Maszynki do mielenia mięsa
Ponieważ na kaczych skrzydłach zabiłam moją zelmerowską maszynkę (mam drugą jeszcze), ostatnio nabyte porcje kacze mieliłam w ręcznej maszynce Alfa cośtam. Ale tu teraz pytanie - jak toto przytwierdzić, żeby nie latało?? Ślizga się to masakrycznie po blacie, mimo iz niby dokręcona na max?? Przykręcałam wielkim gwoździem, gwózdik się zgiął a maszina nadal się ślizgała jak się zaparłam żeby zmieliło!!
Zamieszczam link do tematu założonego przez Sojuza
Noże do maszynki do mielenia mięsa o dwóch ramionach
noże przerabiane specjalnie do szarpaka
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.ph ... iew=newest
Winien być częścią tego wątku.
Noże do maszynki do mielenia mięsa o dwóch ramionach
noże przerabiane specjalnie do szarpaka
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.ph ... iew=newest
Winien być częścią tego wątku.
Czemu nie mogę otworzyć tematu z nożykami do maszynki?
Swoją drogą dam opinię o mojej maszynce. Kupiłam Zelmera tego, który 1,3kg/min mieli. Generalnie wszystko fajnie, oprócz tego koszmarnego pisku, kiedy coś się zatnie. Koty mało na zawał nie schodzą, a mnie pękają uszy. Trochę szkoda, że nożyki dołączone do maszynki nie wszystko ładnie mielą. Generalnie jestem zadowolona i uważam, że wystarczy taka dla kilu kotów. Przy większej ilości robienia mieszanek, chyba bym zeszła..
Swoją drogą dam opinię o mojej maszynce. Kupiłam Zelmera tego, który 1,3kg/min mieli. Generalnie wszystko fajnie, oprócz tego koszmarnego pisku, kiedy coś się zatnie. Koty mało na zawał nie schodzą, a mnie pękają uszy. Trochę szkoda, że nożyki dołączone do maszynki nie wszystko ładnie mielą. Generalnie jestem zadowolona i uważam, że wystarczy taka dla kilu kotów. Przy większej ilości robienia mieszanek, chyba bym zeszła..
klauduska, chodzi Tobie o temat, gdzie oferuję przerabianie noży do szarpaków? Obecnie znajduje się w dziale Barfnego zaopatrzenia, więc aby mieć do niego dostęp, trzeba napisać 50 postów. Akurat ten temat może być dostępny dla każdego, ponieważ nie ponoszę ryzyka związanego z wykonywaniem nożyków czy ich zakupem. Do pracy zabieram się dopiero po otrzymaniu pieniędzy. 
DO Władz Forum:
Jeżeli uznacie moją prośbę za stosowną, proszę o przeniesienie wątku Noże do maszynki do mielenia mięsa o dwóch ramionach do działu BARFne Technikalia lub BARFnego Zaopatrzenia (główne podforum)
[ Komentarz dodany przez: dagnes: 2013-11-01, 13:20 ]
Temat został przeniesiony do działu BARFny Kramik
DO Władz Forum:
Jeżeli uznacie moją prośbę za stosowną, proszę o przeniesienie wątku Noże do maszynki do mielenia mięsa o dwóch ramionach do działu BARFne Technikalia lub BARFnego Zaopatrzenia (główne podforum)
[ Komentarz dodany przez: dagnes: 2013-11-01, 13:20 ]
Temat został przeniesiony do działu BARFny Kramik
- happy_jump
- Posty: 20
- Rejestracja: 2013-10-31, 17:27
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Przyznam, że trochę mi się nudziło i przeczesałem wątek z ciekawości, ale też w poszukiwaniu odpowiedzi na Twoje pytanie. Podobne pytanie zadano w pierwszym poście tego tematu.

