Rośliny w diecie psów

ODPOWIEDZ
bura4
Moderator
Posty: 327
Rejestracja: 2012-07-18, 20:56
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: bura4 »

A jak uważacie z surową dynią?? Nadaje się?? Mój pies uwielbia... Wiem, że niektórzy ją pieką czy parują, ale jak surowa? I właśnie czy zwykła dynia czy piżmowa tez będzie ok?
kelpie87
Moderator
Posty: 257
Rejestracja: 2012-09-29, 16:11
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Kontakt:

Post autor: kelpie87 »

Ja daję do psich warzywek dynię z własnego ogrodu już 3-ci rok, i nie widzę żeby miała skutki uboczne ;-)
Ania & czarne ruskie
www.infiniventus.pl
czkavka
Moderator
Posty: 53
Rejestracja: 2013-04-02, 19:38

Post autor: czkavka »

jeśli gotuję warzywa to czy muszę je dokładnie miksować czy wystarczy,że zgniotę je widelcem?
isabelle30
Moderator
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Wystarczy że je pokroisz na plastry... ale jak bardzo chcesz możesz je rozgniatać widelcem - szybko Ci przejdą takie pomysły :mrgreen:
Żebyś nie wiem jak cudowała i je mieliła - i tak ich nie doprowadzisz do formy nadtrawionej... pies wyciągnie tyle ile może a resztę wydali na trawnik, bez względu na stopień rozdrobnienia (w przypadku ugotowanych)
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Ja swojemu czasem daję resztki z moich warzyw. Ja gotuję na parze więc są niesolone ani nic. Nie rozdrabniam mu dodatkowo. z resztą to i tak w naszym przypadku tylko dokładka i to nieregularna (bo u mnie nieczęsto bywają resztki czegokolwiek)
isabelle30
Moderator
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

U nas głównie z rosołu przed doprawieniem... lub z zupy pomidorowej, albo buraki z czerwonego barszczu. oraz owoce z kompotu a latem owoce spod drzewa w parku... Ale raczej codziennie na malutką kolację jest porcyjka - do leków musi być dodatek
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
nerosław
Moderator
Posty: 41
Rejestracja: 2013-10-30, 20:55
Lokalizacja: warszawa

Post autor: nerosław »

Mam pytanie
Poczytałam sobie troszeczkę ten wątek i widze że sporo osób pisze o tym że robi papki z warzyw i owoców. Ja daje owoce w całości czy robie źle ?
rashka
Moderator
Posty: 79
Rejestracja: 2013-02-08, 00:52
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: rashka »

Ponieważ pies jest względnym mięsożercą to jego układ trawienny jest przystosowany do trawienia mięsa. To, co dostaje od natury jest już w części nadtrawiony- czyli zawartość żołądka swojej ofiary, np. krowy czy królika.

Dlatego też wszystko, co jest pochodzenia roślinnego- a więc owoce i warzywa- należy jak najmocniej rozdrobnić, zmiażdżyć, rozmixować by pies był w stanie to strawić. Jeśli dasz psu np. pokrojoną w paski marchewkę to zobaczysz, że pies ją wydali w stanie praktycznie nienaruszonym. Pies nie pogardzi przejrzałymi (ale nie zgniłymi!) owocami / warzywami, takimi które mają już rozbite ścianki celulozowe a więc są już łatwiej strawne dla naszego drapieżnika.
nerosław
Moderator
Posty: 41
Rejestracja: 2013-10-30, 20:55
Lokalizacja: warszawa

Post autor: nerosław »

Czyli gotowanie też jest wskazane ?
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

To niezupełnie tak.
Zacznijmy od tego, że w naturze psowate bardzo rzadko zjadają zawartość żołądków dużych zwierząt. Wytrząsaja lub wręcz odwlekają cały żołądek a jedzą resztę. Z kolei w żołądkach małych zwierząt, które są zjadane w całości, praktycznie nie ma czegoś takiego jak warzywa. Są trawy, zioła, może jakieś korzenie. Tu, fakt, jest to nadtrawione i w tej formie częściowo przystępne dla psa z powodów, które opisałaś.
Natomiast podawanie warzyw i papek warzywnych jest tylko ludzkim wymysłem. Nie ma się wiele do tego co pies jadałby w naturze. Nawet w postaci papki jest to w większości balast. Moim skromnym zdaniem szkoda zachodu bo jako balkast można rozgnieść siemię lniane - dużo mniej roboty a efekt praktycznie taki sam
Z owocami z kolei jest trochę inaczej bo jest to pokarm psom nieobcy. Ale za to sezonowy :-) Owoców wcale nie trzeba rozgniatać na papkę. Ale należy podawać bardzo dojrzałe - do takich właśnie pies w naturze najprędzej miałby dostęp. Jesienne spady z drzew czy dojrzałe "jagody" na krzakach latem. Jedno co warto pamiętać - owoce to jest smakołyk, mały dodatek do diety a nie jej duża część. Są napakowane cukrami, a tego pies nie powinien dostawać dużo
nerosław
Moderator
Posty: 41
Rejestracja: 2013-10-30, 20:55
Lokalizacja: warszawa

Post autor: nerosław »

Ok dzięki
Czyli nie szkodzi nic jak raz w tygodniu psy pochrupią sobie marchewkę czy kawłek jabłka skoro im to smakuje ?
Jeśli chodzi o owoce to moje psiaki same zrywają sobie truskawki :-)
sachma
Moderator
Posty: 16
Rejestracja: 2013-10-30, 18:53
Lokalizacja: Pruszcz Gdański

Post autor: sachma »

Lenny uwielbia marchewkę - sam podkrada mi z siatki jak wracam z zakupów :P je jak gryzaki ;) nie wliczam tego do porcji. Oba też podjadają opadłe jabłka w ogrodzie ;) żyją :P a robią tak od dawna ;)
gotowe papki robię im z surowych warzyw - blenduje je na papkę, przeważnie w papkach przemycam rybę :P czasem podroby, których nie chcą (serce wołowe ostatnio było niezjadliwe :P) a czasem po prostu dorzucam twaróg, bo trzeba czymś dosmaczyć - dla nich papka bez jabłka i buraka nie istnieje :P dwa składniki które być muszą, bo inaczej kręcą nosem ;)
Obrazek
rashka
Moderator
Posty: 79
Rejestracja: 2013-02-08, 00:52
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: rashka »

Ja jednak bym im te warzywa rozgniotła. Jak już wcina to i niech będzie jakaś korzyść dla organizmu, np. psom wystawowym podaje się buraczki i marchew na poprawę pigmentacji :lol:
Awatar użytkownika
Baniusia
Moderator
Posty: 25
Rejestracja: 2013-08-27, 11:53
Lokalizacja: Warszawa

żołędzie

Post autor: Baniusia »

Nie wiem, gdzie o to zapytać... więc pisze tutaj. Dwie moje sunie uwielbiają żołędzie. Jedna starsza tylko rozgryza, a młodsza, zjada... Dziewczyny nie są podobne do dzików... a robią to z takim zapamiętaniem, jak one. I w końcu pytanie: czy jedzenie żołędzi to wynik braku czegoś czy tylko upodobanie?
Snedronningen
Moderator
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

Podłączam się pod pytanie, gdyż moja suka robi to samo. Wcześniej sądziłam, że to zwyczajnie kolejne jej "durnoctwo".
ODPOWIEDZ