No właśnie - przyczyny są najważniejsze i trzeba je koniecznie ustalić.
Wcześniej pominęłam jedną istotną kwestię, którą chciałabym teraz uzupełnić.
Aleksandra pisze:obniżone białko całkowite
O ile obniżony poziom białka nie wynika z choroby nerek, wątroby lub tarczycy (to trzeba priorytetowo zbadać, choć u tak młodego psa jest duża szansa, że nie w tym problem), to w połączeniu z anemią może mieć dwie przyczyny pokarmowe - zaburzenia wchłaniania w jelitach lub zbyt małą podaż białka, żelaza, witamin. Obie przyczyny mogą też się na siebie nałożyć.
Analizując karmy, którymi Dexter był karmiony, niedobory pokarmowe wydają mi się prawdopodobne, choć oczywiście nie musi to być jedyna przyczyna. Ale na pewno karmy te nie pomogły szczeniakowi.
Pisałaś, że dostawał Proformance dla szczeniąt, potem ProPlan dla dorosłych, a następnie znów Proformance. Domyślam się, że obie karmy były w wersji dla ras dużych.
Najpoważniejsza choroba, na jaką cierpią obydwie karmy to poważny niedobór przyswajalnego dla psa białka. Jego zawartość nominalna w karmach jest wprawdzie na akceptowalnym poziomie, choć mogłaby być wyższa, ale biorąc pod uwagę źródła z jakich ono pochodzi, to przyswajalność większej części jest żadna.
Zobacz z czego składa się Proformance:
mączka z jagnięciny, ryż, mączka ryżowa, kukurydza i mączka kukurydziana, tłuszcz z kurczaka, wysłodki buraczane, gluten kukurydziany, naturalny aromat, siemię lniane, suszone jajka, drożdże piwne, cholina, lizyna, suplement witaminy A, węglan wapniowy, fosforan wapniowy, chlorek potasu, sól, lecytyna, luteina, olejek rozmarynowy, canola olej, ekstrakt z korzeni cykorii, yucca Schidigera, naturalne źródła witaminy E, glukozamina, siarczan chondroityny, witaminy, makro i mikroelementy, FOS.
Składniki karmy w ilościach, które mają znaczenie wytłuściłam. Praktycznie jedynym źródłem białka zwierzęcego w karmie jest mączka z jagnięciny, co oznacza, że użyto nie mączki z mięsa lecz mączki ze wszelkiego typu produktów ubocznych, odpadów poubojowych, w których jakość białka pozostawia wiele do życzenia (np. znaczna część to może być kolagen i keratyna, o zerowej bioprzyswajalności). Zatem dostępnego dla psa białka zwierzęcego w karmie jest naprawdę niewiele.
Reszta białka w karmie pochodzi z roślin, zwłaszcza z glutenu kukrydzianego, który jest odpadowym produktem z produkcji mąki kukurydzianej i zawiera głównie białka o takiej konfiguracji aminokwasów, że pies nie jest w stanie zsyntetyzować z nich własnego białka. Dodatkowe białko znajduje się w ryżu i kukurydzy, choć nie jest go tam dużo, ale biorąc pod uwagę ilość tych zbóż w karmie, to jednak ma znaczenie.
Nominalnie białka jest w karmie 26,5% (w suchej masie 28,9%), jednak szacuję, że nawet połowa może być dla psa bezwartościowa.
Za to węglowodanów w karmie jest aż prawie 46%, co dla psa jest ilością raczej zbyt dużą.
Podręcznik Dietetyka Kliniczna podaje, że zawartość białka w karmie dla szczeniąt dużych ras powinna być wyższa niż 22% w suchej masie o ile jest to białko o najwyższej bioprzyswajalności. Ten warunek nie jest spełniony, zważywszy jakość białka w karmie.