Post do usunięcia - zdublowany
[ Komentarz dodany przez: Sandra: 2013-11-03, 18:29 ]
czysciutko
Wiele osób posiada maszynki firmy Zelmer.Aldaker pisze:JAKICH MASZYNEK DO MIELENIA używacie??
karola7 pisze:Ja także mam Zelmera 586.5 , kupiona jakiś czas temu na allegro, za niecałe 160zł już z przesyłką.
harpia pisze:Zelmer 586.5
ola pisze:[Zelmer] model 986.80
aneta pisze:Ja mam Zelmera Dafne 1400 W w rozmiarze 5
Aldaker pisze:Do mnie dotarł Zelmer 986.8 i .... indorek ze skórkami leci bez problemu.
narvalcat pisze:Ja mam Braun Triumph G3000. Skusiłam się na niego z uwagi na jego moc.
adorin pisze:Maszynka - używam współczesnego, elektrycznego Zelmera 586.5
Villemo7 pisze:w Biedronie ZELMER 586.5
isabelle30 pisze:mam Zelmera Dianę
kasumi pisze:zakupiłam w końcu Zelmera Dianę
Bianka 4 pisze:Od kilku miesięcy też jestem szczęśliwą posiadaczką Diany
kasiek pisze:Kenwood Major Titanium KM 023
Dzaruna pisze:kenwood mg700
Są też sprawy DLA MODERACJISonya pisze:Zelmer Diana 886
Post do usunięcia - zdublowany
[ Komentarz dodany przez: Sandra: 2013-11-03, 18:29 ]
czysciutko
- happy_jump
- Posty: 20
- Rejestracja: 2013-10-31, 17:27
Tylko czy te maszynki dają radę mielić kości. Trochę poczytałam, ale praca nie pozwala mi na przewertowanie całego wątku, mimo chęci. Najlepiej jakby ktoś w pierwszym poście uzupełnił informacje o maszynkach, bo teraz jest lekki bałagan.
No i druga sprawa - szukam maszynki do 200 zł max, nie mam funduszy na droższą, tym bardziej że chcę mielić tylko dla kotów - sama nie jadam mielonego mięsa wogóle.
Dzisiaj zmielę w mięsnym, o ile na zmielenie kości się zgodzą.
No i druga sprawa - szukam maszynki do 200 zł max, nie mam funduszy na droższą, tym bardziej że chcę mielić tylko dla kotów - sama nie jadam mielonego mięsa wogóle.
Dzisiaj zmielę w mięsnym, o ile na zmielenie kości się zgodzą.
happy jump ja mielę skrzydełka kurze (jeszcze spróbuję kiedyś szyjki).
Najpierw je siekierką na desce trochę "pokruszę" i później raz mielę na sitku z największymi oczkami, drugi raz przez mniejsze przepuszczam.
Mam maszynkę zelmera Dianę (numeru nie pamiętam). Dokupiłam tutaj nożyki o dwóch skrzydełkach od Sojuza i szarpak (na allegro). I zamiast bawić się w krojenie mięsa, szybko i sprawnie szarpakiem mielę na większe kawałki.
Najpierw je siekierką na desce trochę "pokruszę" i później raz mielę na sitku z największymi oczkami, drugi raz przez mniejsze przepuszczam.
Mam maszynkę zelmera Dianę (numeru nie pamiętam). Dokupiłam tutaj nożyki o dwóch skrzydełkach od Sojuza i szarpak (na allegro). I zamiast bawić się w krojenie mięsa, szybko i sprawnie szarpakiem mielę na większe kawałki.
Ja też mam Dianę Zelmera ale osttanio na sporym kawałku tłuszczu (dość twardy) poszła mi nasadka plastikowa na wale mielący...dobrze że druga była w zapasie. Więc zastanawiam się czy to samo się nie stanie na kostkach?
Pies powinien mieć więcej praw niż człowiek, jest bowiem jednostką zdecydowanie szlachetniejszą. - Joanna Chmielewska
Mam zelmera 986, mieliłam na niej kadłuby z kurczaka, ćwiartki i skrzydełka. Nieraz trochę piszczała ale radę dawała. Wołowinę, gdy przywoziłam na raz nawet czasem kilkanaście kilo, wolałam już mielić na ręcznej alfie, było o wiele szybciej. Strasznie mnie denerwowały przerwy by silniczek mógł ochłonąć 


