Ostatnio rzucając okiem na skład mokrych komercyjnych jakościowych karm dla kotów, takich jak Ziwipeak czy Herrmanns Bio oraz zalecane dawki żywieniowe tych karm dla kotów, zaczęłam się zastanawiać, czy ilości mięsa, które podajemy naszym futrzakom w Barfie, czyli przeciętnie ok. 25gramów mięsa na kg m.c. kota, w rzeczywistości nie są za duże, i czy kot , aby na pewno nie dostaje za dużej ilości białka (oczywiście zakładam sytuację, że mieszanka jest dobrze zbilansowana pod względem białka , tłuszczu i innych składników, w granicach zalecanych przez kalkulator norm, nie mam na myśli przypadku, gdzie z racji zastosowania zbyt chudych gatunków mięs jest tego białka zbyt dużo).
Dla przykładu:
mokra karma Ziwipeak z jagnięciną, puszka 170- gramowa ma starczyć kotu o wadze 4kg na dwa dni, czyli porcja dzienna ma wynosić 85gram
saszetka Herrmann’s Bio o zawartości 85gr. ma starczyć kotu o wadze 4kg. na cały dzień
Skoro karmy komercyjne zawierają mięso o mniejszej wartości dla kota, bo przetworzone, to dlaczego sugerowana dawka dzienna jest niższa niż porcja Barfa, gdzie 4 kg kot o normalnej aktywności powinien dostać 100gr. samego mięsa o odpowiedniej zawartości tłuszczu, nie licząc suplementów i dodawanej wody, które ilość porcji jeszcze zwiększą?
Pamiętam, że gdzieś na forum Dagnes pisała, że prawidłowe ilości serwowanego kotom mięsa mieszczą się w przedziale 15-35gr. na kg. m.c. Czy w takim razie (patrząc na dawki wyżej wymienionych jakościowych karm gotowych) dorosłemu kotu nie powinniśmy raczej serwować mięsa w ilości bliższej dopuszczalnej dolnej granicy, czyli 15-max. 20gr na kg. m.c. ?
zmieniłam nieco tytuł wątku

