Dawno już nie byłam na forum chatul i właśnie odkryłam, że powstało TO forum. I że są tu wcześniejsi znajomi :)
U nas BARF trwa ciągle i nieustająco, już w sumie od prawie dwóch lat. Przerwy związane są głównie z moimi (nielicznymi) wyjazdami, i wtedy rodzina karmi suchym i puszkami. Ale mięsko jest mniam i problemów nie ma.
No dobrze, lecę czytać inne wątki. Fajnie, że znowu jesteście razem i że was znalazłam
Aha, przy okazji chciałam poinformować, że BARF wpłynął na mnie bardziej kompleksowo. Zaczęłam się bardziej interesować składami na opakowaniach żywności i kosmetyków. Od pewnego czasu do celów kosmetycznych używam głównie olejów, "kręcę" sobie kremy i mam pół lodówki różnych "pysznych" rzeczy typu masło kakaowe, olej kokosowy i inne. Hoduję kiełki. A dzisiaj zrobiłam z posiadanych tłuszczy pierwsze w życiu... mydło
Dziękuję