Przeczytałam o tych kwasach (ten temat, żeby następny zainteresowany nie szukał tak jak ja
Na moim opakowaniu jest to samo.zawiera nasycone kwasy tłuszczowe (ok. 90%)
Z tego materiału:
Olej jest wyciśnięty, stąd z 60 robi się 90, a powyżej piszą o miąższu. Dla porównania oliwa z oliwek ma ok. 15% kwasów nasyconych. Zresztą w tym filmiku było wytłumaczone, dlaczego to jest przyswajalne nawet u drapieżników i to bez dodatkowych działań.Co ciekawe, największą zawartość kwasów stwierdzono w miąższu orzecha kokosowego (blisko 60 proc.). Trochę mniej zawiera masło (ok. 55 proc.) i słonina (42 proc.).
Dagnes pisze:Funkcja energetyczna powinna być zasadniczo pełniona przez kwasy tłuszczowe nasycone.
[...]
W tłustym mięsie zwierząt (wszystkich) znajduje się zawsze mieszanina nasyconych i nienasyconych kwasów tłuszczowych. W niektórych (jak np. w wołowinie, zwłaszcza w łoju) dominują kwasy nasycone, a w niektórych nienasycone (np. w gęsi).
Więc nadal to nie wydaje się takie oczywiste, że jest to złe (szczególnie w małych ilościach, które zalecają podawać i to w wielu miejscach piszą o podawaniu okresowym - stanowi to wtedy kilka procent spożycia tłuszczu w diecie). Szczególnie, że oleje zimnotłoczone (np. z kiełków pszenicy) w małych ilościach w mieszankach BARFowych są dopuszczalne. Nie wiem - może dla Was to oczywiste, że to zło - ja mimo wszystko jeszcze zbytnio przekonana nie jestem.