Jestem totalnie początkijąca i proszę o radę. Jako nowicjuszka chucham i dmucham na dwa moje kocie skarby ale zaczęłam się zastanawiać czy aby na pewno nie robię im krzywdy. Forum przeglądam od jakiegoś czasu, staram się do tematu podejść rzetelnie. Większość tematów przerobiłam, z informacji zawartych tu wynika, że decyzja przejścia na barf jest słuszna. Koty również sobie chwalą, zwłaszcza mała ale...
Jestem po wizycie u lekarza. Robiłam badania krwi obu kotek, ze względu na przebyte leczenie Iry z długo trwających problemów biegunkowo - wymiotnych (ok 3 tyg) Do tej pory kotki były na suchej Acanie zmienionej przez weterynarza na Hillsa I/D.Teraz ucząc się o suplementach i czekając na dostęp do kalka podaję podstawową mieszankę z FC. Poprawiło się. Ira ma zwarte i dość ładne, w porównaniu z tym co było wcześniej, qpki. Daleko nam jeszcze do ideału ale ja nie muszę podcierać jej po każdej wizycie w kuwecie a ona nie musi tego znosić. Może jest to nienormalne ale każdą wizytę w kuwecie mam odnotowaną i zawartość dokładnie zbadaną

Nikt o tym nie pisał wcześniej więc zapytam. Podczas załatwiania się obie wydają (od tyłu) trochę dziwny dźwięk, takie plaśnięcie, jakby zapowietrzenie (możliwe że są to zwykłe "bączki" ale pierwszy raz u kotów coś takiego słyszę) Zaczeło się to na mięsie. Jako że nie słyszałam nigdy gazów u kota (u mojej 13letniej kotki nigdy takiego zjawiska nie zaobserwowałam

)Chciałam zapytać czy tylko moje dwie tak mają?
Odnośnie wizyty u lekarza.
Martwiąc się o wyniki Iry nie spodziewałam się problemów u małej. Mięso dostają od 29.09, krew była pobierana wczoraj, więc nie wiem czy dieta już ma wpływ na wyniki. Pani weterynarz zakazała absolutnie podawać mięsa Peli (19 tyg)Podobno w mięsie jest bardzo dużo fosforu i związków szkodliwych dla małego kota. Dorosłe mogą, owszem, ale dla kociaka jest to absolutnie niedopuszczalne. Mała fosfor ma podniesiony bardzo 3,07(norma do 1,9) Poza tym bilirubina 7,51(norma do 3,4) Z jednej strony usłyszałam, że to wina podawania mięsa a z drugiej że wyniki mogą być zakłamane bo wystąpiła hemoliza w próbce. Usłyszałam też że kości mogą przez podawanie mięsa stać się słabsze i krzywe (wapń mamy w normie) U peli nie widzę żadnych niepokojących objawów, okaz zdrowia. Nie wiem w co wierzyć. Pani doktor zakazała podawania małej mięsa. Czytałam na forum o karmieniu kociąt, proszę o informację czy ktokolwiek miał problemy z kociakiem po Barfie?