Na forum jesteśmy już od dłuższego czasu, ale jakoś umknęło nam przedstawienie się
Mari z Warszawy i American Staffordshire Terrier Bushido
Niektórzy mogą nas kojarzyc z innych for ;)
Bushol na barfie jest już od ponad roku. Dieta bardzo mu służy i wcina aż się niekopiowane uszyska trzęsą. Kiedy nie je jest psem pracującym, wystawowym a przede wszystkim najukochańszym na świecie.
Dziękujemy za powitanie ;)
i już wyjaśniam - NIE, obrona sportowa nie uczy psa agresji. opiera się głównie na popędzie łupu i de facto, jak całe IPO, jest treningiem posłuszeństwa. dla psa jest to super zabawa i frajda - taka sama jak przy obedience czy agility.
sama obrona jest tylko jedna z 3 części IPO. do tego dochodzi praca węchowa czyli tropienie i posłuszeństwo (takie jak w obi czy pt). aby pies mógł przystąpić do egzaminu musi mieć zdany egzamin BH, który w zamyśle ma sprawdzać stabilność psychiczną psa.
Ostatnio zmieniony 2013-10-31, 14:21 przez Bushido, łącznie zmieniany 1 raz.
IPO jest sportem jak każdy inny dla psów. Dla mnie, tak jak napisałam,wyglada na pewno groźnie i tam gdzie pojawiają sie pozoranci, rękawy, często też kolczatki i łańcuszki zaciskowe( na szczęście Bushido nie ma tego) ja się nie zapisuję. Znam osoby, które to trenują i ich psy nie są agresywne. Nie wiem, to na pewno zależy od podejścia właściciela i celu jaki chce osiągnąć w pracy z psem.
dokładnie tak jak pisze Baniusia, jeżeli pies nie jest agresywny z innych powodów (genetycznych, środowiskowych) to właściwie prowadzony trening agresji w nim nie wywoła. choć rozumiem, że dla niektórych może to wyglądać groźnie ;)
Tak tylko zapytałam, bo widywałam swego czasu u nas na wsi pana spacerującego z Amstafem w uprzęży i ciągnącego oponę od samochodu...
A ponieważ słyszałam, że gdzieś tu odbywają się nielegalne walki psów, to zastanawiałam się po co ten biedny pies ciąga tą oponę... po co innego niż wyrobienie mięśni, które będą potem użyte do walk :(
Takie skojarzenie - no wierzę, że Bushido tego nie robi :D
Przepraszam za offa
Vega_k pisze:Tak tylko zapytałam, bo widywałam swego czasu u nas na wsi pana spacerującego z Amstafem w uprzęży i ciągnącego oponę od samochodu...
Weight pulling to też jest sport choć głównie dla pitbullowców ;) Teriery typu bull to specyficzne rasy i aby 'zmęczyć' psa trzeba naprawdę zaplanować każdy dzień aktywnie. Mnie akurat sporty ciężarowe nie kręcą, ale mam znajomych, którzy startują w zawodach pullingowych. Trening de facto nie wiele różni się od tego dla psów zaprzęgowych. I zdecydowanie nie ma to nic wspólnego z walkami psów.
Aniek pisze:Gdybym wiedziała, że taki skarb masz w domu to bym tak szybko nie wyszła z tymi suszonymi warzywkami
różni ludzie różnie reagują na te rasę więc wolałam Cię nie straszyć ;) jakbyś już weszła za drzwi to nie wyszłabyś nie zalizana do suchej nitki ;)
sama obrona jest tylko jedna z 3 części IPO. do tego dochodzi praca węchowa czyli tropienie i posłuszeństwo (takie jak w obi czy pt)
a gdzie można na taki trening trafić? w sensie gdzie Wy trenujecie, można np. przyjść zobaczyć jak wyglądają zajęcia?
my trenujemy za Warszawą. w samej Warszawie czy są treningi - nie wiem. natomiast na wielu wystawach np. na międzynarodówce w Warszawie praktycznie co roku są pokazy.