Mieszkamy w Brzegu - dokładnie pomiędzy Wrocławiem a Opolem.
Po domu drepcze mi pokaźne zoo, gatunków i maści przeróżnych. A konkretniej 3 psy, 2 koty i 9 szczurów. Plus jeden mały, koci tymczas przez którego tu trafiłam.
Jak wspomniałam wcześniej - na razie nie barfuję i jeszcze się tego nieco boję. Czytam zaledwie kilka dni i to wszystko jest jeszcze dla mnie czarną magią.
Na razie ograniczam się do podawania surowego mięska mojemu tymczasowi, 5-tygodniowemu kociakowi imieniem Mefisto. Jest u nas zaledwie kilka dni więc na razie wypróbowaliśmy tylko wołowinę, ale jutro idę na poszukiwania ładnych podrobów.
Jakiś czas temu myślałam o barfowaniu z psami ale w końcu stanęło na lepszej jakościowo karmie (totw). Kto wie, może za jakiś czas się uda?
Mam nadzieję, że Mefisto zostanie ze mną na stałe, jako mój prywatny, osobisty kot (obecne dwa to koty rodzinne, bardziej rodziców niż moje) do kompletu z osobistym psem i szczurami. A gdy tak się stanie - na 100% będziemy barfować
Wszelkie rady i linki bardzo mile widziane! Jeszcze nie ogarnęłam tego forum i trudno mi znaleźć cokolwiek - na ciekawe tematy trafiam przypadkiem
A tymczasem trochę zdjęć.
Najpierw sprawca zamieszania, Mefisto:

Mój najwspanialszy kundel (wzięty na dt w maju 2011 ale okazał się być strasznie trudnym psem i utknął na stałe), Fox:

Maja i Karmel:

Klara i Sonia (czarnulka - niestety już jej z nami nie ma):

Staruszka Vega:

Fanów szczurów pewnie tu nie ma więc nie będę wrzucała zdjęć wszystkich, tylko jedno, które idealnie pokazuje jak cudowne to zwierzaki
