O żywieniu drapieżników i BARFie na innych portalach
A jak u mnie w pokoju w nocy mam jakieś 80 kg psa??? Czasem rano stają nade mną i coś kombinują, nawet zaczynają mnie lizać, bo w końcu jedzenie trzeba umyć przed spożyciem... 
Ania & czarne ruskie
www.infiniventus.pl
www.infiniventus.pl
Na miau takie kwiatki
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46 ... start=1065
i jeszczeKoty hodowane w domach to efekt wieloletnich krzyżówek, a tym samym genetycznych uwarunkowań dotyczących np. niektórych chorób. Podobnie jest z powiązaniami typu chów domowy, brak należnej ilości ruchu, a częstotliwość występowania SUK.* To wszystko dowodzi, że kot (zwłaszcza rasowy) ma bardzo niewiele wspólnego z dzikim przodkiem czy krewnym. Warunki jego życia nie mogą być porównywane z warunkami pierwotnymi. Zestawienie jednego wielkiego kotła genetycznego, jakim jest pers i jego krewnego - lwa czy tygrysa - jest śmieszne i całkowicie nierozsądne.
Kotu w naturze nikt nie czesze włosa, nie dba, by pod kołtunem nie zrobiła się grzybica, nie przycina pazurów, nie myje oczu. Kot w naturze jest niekastrowany, pozostaje bezustannie w ruchu, nie zapada z taką częstotliwością na SUK, nie wyszywa mu się cewki. Kotki w naturze się rozmnażają i nikt ich nie sterylizuje w obliczu zagrożenia ropomaciczem. W naturze kotu nie czyści się zębów i nie wyciąga kleszczy.
Nasi przodkowie też nie gotowali mięsa i nie myli owoców, nie znali szczepionek i suplementów diety. Mamy od tego odstąpić, bo taka nasza natura?
Jeśli już oglądać się na naturę, to idąc po całości - pootwierajmy drzwi i okna, zwracając kotkom wolność.
Och, jeszcze podczas II wojny światowej posypywano rany piaskiem i nikt nie histeryzował nt. tężca. Pan Zagłoba zlecał wpychanie do ran chleba ugniecionego z pajęczyną. A pijawki kiedy skończono przystawiać?? Kiedy zaczęto odbierać porody z zachowaniem wszelkich zasad higieniy, tak, że śmiertelność noworodków zaczęła spadać?
Całkiem niedawno, wydaje mi się.
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46 ... start=1065
Hehehe Ciebie to dopiero zaczynają myć przed jedzeniem, przedwczoraj rano obudził mnie Skippi obgryzający z zapałem duży palec u mojej nogi. Czy mam rozumieć, że on zaczął mnie już konsumować ?Aniek pisze:kelpie to jak pies liże to znaczy, że myje jedzenie?
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
No niestety, parę minut i mogłoby palca nie byćSkipper pisze: Hehehe Ciebie to dopiero zaczynają myć przed jedzeniem, przedwczoraj rano obudził mnie Skippi obgryzający z zapałem duży palec u mojej nogi. Czy mam rozumieć, że on zaczął mnie już konsumować ?
Moje psy potrafia tak lizać, że mało brakuje a wytarłyby dziurę w skórze. Do tego mają czarne podniebienia i są "psami Stalina".... Jak się przestanę logować na forum dłużej niż tydzień, to już wiadomo co się stało...
Ania & czarne ruskie
www.infiniventus.pl
www.infiniventus.pl
Po prostu aż tak długa nieobecność powinna niepokoić. Bo krócej to znaczy że mogłam np. gdzieś wyjechać
A zjeść mnie szybko nie zjedzą, bo ja duża sztuka jestem
A zjeść mnie szybko nie zjedzą, bo ja duża sztuka jestem
Ania & czarne ruskie
www.infiniventus.pl
www.infiniventus.pl
-
trissmerigold
- Posty: 3
- Rejestracja: 2013-07-18, 20:15
Może ktoś coś z tym zrobi...
Witajcie,
jestem tu nowa i głównie czytam, ale postanowiłam założyć wątek,gdyż trafiłam na takie coś w internecie i aż nie mogę uwierzyć w to, co widzę: http://chatul.pl/forum/viewtopic.php?t=1448
Może ktoś ma konto na chatul i mógłby tam coś odpowiedniego odpisać? Bo dam głowę, że znajdzie się ktoś, kto nakarmi zwierzę chlebem z kminkiem, ponieważ to "dobre, niskie węglowodany". Podaję "na zachętę" jedno ze stwierdzeń z tego wywodu: "Rozdrobniony chleb jest naturalnym źródłem energii dla zwierząt i powinien stanowić podstawowy składnik każdego posiłku / 24h".
Pozdrawiam!
jestem tu nowa i głównie czytam, ale postanowiłam założyć wątek,gdyż trafiłam na takie coś w internecie i aż nie mogę uwierzyć w to, co widzę: http://chatul.pl/forum/viewtopic.php?t=1448
Może ktoś ma konto na chatul i mógłby tam coś odpowiedniego odpisać? Bo dam głowę, że znajdzie się ktoś, kto nakarmi zwierzę chlebem z kminkiem, ponieważ to "dobre, niskie węglowodany". Podaję "na zachętę" jedno ze stwierdzeń z tego wywodu: "Rozdrobniony chleb jest naturalnym źródłem energii dla zwierząt i powinien stanowić podstawowy składnik każdego posiłku / 24h".
Pozdrawiam!
