Co decyduje że właśnie TO zwierzę z nami zamieszka ?

Wszelkie nieBARFne tematy o zwierzętach
ODPOWIEDZ
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Meri pisze:Haru to najprawdziwsze spełnienie marzeń o kocie idealnym, towarzyszu, przyjacielu.
Meri...to tylko miłość :love: jak na banerku.
Zawsze wiedziałam czytając twoje wpisy, że kochasz Haru miłością jedyna i wyjątkową.
Meri
Posty: 863
Rejestracja: 2012-07-07, 20:00
Lokalizacja: Nowy Targ
Kontakt:

Post autor: Meri »

Oj bardzo, szalenie go kocham! Nie wyobrażam sobie życia bez niego, dlatego mój kolejny kot będzie z nim spokrewniony :lol: . Zrobiłabym dla tego kota wszystko, jak miał problemy z nerkami to budziłam się w nocy, żeby sprawdzić czy oddycha, do dzisiaj jak dziwnie leży to potrafię go obudzic, żeby sprawdzić... po prostu gorzej niż narkotyk. :oops:
Obrazek
Awatar użytkownika
Tilia
Posty: 356
Rejestracja: 2012-06-06, 09:10
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tilia »

To ja jeszcze raz - kopiuję i uzupełniam mój post o zdjęcia.

Piszecie głównie o kotach, więc: Bankiera (Futrzaka) znalazłam... w banku w którym zajmowałam się zielenią. Był malutki, dziki, ale mocno osłabiony, bo zostawiła go tam kotka (stary, wielki budynek, koty tam wchodziły otworami wentylacyjnymi). Złapałam go odruchowo jak zapiszczał w roślinach, wsadziłam sobie pod bluzę i... już tam ze mną jeździł przez jakiś czas, bo był malutki i słaby. Jakiś czas później okazało się, że kotka przyniosła i zostawiła w tym samym miejscu dwa pozostałe kociaki. Te były dzikie i energiczne, ale udało nam się z pracownikami banku je złapać i wsadzić w karton. Na szczęście szybko się oswoiły i znalazły dobre domy. Bankier był z nami 12,5 roku.
to zdjęcie robione telefonem przez moją siostrę, był burasem, ale nie w paski, tylko w takie marmurkowe wzory - nie znam się na kocich umaszczeniach :oops:

Obrazek



Szaszłyk urodził się w małym zakładzie produkującym wafelki. Jego mama zniknęła więc trzeba było zająć się kociakami. Jednego wzięłam ja, a drugi został "na etacie". Szaszłynio wciąż jest z nami, niedawno obchodził 12 urodziny. Jest bardzo "psim" kotem, mądry i charakterny.

Fotka aktualna, zrobiona przed chwilą. Oddaje charakter mojego "słodziaczka".
Obrazek



11,5 roku temu, późną jesienią jedna z wolontariuszek na Paluchu znalazła na ulicy niedaleko schroniska potrąconą kotkę. Kotka karmiąca, niestety nie przeżyła, ale udało się odnaleźć jej kocięta. Jak się okazało była półdzika, przyszła do kogoś i urodziła w garażu. Osierociła cztery malutkie (4-5 tyg.) kocięta... Pan, u którego były powiedział, że daje tydzień na znalezienie im domu, potem zostawi sobie jednego, a resztę wywozi na Paluch... ostatniego dnia wieczorem pojechaliśmy po ostatnie nieodebrane kocię, żeby uratować je przed schroniskiem. Kocię całą drogę trzymało się mnie kurczowo pazurkami - czyli po prostu Szpilka.
Fotka z dzisiaj: Szpilka zamęcza moją mamę pieszczotami (tuli się i ociera, nie ma w tym umiaru!)
Obrazek


Żaden z kotów nie był planowany, ani nawet wybierany. No, może Szaszłyk wybrany z dwóch, on do mnie przybiegł i wdrapał się na mnie, od małego był bezczelny



Może być? Czy post zostanie zaliczony? :kwiatek: Z psami będzie więcej problemów, muszę przejrzeć archiwa...
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Tilia pisze:Może być? Czy post zostanie zaliczony? :kwiatek:
Tilia cudnie.. :kwiatek: Mało powiedziane że zaliczony. Prosimy o jeszcze...
Szpilka z rodziny szylkretowych. Moja Inez również
Wcześniejszy post ciachnę.
Awatar użytkownika
gerda
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Shanna55 - mój NFO całkiem podobny do Twojego, tylko mordkę mniej umoczył w mleku :mrgreen: Pewnie z innej hodowli a tak samo wygląda :niewiem:
shana55
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Gerda :kwiatek:
A gdzie jest zdjęcie Twojego Koteczka?? szukam i szukam i znaleźć nie mogę :-(
Awatar użytkownika
gerda
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Obrazek Nie bardzo umiem umieszczać zdjęcia - a to Duduś :mrgreen:
shana55
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Śliczny Duduś, śliczny i pręgowany :love: i faktycznie trochę podobny do Karmelka :mrgreen: chociaż Karmelek ma jednak zdecydowanie więcej białego. :kwiatek: :mrgreen:
Awatar użytkownika
gerda
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Jakoś taki ciemniejszy wyszedł z góry - jest jednak dość jasny szczególnie "od spodu". Podobały mi się wtedy na wystawie ciemno-rude, ale nie było do kupienia.Pochodzi aż z Wrocławia. Tak naprawdę to marzyłam o czarnym :oops:
shana55
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Jak zobaczyłam na stronie internetowej hodowli Dragonka, to wiedziałam, że to jest to o czym marzyłam przez lata :-D Wtedy dzieci zrobiły mi prezent i zostałam szczęśliwą posiadaczką kota NFO :mrgreen: a Karmelek ...... cudne kochane kocie co spadło z nieba jak mówi moja córka :twisted: Widziałam w hodowlach ostatnio czarne kocięta :mrgreen:
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

