znałem taki i tak podałem - ale w GPS i na GOOGLE MAPS możecie sobie wpisać Leonidasa 55, tak chyba będzie najprościej.
Co do konkretnego miejsca - ciężko wyjaśnić komuś, kto nigdy tam nie był, wszystko zależy od tego którym wjazdem się tam dostaniecie itp - osobiście jeżeli chodzi o mięso to polecam hurtownię która stoi na przeciwko hurtowni Danone, duża, żółta hala. Tylko ciepło się ubierzcie, bo wybierać wchodzi się do dużej chłodni.
Mam nadzieję, że uda Wam się trafić, myślałem że o tym miejscu cała Warszawa wie, ale jak widać nie :)
Co do konkretnego miejsca - ciężko wyjaśnić komuś, kto nigdy tam nie był, wszystko zależy od tego którym wjazdem się tam dostaniecie itp - osobiście jeżeli chodzi o mięso to polecam hurtownię która stoi na przeciwko hurtowni Danone, duża, żółta hala. Tylko ciepło się ubierzcie, bo wybierać wchodzi się do dużej chłodni.
Mam nadzieję, że uda Wam się trafić, myślałem że o tym miejscu cała Warszawa wie, ale jak widać nie :)
Można żyć bez dobermana... Ale po co?
Leonidasa zmienia postać rzeczy :D Już się cieszę na wycieczkę 
teriery irlandzkie - hodowla Zofijówka http://www.zofijowka.cba.pl
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Byłam tam dziś i niestety hurtowni mięs już nie ma 
teriery irlandzkie - hodowla Zofijówka http://www.zofijowka.cba.pl
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
W takim razie przepraszam za wprowadzenie w błąd - mieszkałem w Warszawie 20 lat, i od małego najpierw z rodzicami, później sam, zaopatrywaliśmy się właśnie w tamtym miejscu. Od roku nie ma mnie w Warszawie, i nigdy bym nie pomyślał, że mogli to miejsce ot tak po prostu zamknąć
Nie mam po co wracać do stolicy...
Można żyć bez dobermana... Ale po co?
Roberx, nie ma za co przepraszać! Wprowadziłeś na trop, a że on się rozmył to już inny temat 
teriery irlandzkie - hodowla Zofijówka http://www.zofijowka.cba.pl
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Zakupiłam wczoraj takiego kurczaka z czystej ciekawości. Cena 12,40 zł./kg.Margot pisze:Ja od pewnego czasu kupuję różne elementy kurczaka zagrodowego w Realu (na Ursynowie). Towar jest sprzedawany w części samoobsługowej, na zielonych tackach, pochodzi z firmy Sedar (na etykiecie jest nazwa: kurczak zagrodowy z Podlasia, bez pasz genetycznie modyfikowanych, mam nadzieję, że widział choć kawałek zagrody).
Na kurczakach nie znam się absolutnie bo nie jadam tego ptactwa naładowanego antybiotykami i hormonami, ale zakupiony egzemplarz wyglądał jakoś inaczej niż te, co są zazwyczaj w sklepie - nieco inny kolor mięsa, bardzo żółty tłuszczyk i taki bardzo "kurzy" zapaszek.
Koty dosłownie oszalały, jak go kroiłam na części
Próbki mięsa, które dostały do degustacji, włomotały bez mrugnięcia okiem
Ostatnio zmieniony 2014-04-04, 17:52 przez Skipper, łącznie zmieniany 1 raz.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)