Państwowy Instytut Wydawniczy, wydanie I, 2005
W zalewie rynku księgarskiego tysiącami miernych, powielających stereotypy i mity poradników żywieniowych, prezentujących poglądy ich autorów zamiast wiedzę oraz publikacji promujących różne "diety cud", można czasem, choć niezwykle rzadko, znaleźć prawdziwą perełkę. Aby nie zaginęła w tej massmediowo-poradnikowej papce bzdur wypisywanych na temat odżywiania, chciałabym zwrócić również Waszą uwagę na niepozornie wyglądającą pozycję książkową profesora Marka Konarzewskiego "Na początku był głód".
Ponieważ trudno jest czasem dogłębnie zrozumieć potrzebę właściwego gatunkowo odżywiania naszych domowych drapieżników, a ograniczona ilość badań naukowych nad fizjologią odżywiania zwierząt domowych w procesie ewolucji i udomowienia uniemożliwia zwykle "podanie na tacy" licznym sceptykom BARFa gotowych dowodów naukowych na słuszność tej idei żywienia, warto jest sięgnąć do pewnej uniwersalnej wiedzy o biologicznym przystosowaniu się organizmów do określonych rodzajów żywności oraz skutków zmian diety na przestrzeni setek tysięcy, a nawet milionów lat.
Wiem także, że często BARF staje się przyczynkiem do rozmyślań nad własną dietą oraz poszukiwań lepszego, zdrowszego modelu żywienia dla dwunożnych. Dlatego, polecając niniejszą książkę, rozpoczynam jednocześnie pewnien cykl rekomendacji, którymi będę starała się pokazać Wam wartościowe lektury, moim zdaniem warte przeczytania przez wszystkich, którzy chcieliby wyrobić sobie jakiś własny, szerszy pogląd na kwestie dietetyczne oraz dowiedzieć się więcej o tym, w jaki sposób to, co jemy zamienia się w komórki budujące nasze ciała, jak je niszczy lub naprawia, jak leczy lub zabija.
Wiedza ta, w dużej mierze będąca uniwersalną wiedzą o odżywianiu ssaków, biologii i ewolucji może być z powodzeniem wykorzystana do lepszego zrozumienia idei BARFa.
Książka profesora Marka Konarzewskiego, napisana językiem bardzo przystępnym, ciekawie, a jednocześnie z zachowaniem wszelkich reguł wymaganych dla pozycji popularno-naukowej wypełnia moim zdaniem ogromną lukę pomiędzy potocznym rozumieniem zagadnień dietetycznych, pełnym powielanych mitów, półprawd lub zwykłych kłamstw, a zamkniętym światem nauki z jej niezrozumiałymi podręcznikami i badaniami naukowymi, których rezultaty są dla przeciętnego człowieka niedostępne. Profesor Konarzewski, biolog-ewolucjonista, spogląda na zmiany jakie zaszły w diecie człowieka na przestrzeni milionów lat, analizując setki prac naukowych i wyników badań publikowanych w najbardziej prestiżowych czasopismach naukowych. Przekłada to, co wyczytał na język zrozumiały dla każdego laika, w dodatku w taki sposób, że książkę czyta się jednym tchem, jak najbardziej intrygującą powieść detektywistyczną.
Historia ewolucji rodzaju ludzkiego liczy około 7 milionów lat. Jak odnieść do tego okresu czasu promowane od 30-50 lat zasady odżywiania? Co jedli najdalsi i nieco bliżsi przodkowie homo sapiens? Jak to możliwe, że badanie cyklu życia oraz DNA tasiemców pasożytujących w układzie pokarmowym człowieka może powiedzieć nam bardzo wiele o tym, czym żywili się pra-ludzie "zaledwie" kilkaset tysięcy lat temu? Jaki wpływ na rozwój najbardziej ekstrawaganckiego narządu, jakim w Naturze jest wielki ludzki mózg, miało to co jedli przodkowie człowieka i on sam? Dlaczego setki tysięcy lat temu przedstawiciele gatunku homo nie cierpieli na choroby zwyrodnieniowe kości i stawów? Czy ludożercy istnieli tylko w przygodowych filmach i książkach? Dlaczego wielkość mózgu człowieka od niedawna stopniowo zmniejsza się, osiągając dziś rozmiar o ok. 10% mniejszy od mózgu homo sapiens 10 tysięcy lat temu, skoro do tamtego czasu ten mózg stale się zwiększał? Czy współczesny człowiek staje się coraz zdrowszy, czy jednak coraz bardziej chory? Dlaczego pijemy alkohol? Czym są choroby cywilizacyjne i skąd się biorą? Dlaczego nawet dość długie głodowanie oraz niedojadanie leczy i przedłuża życie zamiast zabijać? I wreszcie - kim jesteśmy? Potomkami łowców, padlinożerców czy wegetarian?
