megi007 pisze:A no i już dawno miałam zapytać o probiotyk. Czy mogę podawać. Konkretnie Pro-Biotyk (em15), w ilości 2,5ml, skład:
Białko surowe 0,15%
Cukry 1,21%
Tłuszcz surowy 0,008%
Lizyna 0,00022%
Metionina 0,00016%
Wapń 311,3 ug/g
Magnez 126,5ug/g
Fosfor 16,5ug/g
Sód 20,00 ug/g
Probiotyk bardzo nam pomógł w odrastaniu sierści po rankach na karku i głowie. Po odstawieniu znowu jest kicha.
Maggi, ja jako WIELKA FANKA PROBIOTYKÓW uważam, że są to bardzo bezpieczne leki. Warto dobrać odpowiedni, bo jest ich mnóstwo, jedne są pomocne przy biegunkach, inne przy zatwardzeniach. Jest ich tak dużo, iż uważam, że można dobrać taki z bezpiecznym składem i bez chemii. Ja osobiście uważam, iż jakość spożywanego teraz jedzenia daje wiele do życzenia, zarówno dla ludzi jak i dla zwierząt. Nie każdy system zwierzęcy, czy ludzki potrafi sobie poradzić z takim balastem i moim zdaniem probiotyki, czyli dobroczynne bakterie są pomocne. Zwierzęta hodowlane są przecież makabrycznie karmione antybiotykami i szczepionkami przez całe swoje życie. Być może kurczaków z hodowli masowych w ogóle nie powinniśmy podawać naszym nerkowym kotom, są nabite antybiotykami i innym diabelstwem, lepiej nie wiedzieć jakim. A barf, czyli dieta, która ma naśladować naturalny pokarm kota? Widział ktoś, żeby myszom podawać antybiotyk, żeby szczepić myszy? Kolejna sprawa to stres i cierpienie tych zwierząt z masowych hodowli, jestem pewna, iż zmienia to jakość mięsa i musi powodować, iż w ciele takiego biednego zwierzaka muszą być jakieś związki trujące i nienaturalne.
Żaden probiotyk nie rozwiąże problemu masowych hodowli. Jednak pomoże w odbudowaniu dobrej flory bakteryjnej w jelicie, po spożyciu tego co spożywa zwierzak, czyli mięsa kiepskiej jakości, czyli leków podawanych zwierzakowi i tych leków, które są w zjadanym mięsie. Od jakości jelit zależy wchłanianie substancji odżywczych tych dobrych i tych złych, czyli bardzo szerokie działanie na cały system.
Ja nie traktuję probiotyku jako leku, traktuję go raczej jako suplement diety z dobroczynnymi bakteriami.
Ze strony praktycznej mogę się podzielić własnym doświadczeniem, mnie bardzo pomogły probiotyki w problemie zdrowotnym, brałam długo i w dawkach 10 razy przekraczających normy, nigdy żadnych skutków ubocznych. Oczywiście nie jestem jeszcze kotem, ale już mi dużo nie brakuje
