Cyryl okazał się 100% mięsożercą i bez problemu przyjmuje wszystko co mu się daje

Do jego części mieszanki dorzuciłam kilka żółtek i ekstra porcję tauryny. Dostaje 100 gram tłustej (35%) mieszanki dziennie, czyli 2 razy tyle co moje dorosłe koty na kilokota, do tego jeszcze czasami ekstra porcja woła jak krzyczy że głodny. Brzuchol zawsze pełny, jak się ktokolwiek do kota zbliża to od razu się wywala na plecy i wystawia do drapania, mruczoł chodzi 24/7. Siły wracają, katar i zapalenie spojówek zdaje się nieco cofać, kociak dostaje cały czas antybiotyk i jakieś środki "na wzmocnienie" do mieszanki, pewnie się okaże, ze tauryna + coś jeszcze
Jeden problem tylko z Cyrylem.... nie radzi sobie z czystościom, tzn używa kuwety ale nie zawsze, bez reguły. Postawiona została druga (2 kuwety na 18m2), też używa, ale zdarzają się niespodzianki poza. Jedyne pocieszanie, ze po 3 dniach rozwolnienia na starcie teraz już kupsztale barfowe, więc łatwe do sprzątnięcia. Mimo to teściowa ma serdecznie dość czyszczenia kanapy
