Nie wiem czy już jest taki temat ale jeśli tak to proszę modów o przeniesienie.
Znalazłam artykuł o ziołach w diecie naszych milusińskich. Osobiście nie znam się na tym ani trochę ale bardzo mnie to zaciekawiło jako, że ostatnio ten temat wypłynął przy okazji wspólnych zakupów.
Prosiłabym, by wypowiedziały się osoby, które mają pojęcie w temacie, rozwiną go ewentualnie zmodyfikują to, co mówi autorka. Miłej lektury i dyskusji !
Ostatnio kupiłam psu paczkę suszonej żurawiny - okazała się najsmaczniejszym smaczkiem na świecie. Jaka jest maksymalna dawka tych owoców w formie suszonej u małego, 6-kg pieska? Tak do 20 sztuk? 10? I czy mogę podawać ją długoterminowo? Ostatnio dosypuję też szczyptę suszonej pokrzywy do miski z warzywami - mam nadzieję, że mogę podawać ją ot tak - zapobiegawczo? Jeśli chodzi o zioła, pies dostaje jeszcze dziką różę i ostropest.
Sprawdź czy ta żurawina nie jest nasączana cukrem.
Zajrzyjcie do tematu o naparach ziołowycch do picia. Wydaje mi się to lepszym sposobem niż podawanie liści
Ja bym podawała 3x w tygodniu mniej niż garść dziennie. To roślina, a więc bardziej dodatek do diety aniżeli podstawowy składnik. Dobrze działa na układ moczowy.
u nas suszona żurawina służy jako smaczki przy treningu ;) a czasem po prostu jak chcemy im coś dać w nagrodę za dobre zachowanie ;)
z mężem jemy ją w sporych ilościach, dlatego zawsze jest w domu pełny słoik (on dla smaku, ja na drogi moczowe - odkąd mamy ją w diecie ani razu nie miałam zapalenia pęcherza ;) )
To indyjski żeń szeń - doskonały adaptogen dla układu nerwowego. Musisz poczytać o działaniu na necie i jeśli zdecydujesz się podawać swojemu psu podam Ci dokładne dawkowanie, ew. sklecimy jakąś mieszankę.
Sihaya mogłabyś mi podpowiedzieć jak mam podawać ten indyjski żeń-szeń? Poczytałam i w sumie brzmi nieźle , spotkałam się też z kapsułkami ale jak wiadomo pewnie będą droższe niż sama przygotuje specyfik.
Pies powinien mieć więcej praw niż człowiek, jest bowiem jednostką zdecydowanie szlachetniejszą. - Joanna Chmielewska
Moja magiczna księga zielarska podaje dawkowanie ashwagandhy (suszonego korzenia) dla psa od 50 do 125 mg/kg m.c najlepiej w dwóch podzielonych dawkach. Myślę, że Twój psiak może dostawać 100 mg/kg, co będzie równe ok. 3 g/dzień. Podzieliłabym tę dawkę na rano, popołudnie i wieczór. Po dobrym tygodniu stosowania powinnaś obserwować zmiany w zachowaniu, pies powinien się wyciszyć, być bardziej skupiony i zrównoważony. Moja znajoma - szkoleniowiec z Idaho, obserwowała bardzo pozytywne reakcje u swoich psów. Ashwagandhę można podawać nawet do pół roku, po 2 miesiącach warto jednak zrobić krótką przerwę schodząc odpowiednio wcześniej stopniowo z dawki 100 mg do 0. Praktycznie nie ma przeciwwskazań do jej zażywania, jednak nie poleca się jej łączyć z lekami psychotropowymi i kardiologicznymi.
Eluiedziu, nie znajduję nic o jagodach goji dla piesków, ale czuję, że nie różnią się one od innych jagód jakoś specjalnie, poza znacznie większą zawartością witaminy C. Można je podawać na wyczucie, w takiej samej ilości w jakiej podałabyś zwykłe jagody suszone lub 30% ilości świeżych jagód jaką mógłby normalnie zjeść Twój pies. Warto je podawać przy biegunkach, problemach z żołądkiem, sercem, dla podniesienia odporności lub osłabionym i starszym zwierzętom.