ewach11 pisze:Cześć jestem nowa i mam kota chorego na PKD (wielotorbielowatość nerek) nazywa się Julek ma 2lata i 7 miesięcy waży 3,45 kg.
Tydzień temu, miał robione USG i okazało się, że ma cystę na prawej nerce. Nie pamiętam wymiarów ale nerka miała około 3,2 cm długości, a cysta 1,1cm. Na szczęście druga nerka, wątroba i trzustka są o.k
Julek jest na karmie suchej: Power of Natura Active Cat Chicken
Oraz od wczoraj na mokrej Terra Fealis : królik i kurczak
I teraz bardzo proszę o Wasze rady, sugestie, pomoc w ułożeniu BARF-owskie diety.
ewach11, witaj na forum, chociaż szkoda, że musiałaś się zameldować akurat w wątku dla chorych kotów. Dziewczyny już pospieszyły z pomocą i udzieliły Ci cennych podpowiedzi i wskazówek. Sama już wiesz, że kotka z PKD należy traktować podobnie jak koty z PNN, bo PKD prowadzi do PNN. Wszystkie zalecenia żywieniowe odnośnie barfa, czy gotowych karm, są więc dla twojego Julka takie same, jak dla kotów z typowym PNN, modyfikowane w zależności od stadium rozwoju choroby.
W tym wątku, wcześniej, są ujęte w sposób bardzo ogólny, podstawowe zasady barfowania z nerkowym kotem.
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.ph ... c&start=45
Szczegółowo dopracowuje się dietę indywidualnie, do aktualnych wyników chorego zwierzaka, w tym wyników jonogramu (minimum 5 oznaczeń: potas, sód, chlorki, fosfor, wapń + ew. magnez, te 6 oznaczeń składa się na tzw. jonogram rozszerzony, wychodzi taniej w pakiecie, niż liczenie każdego parametru z osobna, warto pytać u weta/w laboratorium).
Musisz zapamiętać sobie, że od każdego kolejnego badania krwi Twój kot musi mieć oznaczony jonogram. U kota nerkowego jonogram nie jest badaniem fakultatywnym, ale obowiązkowym. Na jonogram pobiera się krew podczas tej samej wizyty co materiał na oznaczenie kreatyniny i mocznika. Bardzo ważna jest też morfologia. Ja robię zwykle więcej oznaczeń, ale morfologia, kreatynina, mocznik + rozszerzony jonogram to ma być dla Was minimum przy każdej wizycie.
Tutaj pisałam Dyktaturze czego ma pilnować u swojego kota. Myślę, że Ty także możesz zastosować się do tych zaleceń, poza poszukiwaniem przyczyny choroby, bo jest znana, jak rozumiem.
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.ph ... torder=asc
Jeżeli chodzi o jedzonko dla Twojego kota, to:
W Barfie trzymaj się zasad z załączonego wcześniej linku: żadnych mięsnych kości, ani mączki kostnej, z mięs wybieraj te, które mają przynależny im tłuszczyk, a tym samym mniej fosforu, z podrobów jedynie serduszka (moje doświadczenie z barfem podpowiada, że najbezpieczniejsze będą kacze i kurze dla nerkowca, owcze i baranie, ale te akurat trudniej kupić, z indyczych też bym nie rezygnowała, ale ich ilość do mieszanki byłaby zależna od poziomu fosforu we krwi kotka, podobnie jak w przypadku serc wołowych, te ostatnie mają po prostu więcej fosforu, ponad 200mg/100gr., co możesz sobie przeczytać w kalkulatorze w zakładce „Mięsa”) i żołądki (wszystkie) + wątrobę jako suplement (najlepiej indyczą, kurzą, wg niektórych źródeł, np. naszego kalka, też gęsią, wg innych, np. kalkulatora niemieckiego Judy’s Barf, gęsia już nie jest takim dobrym wyborem). Wszystko zależy z jednej strony od wyników jonogramu, z drugiej strony nie wolno jednak zapominać, że nawet przy dobrych wynikach nie wolno nam szaleć ze składnikami bogatymi w fosfor. A zatem zapominasz o innych podrobach: nerkach, płuckach, śledzionach i innych rarytasach.