Cytując podręcznik napiszę też coś o zaleceniach zaniżania ilości białka w pokarmach dla szczeniąt dużych ras w celu rzekomego zapobiegania problemom wynikającym z ich zbyt szybkiego wzrostu:
"Wcześniej podejrzewano, że zbyt duży pobór białka u dużych ras może być odpowiedzialny za powstawanie deformacji kośćca. W międzyczasie dowiedziono jednak, że pokarm zawierający 23 - 31% białka (o najwyższej bioprzyswajalności) nie ma żadnego negatywnego oddziaływania na rozwój kości i optymalnie wspiera wzrost, przy założeniu prawidłowej podaży wapnia oraz energii." (Hasewinkel HAW, Voorhout G. et al "Growth and skeletal development in Great Dane pups fed different level of protein intake" Journal of Nutrition 1991; "Nutritional Influences on growth and skeletal development in the dog. Doctorate Thesis" Faculty Veterinary Medicine University of Utrecht, the Netherlands, 1993).
Dlatego, z jednej strony chciałabym rozwiać ewentualne obawy, które mogą być podsycane przez weterynarzy, o podawanie Dexterowi dużej ilości białka (BARF) w celu uzupełnienia braków (niskie białko we krwi), a z drugiej strony wskazać na możliwą przyczynę stanu psa.
W przypadku karmy ProPlan sytuacja jest bardzo podobna jak w karmie Proformance.
Skład:
kurczak (19%), pszenica, kukurydza, gluten kukurydziany, odwodnione białko drobiowe, ryż (7%), pulpa buraczana, autolizat, roślinne włókna, tłuszcze zwierzęce, jajko w proszku, fosforan wapnia, chlorek sodu, olej rybi, składniki mineralne, L-lizyna, L-karnityna, DL-metionina.
"Kurczak" to podobnie jak w przypadku mączki z jagnięciny produkty uboczne (głównie), których składu nigdy nie poznamy. Dodatkowo, są to produkty nieodwodnione, więc w procesie produkcji suchej karmy, po odwodnieniu, ilość tego "kurczaka" będzie o ok. 70% mniejsza, co wskazuje że głównym składnikiem karmy jest pszenica oraz kukurydza, a głównym źródłem białka gluten kukurydziany oraz pszenica. Zatem nominalna zawartość białka w tej karmie wynosząca 27%, deklarowana przez producenta, jest oszustwem dopuszczanym przez prawo. Faktyczna ilość dostępnego dla organizmu psa białka będzie w tej karmie co najmniej połowę mniejsza.
Myślę, że dopiero po takiej analizie można uświadomić sobie, co je pupil, dla którego chcemy jak najlepiej i w dobrej wierze podajemy "polecane" karmy. Co do optymalnej zawartości w tych karmach witamin i minerałów także mam poważne wątpliwości, zwłaszcza z powodu ich wysokiego przetworzenia.
Pisałaś, że Dexter bardzo szybko rósł. Przy szybkim wzroście potrzeba naprawdę dużo białka w pożywieniu, a nie o wiele mniej niż podają to nawet bardzo zaniżone normy (tendencje do zaniżania ma właśnie podręcznik Dietetyka Kliniczna, który cytowałam). Dlatego bardzo prawdopodobny jest wg. mnie poważny niedobór białka w diecie skutkujący tym, co zobaczyłaś w wynikach krwi.
Dobrze, że odrzucasz zalecenie weta karmienia Dextera Eukanubą, bo ona niczym nie różni się od ProPlan czy Proformance, z wyjątkiem nazwy. Obojętnie, jakie przyczyny choroby wykażą badania, możesz nadal karmić psa BARFem, tylko powinien być on dużo staranniej opracowany niż zakładają typowe standardy.
Więcej o tym, jakie sztuczki stosują producenci na etykietach karm i jak je rozszyfrować w opracowaniu dotyczącym wprawdzie karm dla kotów, ale mającym takie samo odniesienie do karm dla psów:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=243