Co decyduje że właśnie TO zwierzę z nami zamieszka ?

Wszelkie nieBARFne tematy o zwierzętach
ODPOWIEDZ
Sandra
Moderator
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Dziewczyny nie mogę się oderwać od tych historii, są takie wzruszające i piękne,
tyle w nich miłości i wrażliwości. :love:
Dziękuje wszystkim :kwiatek:
...ten kącik budzi wiarę w człowieka. Człowiek - to brzmi dumnie.
sliver_87
Moderator
Posty: 395
Rejestracja: 2011-09-22, 17:42
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: sliver_87 »

Sandra, na poprzedniej stronie opisałam dlaczego te a nie inne :):)
Ostatnio zmieniony 2013-07-31, 21:43 przez sliver_87, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Awatar użytkownika
Tilia
Moderator
Posty: 356
Rejestracja: 2012-06-06, 09:10
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tilia »

Faktycznie, wszystkie historie piękne i porywające. Może warto by je było jakoś wydać?

Sandro, dodam zdjęcia, może faktycznie rozwinę to co napisałam i dorzucę fotki, tylko najpierw muszę porobić Szłykowi i Szpilce coś nowego (robię zdjęcia głównie na zewnątrz, a one niewychodzące...), bo aż głupio ciągle to samo wrzucać! Zdjęcia Bankiera mam głównie w formie papierowej, muszę je odszukać i poskanować... Dodam teraz tylko, że moje kociuby, głównie bezczelny Szaszłyk "robią" za testerów "na koty" moich kolejnych tymczasów psich. Jak już mam nieco ogarniętego tymczasa, to robimy teścik jak reaguje na koty, które nie tylko nie uciekają, ale bezczelnie obwąchują nowego. Tymczasy psie na początku nie mają kontaktu z kotami, bo często są to psy z całkiem prawdopodobną przeszłością kłusowniczą... Na szczęście do tej pory nie było problemów na linii pies tymczasowy - koty.

Obrazek z sesji testowania. Szaszłyk sprawdza Lampę (Kajenę)
"no pokaż długi nosie, co jadłaś"

Obrazek

"hmm, dać jej profilaktycznie po nosie, czy wylizać jej czółko?
Obrazek

"ojojoj patrzy na mnie dziwnie, czy aby mnie nie zje??"
Lampa zostaje uznana przez Szaszłyka za "swoją" :kwiatek: a my po jakimś czasie możemy wpisać do jej opisu "w domu tymczasowym bez problemu mieszka z kotami"
Obrazek

O psach będzie później, tu jest duuużo do pisania, nie chcę Was zanudzić.
shana55
Moderator
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Tilia :kwiatek:
Super :-D u nas też Dragon jak był mały to wybrał sobie sunie Gaję za przyjaciela i to jest teraz jego ukochany pies :mrgreen:


Obrazek
Awatar użytkownika
Tilia
Moderator
Posty: 356
Rejestracja: 2012-06-06, 09:10
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tilia »

Shana, kocham takie obrazki! Ochodzimy od tematu, ale też coś dorzucę.
Psy mogą spać spokojnie, Szaszłyk czuwa.

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Obrazek
shana55
Moderator
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Jedno oko czuwa cały czas :-D :kwiatek: :kwiatek:
Awatar użytkownika
Hebe
Moderator
Posty: 1180
Rejestracja: 2011-09-21, 20:20
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Hebe »

Tilia, ja też mam Szpilkę. Piękną słodką tri zabraną z ulicy w zaawansowanej ciazy. Po dwoch dniach siedziala na kolanach, mruczala, ugniatala. Wielkie zielone oczy podkreslone wychudzonym pysiem - pelne milosci. Mialy byc gora 2 tygodnie. Mijaja 3 lata. Moj pierwszy tymczas :)

Obrazek
Kalkulator barfnyswiat.org - czy to koci czy psi - nie zwalnia z myślenia, jest to tylko maszynka pomocnicza. Pamiętajcie o tym :) Masz jakieś pytanie - pytaj na forum barfnyswiat.org

Aplikacja BARFny Kalkulator Kot:
Android
iOS
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Hebe (wiem, nie ten wątek, najwyżej przekleić proszę, usunąć - po napisaniu odpowiedzi) mam pytanie, jak Ci się udało zabrać kotkę w ciąży z ulicy? Muszę złapać taką.Właśnie się wczoraj z rana koło 7 pojawiła u mnie na osiedlu. Wcześniej jej nie widziałam tutaj. I dzisiaj koło 4 rano też widziałam, szła wzdłuż mojego bloku. Tak mi się widzi, że w ciąży. Chodzi wolno i przysiada. Muszę ją złapać. Wystawię klatkę łapkę niedaleko, zobaczymy czy się uda. Pojedzie do mojej Mamy spokojnie urodzić, później znajdzie się domki dla maluchów a ją wysterylizuje.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
Antinetka
Moderator
Posty: 63
Rejestracja: 2013-01-06, 18:42
Lokalizacja: W-wa