martens pisze:Ja na żywo żadnego dorosłego kota tonkijskiego nie widziałam, ale ze zdjęć wynika, że chyba tak. Zobaczymy co mu urośnie.
Do tego Mimir już aportuje :->
Jak bawię się z nim patykiem z piórkami i mu go rzucę to biegnie za nim, potarmosi piórka i grzecznie przynosi z powrotem.
Hmmm.... tak z ciekawości - to co zadecydowało o nabyciu kota tonkiskiego ? :roll: Przyznam szczerze, że ja przy zakupie Rico znałam american curla tylko z fotek bo to rzadka rasa, na ogon jakoś nie zwróciłam uwagi i po niedługim czasie byłam lekko zaskoczona, skąd wziął się u niego ten skunksi rozłożysty ogon, który z dumą prezentuje przy każdej nadarzającej się okazji :twisted:
Przy odbiorze kotka w Warszawie (dowiózł go tam hodowca) pamiętam tylko malutką, śmiertelnie wystraszoną kupkę futerka z wyłupiastymi zielonymi ślepkami.... A teraz to łobuz z piekła rodem z charakterkiem "wszystko mi się należy" :twisted: A piór raczej nie aportuje tylko od razu zżera :evil:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
martens
Posty: 104
Rejestracja: 2013-10-02, 19:52
Lokalizacja: USA

Post autor: martens »

Skipper pisze:Hmmm.... tak z ciekawości - to co zadecydowało o nabyciu kota tonkiskiego?
Hipoteza zadecydowała ;-)
Po tym jak kupiła swoją Zuzię wynalazła tę rasę i mi o niej opowiedziała. One mają taki psi charakter, kochają wszystkich domowników, są bardzo przyjazne i czułe, lubią pieszczoty, nie boją się obcych, poza tym są krótkowłose (i bez podszerstka, więc się za bardzo nie sypią), nie duże i mają śliczne oczy w kolorze akwamaryny (Mimirowi się dopiero wybarwiają).
Ostatnio zmieniony 2013-11-10, 11:25 przez martens, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Awatar użytkownika
Nina_Brzeg
Posty: 862
Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
Lokalizacja: Brzeg

Post autor: Nina_Brzeg »

U mnie wszystkie obecne zwierzaki są z odzysku.
Dwie strasznie brzydkie suki (obie z ulicy, wzięte w różnym czasie ale wszyscy pytają czy to matka i córka :-P ) i spaniel z przytuliska. Ja od zawsze nienawidziłam spanieli! Te ich obwisłe uszy były dla mnie taaaakie brzydkie :roll:
Kot rodziców jest z działek. Rudy - zawsze się taki mamie marzył. Dzięki niemu przestałam lubić rude koty.
Mój kot był najbrzydszym w dt, z którego go wzięłam. Było tam kilkanaście kociąt, niektóre piękne. A on wyglądał jak ufo. Podrósł i wyładniał ale nadal nie wiem co z niego wyrośnie.
Większość szczurów jest z tych najbardziej pospolitych. Dwie niebieskie ale wzięte tylko przez to, że były w moim mieście i nie musiałam szukać transportu - nie lubię niebieskich. Jedna w jakimś nietypowym kolorze i z rexowym futrem ale została u mnie przez przypadek - gryząca franca. Jedną mam bardzo ładną ale wzięłam tylko dlatego, że zostałam o to poproszona.
Zawsze przeważały u mnie zwykłe czarne kapturki albo aguty.
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Nina ...cudny ten Twój wpis :lol: :kwiatek:
Niby nie lubisz, nigdy...brzydkie...a ile tego towarzystwa się przewinęło przez dom ???
Sama wiesz, ze dajesz im schronienie i ciepło.
Swoich najbliższych tez nie zawsze kochamy krystaliczna miłością :-P
A tym pięknym jest zawsze łatwiej w życiu..powszechna prawda.
Uwielbiam obserwować również takie brzydkie suki.
Często mam skojarzenia z ludźmi, którzy pomimo tego, ze są z defektami urody, są piękni na swój sposób. Jest taki ukryty wdzięk w "brzydkich" istotach.
Mój Mania rudy kocur był brzydki i gryzący, ale miał swoje miejsce w moim sercu i do dzisiaj jest wspominany. :-(
Awatar użytkownika
Nina_Brzeg
Posty: 862
Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
Lokalizacja: Brzeg

Post autor: Nina_Brzeg »

Sandra, bo mi jest szczerze obojętne jak zwierzak wygląda - w każdym mogłabym się zakochać. A jakoś zawsze ciągnęło mnie do tych brzydszych - marzy mi się np nagi pies peruwiański i sfinks bo są dla mnie idealnym wzorem brzydoty.
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
ODPOWIEDZ