Na te oraz setki innych pytań stara się odpowiedzieć autor książki. Niewątpliwą zaletą tej publikacji jest przyjęcie przez profesora Konarzewskiego roli "naukowego świadka" wydarzeń pisanych przez historię, bez wdawania się w ideologiczne, polityczne, kulturowe czy światopoglądowe przepychanki z różnymi teoriami, jednak omawiając także przeciwwstawne teorie i poddając je wnikliwej ocenie. Pomimo kilku wad, o których napiszę dalej, jest to moim zdaniem lektura obowiązkowa dla osoby rozpoczynającej poszukiwania swojej drogi w świecie diet, dla siebie oraz swojego zwierzyńca. Może stać się pierwszą z wielu publikacji prowadzących do odkrywania tajemniczego świata fizjologii żywienia, który leży obecnie głęboko zakopany pod zwałami kolorowych czasopism oraz "dobrych rad" udzielanych przez gwiazdy telewizji.
Z książki "Na początku był głód" dowiemy się także paru ciekawostek dotyczących naszych domowych drapieżników. Czego konkretnie? Tego nie zdradzę - trzeba przeczytać książkę
Publikacja ta, ze względu na przyjętą przez autora metodologię zbierania materiałów (wyłącznie publikacje z najbardziej prestiżowych wydawnictw naukowych), ma pewne ograniczenia informacyjne, które jednak dla osoby początkującej czy całkowitego laika będą prawdopodobnie niezauważalne. Pewne tematy z pogranicza biochemii nie zostały potraktowane należycie, co mnie osobiście mocno rzuciło się w oczy, ale w związku z tym, że autor nie jest biochemikiem, można przymknąć oko na kilka błędów w tym temacie. Nie wzięto również pod uwagę wielu ciekawych odkryć naukowych i hipotez, które nie były publikowane w tych najlepszych czasopismach, a jedynie w tych nieco gorszych. Jednak książka ta powinna być, w moim odczuciu, jedynie wstępem, zachętą do dalszych, własnych poszukiwań wiedzy.
Ponieważ "Na początku był głód" został napisany w 2004 roku, zawiera stan wiedzy naukowej do tego czasu. Niestety, nie uwzględnia najnowszych odkryć np. w dziedzinie badań nad cholesterolem oraz przyczynami miażdżycy, prezentując nieco przestarzały pogląd, choć i tak dobrze obnaża kulisy tworzenia aktualnie obowiązujących oficjalnych zaleceń dietetycznych, nie mających potwierdzenia w badaniach naukowych. Ale to tylko jeden aspekt z setek poruszanych w książce problemów i osoby zainteresowane z łatwością dotrą do najnowszych prac w tym zakresie.
Gorąco zachęcam do lektury tej bardzo ciekawej pozycji oraz do późniejszego podzielenia się w tym wątku swoimi refleksjami.
Na stronie wydawnictwa można przeczytać dwa krótkie fragmenty, oczywiście te najmniej ciekawe
http://www.piw.pl/fragmenty/glod.htm
--------------------------------------------------------------------
Profesor Marek Konarzewski jest kierownikiem Zakładu Ekologii Zwierząt w Instytucie Biologii Uniwersytetu w Białymstoku oraz pracownikiem Zakładu Badania Ssaków PAN w Białowieży. W latach 1991-1993 był stypendystą Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles, gdzie pracował z zespole badawczym wybitnego amerykańskiego biologa Jareda M. Diamonda.
Jego zainteresowania naukowe koncentrują się wokół zagadnień z pogranicza ekologii ewolucyjnej i fizjologii ptaków i ssaków. Jest autorem lub współautorem kilkudziesięciu publikacji naukowych, licznych artykułów popularnonaukowych oraz tłumaczenia wyróżnionej nagrodą Pulitzera książki Jareda M. Diamonda "Strzelby, zarazki, maszyny" (wyd. pol. 2000).