Ja miałam raczej na myśli podawanie kości i podrobów w jednym posiłku.
Super się do tego nadają korpusy ptasie (kurze, gęsie, kacze, czy jakiekolwiek inne). To prawie same kości są z małą ilością miesa. Napakować do środka podrobów i ew mięsa i podać tak psu. Mój bardzo sobie ceni takie nadziewanki. I jest genialnym sposobem na właśnie takie psiaki, które bardzo reagują na za dużo kości czy podrobów na raz.
Bo z kolei podając jeden dzień podroby, drugi kości po prostu jednego dnia będzie luźna kupa a drugiego twarda..
Znajdziecie sobie wasz własny złoty środek w końcu. Bo to też każdy pies i jego człowiek mają inaczej.
Podpowiedź do krojenia płuc - jak nie masz naprawdę ostrego noża to polecam nożyce do mięsa. Tak samo z resztą jeśli masz żołądki w całości. Nożycami idzie raz dwa
Jadłospis dla 25kg Pita
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
Kładziesz taką paczkę na blat na godzinę. Potem bierzesz do łapki tasak albo długi i ostry nóz oraz do rugiej łapki młotek. Przykładasz, walisz młotkiem i dzielisz sobie na 4 części - pi razy drzwi po 250. Dajesz te 750 a resztę chowasz do zamrazarnika. jeżeli zrobisz tak od razu z paczkami które przyniesiesz do domu - masz problem rozwiązany.
Ja nie wierzę, zeby łąta, pręga, żeberka wieprzowe były droższe od gotowców...
Ja nie wierzę, zeby łąta, pręga, żeberka wieprzowe były droższe od gotowców...
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Mięso kupuje w sklepie z mięsem dla psów, kilogramowe mielonki i owszem wychodzi taniej niż zakup w mięsnym. W mięsnym i na tagu też kupujue, ale z tego sklepu to podstawa.isabelle30 pisze: Ja nie wierzę, zeby łąta, pręga, żeberka wieprzowe były droższe od gotowców...
BARF działa na mojego psiaka rewelacyjnie, jak wzięliśmy go w czerwcu ze schroniska nie dość że był przecinkiem to w połowie łysy, sierść którą miał była szorstka, matowa, nieprzyjemnie było go nawet głaskać, brzusio i pod pachami, wokół oczu, okolice uszu - niemalże łyse, a teraz sierść piękna, błyszcząca, mięciutka, a jaka gęsta :) Ciałka ładnie nabrał, dużo się ruszamy więc i mięśnie już się ładnie rozbudowały, jak tylko mogę to BARFa polecam :)
Co do mrożenia to właśnie tak to rozegrałam, że wyciągam paczke na godzinke z lodówki, i później dzielę w zależności od potrzeb na połowe czy ćwiartki i reszta do zamrażary.
Mam teraz jednak kilka nowych pytań. Bilansuje sobie na miesiąc, wbijam w kalkulator BARFowy. Suplementy już ogarnęłam, wg poleceń kalkulatora, wybrałam: tokovit E 100, sól morską jodowaną, mączkę z alg.
Z kalkulatora wynika że żelazo mamy w normie. Ja często kupuję świeże mięsko na targu, czy kości z których jeszcze dosłownie kapie krew, dodatkowo ile moge to z kości wygrzebuje szpik, jak rozmrażam mięsko to też sporo krwi przy rozmrożeniu z niego spływa ( z wodą oczywiście). Czy rzeczywiście w takim przypadku suplementowanie hemoglobiny jest zbędne?
Jeśli chodzi o urozmaicanie gatunków mięs to staram się żeby było jak najbardziej różnorodnie, w tym miesiącu mamy sarne, jelenia, wołowine, cielęcine, indyka, królika, kure, makrele i łosocsia. W zeszłym był dzik, wołowina, królik, pstrąg, łosoś, makrela, gęś, kaczka i cielęcina.
W miesiącu dostaje 2 kg ryby. W kalkulatorze wyskakuje mi nadmiar witaminy D oraz A - czy to duży problem? Jak to zredukować?
I jeszcze jedno pytanie, on nie przepada za dziczyzną. Jak dostaje samo mięso z dzika czy sarny to robi kilka podejść nim cokolwiek zje, bierze do pyska, wypluwa, mieli. Jak ma pomieszane z czymś innym to zjada bez problemu. Czy w ramach urozmaicenia mieszać mu dziczyzne z innymi gatunkami mięs czy zupełnie mu to darować?