Ja jak kupię rybę w promocji to trochę ona podśmierduje... Nie wiem na ile to jest normalne bo nie jem ryb w ogóle - one zawsze mi śmierdzą - ale zastanawiam się czy taka podśmierdnięta może zaszkodzić psu?
Dokładnie - skrzela są pod pokrywami przy głowie... trzeba pokrywę unieść paznokciem i zajrzeć po prostu. Generalnie ryby powinno się kupować z głową - głowa wskazuje na świeżość ryby - psuje się jako pierwsza...
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Możesz jeszcze macać... ryba jest śliska ale w nieśluzowaty sposób. Jeżeli dotykając masz wrazenie, że coś ci się lepi pod palcami i jest jakaś warstwa śluzu - nie bierz
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Dzięki, Iza Dobra Rada :)
Wędzone wchodziły bez oporów i bez sensacji, zobaczymy jak surowe. Do łososia w ogóle musiałam Edkę przekonywać, jak zaczynałyśmy z barfem. Dodawałam jej na początku sardynki z puszki do mielonego łososia. Z czasem sardynki okazały się zbędne :)
Ale co ciekawe żadnych rybnych smaków Edzia nie uznaje, skąd taka awersja do ryb?