situnia pisze:Tufitka, budki na zimę mają, chociaż muszę powiedzieć, że nawet jak jest -20C to wolą pół dnia przytulone do siebie przesiedzieć na parapecie i zaglądać przez okno patrząc co ludzie robią w środku ;) Przyniosłam im ostatnio raz BARFa mojej kotki, to jeden wciągnął, reszta patrzyła na mieszankę podejrzanie, więc wczoraj zrobiłam im wersję "light", mam nadzieję, że będą to jadły wszystkie :)
To wspaniale, że mają budki. Jak zaglądają przez okno przy temp. -20C to widać ciekawość bierze górę nad zimnem. Do Barfa się przyzwyczają. Podawaj im go choć raz dziennie (oprócz innej karmy).
Moja Mama dokarmia ok. 20 kotów. I karmimy mieszanie. Rano dostają chrupki i (TOTW, czasem z innymi typu PON czy Orijen lub inne bez zbóż), w południe puszki (choć w okresie nie zimowym mają możliwość - i to robią - samym barfować po okolicy) a wieczorem mieszanki. Na te wieczorne posiłki najbardziej czekają. I wszystkie wciągają równo.
Moje domowe "księżniczki" nie zawsze chcą zjeść mieszanki.