Przysmaki, gryzaki i drobne przekąski dla psa

ODPOWIEDZ
anna187

Post autor: anna187 »

U mnie furorę robią ciasteczka wątróbkowe domowej .
Awatar użytkownika
Aniek
Posty: 416
Rejestracja: 2013-01-06, 11:25
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Aniek »

Jara, u mnie też rządziła swego czasu parówka i ser żółty :mrgreen:

Teraz na ogół suszone płuca pociachane na małe kostki, jakoś nie mogę zabrać się za pieczenie dla siebie, co dopiero dla psa.
immortal
Posty: 453
Rejestracja: 2013-04-04, 16:30
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: immortal »

Ja używam żołądków z indyka, które kroję ma małe kawałeczki - w ogóle nie brudzą rąk ani saszetki, nie zlepiają się - są dość twarde. I smaczne :-)
Awatar użytkownika
Aniek
Posty: 416
Rejestracja: 2013-01-06, 11:25
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Aniek »

Ooo właśnie ostatnio zastanawiałam się nad żołądkami, dobrze wiedzieć :)
Jara
Posty: 198
Rejestracja: 2013-06-26, 19:47

Post autor: Jara »

Ja też suszone żwacze zalewałam wrzątkiem i później kroiłam w kawałki. Smród taki, że szarpało na wymioty, ale był szał. Na pewno tego nie powtórzę, bo zapach był nie do zniesienia. :mrgreen:
Awatar użytkownika
Aniek
Posty: 416
Rejestracja: 2013-01-06, 11:25
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Aniek »

Jakie poświęcenie z tymi żwaczami hehe nigdy bym się na to nie zdecydowała :mrgreen:
RareCandy
Posty: 14
Rejestracja: 2013-07-19, 15:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: RareCandy »

Ja robię ciasteczka z kurczaka albo wątróbki:

0,5 kg wątróbki albo piersi z kurczaka
2 szklanki mąki
3 jajka
1/3 szklanki oleju
1 ząbek czosnku
wszystko wrzucam do miski, miksuje aż nie będzie grudek, wlewam na blachę na papier do pieczenia, rozmazuję na płasko i w temp 220 stopni piekę około 15-30 minut.
Czekam aż ostygnie, kroję na jak najmniejsze kawałeczki, wrzucam na gołą blachę i suszę w niskiej temp. aż będą suchutkie.

Troszkę się kruszą, nie brudzą, są poręczne, trwałe i smaczne :)
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

RareCandy pisze: 2 szklanki mąki
3 jajka
1/3 szklanki oleju
1 ząbek czosnku
nie pasuje mi mąka, olej (pewnie roślinny) i czosnek.
Czy to odpowiednie składniki w psiej przekąsce?
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
RareCandy
Posty: 14
Rejestracja: 2013-07-19, 15:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: RareCandy »

To są smaki szkoleniowe. Za małe i zbyt mało, żeby stwierdzić, że się nimi żywi. :)
Awatar użytkownika
Zofijówka
Posty: 542
Rejestracja: 2012-04-19, 19:20
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: Zofijówka »

Olej możnaby pewnie zastąpić tłuszczem zwierzęcym. Czosnek jest super raz, że do wydobycia smaku, dwa na przeziębienia itp. Ja podaję raz na jakiś czas do żarcia, jak psy pokasłują.
teriery irlandzkie - hodowla Zofijówka http://www.zofijowka.cba.pl
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Viktoria
Posty: 68
Rejestracja: 2013-05-24, 20:40
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Viktoria »

może oliwa z oliwek była by lepsza od oleju rzepakowego/słonecznikowego?
Awatar użytkownika
Zofijówka
Posty: 542
Rejestracja: 2012-04-19, 19:20
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: Zofijówka »

Rzecz raczej w tym, że i olej, i oliwa to tłuszcze roślinne, z których staramy się rezygnować, jako z tłuszczów nienaturalnych w diecie drapieżnika.
teriery irlandzkie - hodowla Zofijówka http://www.zofijowka.cba.pl
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
RareCandy
Posty: 14
Rejestracja: 2013-07-19, 15:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: RareCandy »

A mąkę dałoby się czymś zastąpić?
Awatar użytkownika
Dieselka
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

ciastka dla psów

Post autor: Dieselka »

Takie pytanie kosmiczne :)
Jako, że działam w fundacji adopcyjnej i święta coraz bliżej, to wpadłam na pomysł zrobienia jakichś psich ciasteczek, zapakowania ich w ładne woreczki i handel na rzecz podopiecznych.

Mam w domu sporo suplementów, więc myślę że mogłabym bajeranckie cuda zdziałać. Ale wszelkie przepisy mówią o pieczeniu. W 200C trafi je przecież.

Gdybym miała suszarkę, to pewnie bym wysuszyła kulki mieszanki. Chociaż może...... w piekarniku.... jakbym cienkie zrobiła, to może bym nie zbankrutowała (swoją drogą, to jak wrzucę całe jajko to nie będzie problemu z awidyną? przy jakiej temp to się deaktywuje?)
. Myślicie że się nie rozpadnie?

A może macie jakieś sprawdzone sposoby na takie smakołyki?
Paulinka i Dieselek
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Myślę, że kuleczki mieszanki suszone w niskiej temperaturze(ale serio niskiej) to dobry pomysł. Można też takie małe kuleczki,placuszki suszyć w lodówce (jak nie przykryjesz to się pięknie zasycha) -
Z całym jajkiem nigdy nie ma problemu. Z tą awidyną to jest mit (przeczytaj wątek, który napisała o jajku pięknie isabelle, tam jest to ładnie wyjaśnione, bez sensu powtarzać)
ODPOWIEDZ