To kilka ujęć (tylko komórką) z serii jak Fudżi słoń, o mało co MCO i NFO ważący w porywach 10 kg, ciągle głodny....na sjestę umieszcza swoje cielsko w maleńkim krzesełeczku wiklinowym zjedzonym przez ząb czasu.
bardzo chce się spać...trochę ciasno
jeszcze jakoś się trzymam...ale już zaraz...łebek opadnie, bo wielki jest i ciężki...

łapska wystawię i łeb, a reszta.... trochę się wylewa...ale pośpię troszkę...
