Język polski - mowa zapomniana...

Radosna twórczość na dowolny temat
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

martens pisze: Dodam jeszcze, że pracuję od paru lat w korporacji. Jedna z moich kierowniczek (tfu! managerek) ciągle mówi "standarTowy", "standarTowo", itp. Za każdym razem szarpie mi to nerwy. Ale jakoś nie mogę się zdobyć na odwagę i jej powiedzieć, że takie słowo nie istnieje...
A ja pracuję na licencji :-> i niegdyś z menadżerką, która gdy ktoś sobie nie radził wpadała na kuchnię krzycząc: "pomóż?! pomóż ci?!"... Chodziło oczywiście o to, czy ci "pomóc". Inna za to moje nazwisko przez długi czas wymawiała S-i-wińska... Jakby na początku nie było si (ś), tylko osobno s + i, i tłumaczyła mi, że to ja źle je wymawiam. Takie wykształcone te magistry :->
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

Napiszę o jeszcze jednym hicie rozłażącym się po internecie jak zaraza ;-).

Doprowadza mnie do nerwicy, gdy w celowniku liczby mnogiej widzę końcówkę -ą zamiast końcówki -om.
Tak tworzone są i powielane potworki, np.:

Przyglądałem się dziewczyną w restauracji.
Dam pielęgniarką czekoladki.
Pokaż ludzią swoje obrazy.


:evil:
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

A pan prokurator krajowy JK, który juz długo nie jest ministrem spraw wewnętrznych i administracji.....mawiał piorytet... :-D oraz nadużywał końcówek ...om.
Przeciwstawiał się siłom i godnościom osobistom :lol:
agal
Posty: 296
Rejestracja: 2011-09-27, 10:55
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: agal »

dagnes pisze:Doprowadza mnie do nerwicy, gdy w celowniku liczby mnogiej widzę końcówkę -ą zamiast końcówki -om.
Dagnes ;) Ponieważ teraz nauki o języku jak na lekarstwo w szkołach, mało kto wie, co to jest celownik (no chyba że ten w karabinie ;) ). A ci, którzy się uczyli przed laty, taką informację z pamięci wyrzucili :(
Dodatkowo, sądzę, ludzie coraz gorzej słyszą - i naprawdę trudno im usłyszeć różnicę między ą a om, nie słyszą też akcentów :( Dlatego mówią: matematyka, zrobiliśmy :(

Mnie natomiast do furii doprowadza, jak facet mówi, np. wziełem :evil: I o ile własnego chłopa uchodzi mi poprawić (co też czynię wspólnie z progeniturą, także płci męskiej ;) ), o tyle - teścia nie śmiem ;) A w końcu to wszystko jego wina 8-)

Ag.
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

agal pisze:Dlatego mówią: matematyka, zrobiliśmy :(
To akurat bardziej wynika z tego, że w języku polskim większość słów tak się właśnie akcentuje i przychodzi to naturalnie
agal
Posty: 296
Rejestracja: 2011-09-27, 10:55
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: agal »

Hmmm, owszem, ale są słowa, które akcentuje się inaczej. I było tak zawsze. Pamiętam ze szkoły, kiedy nauczycielka poprawiała nas, byliśmy w stanie powtórzyć (no, ale to było ze 40 lat temu ;) ). Teraz dzieci nie umieją. Po prostu nie słyszą róznicy: matematyka i matematyka, to to samo słowo ;)

Ag.
Ostatnio zmieniony 2013-11-11, 14:04 przez agal, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

agal pisze:mało kto wie, co to jest celownik (no chyba że ten w karabinie ;) )
Dobre, rozbawiłaś mnie prawie do oplucia monitora :lol:.
Gdy pisałam o celowniku, to karabin był ostatnią rzeczą, jaka mogła mi przyjść do głowy.

Na mojej prywatnej liście językowej hańby są jeszcze błędy typu:
ja umię
ja rozumię
lub
pierszy
czeci

itp.