Post autor: Antinetka »

doklejam aby była ciągłość..:) Sandra
U nas od początku miał być rasowy... chociaż zupełnie nie ten, co jest :)
Nigdy wcześniej nie miałam zwierząt (rybek nie liczę), bałam się kota "z przeszłością" - czy sobie poradzę jeśli będzie chory, czy on się u nas odnajdzie itp. Poza tym nie wiem, jak niby miałabym wybrać jedną bidę z kilkudziesięciu i dlaczego akurat tę a nie inną? Ja tak nie potrafię...
Więc - ku zgrozie rodziny - mamy koty rasowe, co gorsza "za takie pieniądze".
A dlaczego te? Bo spojrzałam w niebieskie jak niebo oczy i było po mnie. Wpadłam po uszy i pokochałam Seta od pierwszej chwili. A Tofulka tak śmiesznie skubała mnie za włosy przez całą wizytę w hodowli... I jak się okazało, że Secizna bez towarzystwa tak strasznie rozpacza, to zamiast jednego kota mamy dwa - kociego mruczącego pierdołę, co zapomina schować jęzor w paszczy i prawie nie mruczące miauczydło, które czasami chciałabym zakneblować.
_________________Nie mogę już edytować poprzedniego posta, ale pokażę wam, jak teraz wyglądają moje miauczydła :-)

Ja cię kocham, a ty śpisz czyli Seciś śpi, a kicia pacza ;-)

Obrazek


i mój czworonożny Kaszpirowski (te oczy naprawdę hipnotyzują)

Obrazek
Ostatnio zmieniony 2013-08-01, 15:38 przez Antinetka, łącznie zmieniany 1 raz.
Czy są na forum taje i tonki?
kelpie87
Moderator
Posty: 257
Rejestracja: 2012-09-29, 16:11
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Kontakt:

Post autor: kelpie87 »

Coś w tych oczach rzeczywiście jest, ja zaczęłam coś się dziwnie czuć patrząc na zdjęcie :hair:
Ania & czarne ruskie
www.infiniventus.pl
shana55
Moderator
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Trzeba przyłożyć ręce do monitora............Koty maja właściwości lecznicze. :mrgreen:
Awatar użytkownika
Antinetka
Moderator
Posty: 63
Rejestracja: 2013-01-06, 18:42
Lokalizacja: W-wa

Post autor: Antinetka »

Shana, kiedyś czytałam gdzieś artykuł, że jakiś lekarz (chyba psychiatra) zapisał pacjentowi kota na receptę :mrgreen:
BTW. Co u Collina? :-)
Kelpie, nie bój nic... chociaż ja się dałam zahipnotyzować na amen. Nie ma już dla mnie ratunku ;-)
Czy są na forum taje i tonki?
shana55
Moderator
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Collin spoko :-D to jest kot gaduła, który ma takie pomysły, że głowa mała. :twisted:
Miał okres co się odchudzał, teraz znów nadgania. Jestem troszkę przerażona, bo waży już 5,3kg i nie widać tego po nim :-D A jak siądzie przed tobą i patrzy....... eeeh.
Awatar użytkownika
Antinetka
Moderator
Posty: 63
Rejestracja: 2013-01-06, 18:42
Lokalizacja: W-wa

Post autor: Antinetka »

Shana, że też moje futra jakoś nie wpadły na pomysł, że choć na lato warto być fit...
może wujek Collin zapoda jakieś szkolonko? ;-)
Czy są na forum taje i tonki?
Meri
Moderator
Posty: 863
Rejestracja: 2012-07-07, 20:00
Lokalizacja: Nowy Targ
Kontakt:

Post autor: Meri »

Sama nie wiem jak zacząć, pierwszego maine coona znalazłam na stronie internetowej wpisując "największe koty domowe świata" zauważyłam tam kota, który z resztą jest pra--- dziadkiem mojego rudzielca rok 2006. Pojawił się w domu rok później pierwszy kot owej rasy, wiele studiowałam przez ten czas, chciałam wiele wiedzieć o nich.

Obrazek

Po 3 latach znajomości o tej rasie zapragnęłam posiadania kota idealnego! Maine coona, który będzie miał wszystkie wymagane cechy. Przeszukałam cały internet i odnalazłam takie oto cudo:

Obrazek

Powiem szczerze, że był to kot "wyżebrany" :lol: miał iść do hodowli za granicę, a tutaj przyszłam ja co go chciałam mieć u siebie "na kolanko".. mimo to hodowczyni uległa mi i powierzyła tego rudego bąbla. Nie żałuję, że go wybrałam z powodu wyglądu! Był to strzał w dziesiątkę! Gaduła, wieczny towarzysz, kradnie różne rzeczy, ma ADHD, wszędzie go pełno, niesamowicie łowy kot... można by opisywać całymi dniami. Dzięki niemu wkroczyłam głębiej w świat felinologii, zasmakowałam wystaw, poznałam wielu hodowców, zrozumiałam jak kot powinien jeść. Mój pierwszy kot tej rasy niestety umarł rok później po pojawieniu się mojego Haru, prawdopodobnie było to serce, jednak sekcji nie zrobiłam. Tego samego roku pojawił się u mnie kolejny maine coon, który niestety w roku 2012 musiał zmienić dom.. Można powiedzieć, że to bardziej historia mojego życia związanego z tą rasą niżeli samego kota.

Obrazek

Haru to najprawdziwsze spełnienie marzeń o kocie idealnym, towarzyszu, przyjacielu. Do końca życia będę wdzięczna hodowczyni tego rudzielca za to że powierzyła mi ten rozgadany skarb. Dał mi do zrozumienia, że moje życie już zawsze będzie się kręcić wokół tej rasy.
Obrazek
ODPOWIEDZ