One też pewnie wynikają z powszechnego zaniku zmysłu słuchu ;-).
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Jest taki dowcip sytuacyjny;
Czarnoskóry student na polonistyce zadaje pytanie;
Jak to w końcu jest z tym polskim?
Pies ścieka i woda ścieka ???
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Sandra pisze:Pies ścieka i woda ścieka ???
o matko, chwilkę musiałam się zastanowić o co z tym "ścieka" chodzi :shock:
już wiem !!
pies szczeka i woda ścieka (cieknie)

Taaa, teraz coraz więcej mamy leniuchów językowych (no chyba, że nieuki, to jak mój pan od fizyki mawiał: powinni się do podstawówki po odszkodowanie zgłosić, że się nie nauczyli).

Mój były teść mawia "weszłem", "poszłem" (a ja tylko zębami zgrzytałam w cichości swojej gęby, bo przecież nie wypada starszej od siebie osobie zwrócić uwagę).
Nie wiem skąd to się bierze?
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Znajomy mi kiedyś powiedział, jak mu delikatnie zwróciłam uwagę na błędy w pisowni, bo już po prostu nie mogłam spokojnie czytać tych jego wypocin i patrzeć na te "byki" (pomijam fakt, że nie zawsze można było zrozumieć, o co dokładnie mu chodzi), że jestem niekulturalna, nie idę z duchem czasu i czepiam się nie wiadomo czego - on nie ma czasu na zwracanie uwagi na takie rzeczy, jak ortografia itp. A na koniec dość długiego wywodu dowiedziałam się, że mam coś nie tak z głową :evil:

Tak na marginesie mój rozmówca był mocno nadzianym kasą, zapracowanym biznesmenem, z bardzo szerokimi - jak się chwalił, kontaktami... Szkoda, że z polszczyzną był mocno na bakier - facet po studiach, a zdania poprawnie po polsku nie umiał ułożyć :evil:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Meri
Posty: 863
Rejestracja: 2012-07-07, 20:00
Lokalizacja: Nowy Targ
Kontakt:

Post autor: Meri »

Skoro nasz prezydent ma problemy z pisownią to co się dziwić, że biznesmeni też mają. :lol:
Obrazek
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Hehehe, to jest dopiero bełkot (konkretnie w wykonaniu jednej osoby). Przykłady poniżej:
- jedzie na feriozę
- wstawiaj wodę na czajana
- jedzie na nartelle
- zanikejszyn (???)
- nie nerwaj mnie
- jak założę jesionellę
- gapejszyn (???)
- napisz na komputeryzacji
- spedycjoza kontrolejszyn przyjechała
- pracusiasz
- ja się śpieszywszy
- na perkusjoza grający
- fotografioza...
to tylko nieliczne przykłady. Nota bene osoba po studiach.
Czasami jak słucham tego bełkotu to krew mnie zalewa i mam po prostu ochotę wyjść z pokoju, bo robi mi się niedobrze :-/
PS. Rzecz się dzieje w pracy :confused:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
Komanka
Posty: 663
Rejestracja: 2012-08-03, 09:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Komanka »

Skipper pisze:To tylko nieliczne przykłady. Nota bene osoba po studiach.

Czasami jak słucham tego bełkotu to krew mnie zalewa i mam po prostu ochotę wyjść z pokoju, bo robi mi się niedobrze
Mnie to wygląda nie na błędy językowe, ale na silenie się na dowcip. Jednak - jak mawiali starożytni - "Co za dużo, to i świnia nie przeje" :mrgreen:
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Hmmm... myślisz, że można tak 8 godzin dowcipkować ? :roll:
Bez żadnego ładu, składu i związku ? :-/
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

można, można, te powiedzonka to (niektóre) i mi są znane, ale na szczęście nikt w moim kręgu ich nie nadużywa.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
ODPOWIEDZ