Moje doświadczenie oraz inspiracja przepisami dagnes pokazuje, że komponując mieszankę warto uwzględnić następujące proporcje mięsne: ok. 75% mięso z tłuszczykiem i ok.25% podroby - mięśnie, czyli serca i żołądki (alb o w proporcjach pół na pół, albo więcej żołądków jeśli chcemy obniżyć fosfor, albo więcej serduszek, jeśli bardziej nam zależy na zbiciu białka)
Z komercyjnych karm bytowych najlepsze parametry dla nerkowca (mam na myśli fosfor i wapń) mają:
Terra Faelis kurczak i indyk – 0,11% fosforu w mokrej masie, te dwa warianty mają w miarę obniżone białko i sporo tłuszczu (dobre więc i dla kotów z podwyższonym mocznikiem), jedynie poziom sodu jest niewiadomą, tu stosując te karmy przez dłuższy czas pewnie warto byłoby suplementować kotka hemoglobiną (producent nie wspomina o zawartości żelaza). Jeśli miałby być to chwilowy, awaryjny przerywnik w karmieniu barfem, to można sobie dosuplementowywanie odpuścić.
Terra Faelis łosoś w pomidorach – 0,11% fosforu w mokrej masie, pod warunkiem dodawania do każdej porcji jedzenia z takiej puszki dodatkowego tłuszczu, bo go nie ma (można np. dorzucić czysty smalczyk z gęsi), + hemoglobina jak wyżej
Terra Faelis wołowina – 0,13% fosforu, tak samo jak przy kurczaku i indyku
Ostatecznie Ferringa Jagnięcina z Ożanką – 0,15% fosforu w mokrej masie (zawiera w składzie podgardle, ale jeśli kotek miałby bardzo ładny, czyli niziutki poziom fosforu, bliżej 2,5-3,5mg/dl w surowicy, to może ostatecznie awaryjnie być),
GranataPet, wersja (po polsku, w zooplusie) Czarniak z owocami morza (po niemiecku Seelachs…., czyli Łosoś) – 0,15% fosforu w mokrej masie. Puszki rybne podawajmy jednak okazjonalnie. Dla odmiany.
Kiedyś uszłoby jeszcze Miamor Milde Mahlzeit – przekąski kurczakowe, które miały 0,16% fosforu w mokrej masie, ale jakiś czas temu oni pozmieniali opakowania (może i formułę) i już nigdzie nie podają danych odnośnie fosforu i wapnia, także tauryny (może nie ma jej tam wcale, to jednak najmniejszy problem, można dodać własną).
Terra Faelis królik ma już ciut więcej tego fosforu - 0,18% w mokrej masie, więc ostatecznie np. ćwierć puszki jako jeden posiłek – przerywnik od niskofosforowego barfa w ciągu dnia może być (nie znam jonogramu kotka więc trudno mi się odnieść) .
Musisz natychmiast odstawić tę suchą karmę, którą wy mieniłaś PoN for Active Cats. Jest to karma 1. O bardzo dużej zawartości fosforu i wapnia (jeśli kiedykolwiek chciałabyś podawać karmę suchą, co oczywiście odradzam, to musiałaby ona mieć poziom fosforu : 0,6% w suchej masie, a ta Twoja ma ponad 1,5%, a więc jest to ogromna różnica). 2. Zawiera zboża: brązowy ryż, obciążający nerki (i inne narządy), 3. Jest sucha, a więc wyciąga wodę z Twojego kota, a jak ważna jest woda w diecie nerkowego (i zdrowego kota), dla jego układu moczowego możesz przeczytać pewnie w średnio co czwartym poście w kociej części tego forum.
Co do suchych karm, to jak napisała Ci Sandra, nie znajdziesz jakościowej karmy o niskiej zawartości fosforu, w ok. 0,6%. Polecam wnikliwe przeczytanie wątku
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=1085 . Pokazany jest tu sposób wyliczani fosforu i wapnia w dziennej dawce, będący dowodem, że gotowe karmy charakteryzują się ich zawyżoną w stosunku do zalecanych norm żywieniowych ilością. Jedynie lecznicze suche karmy dla nerkowców mają niską zawartośc fosforu, właśnie ok. 0,6% w suchej masie, ale ich jakość pozostawmy bez komentarza.
Powinnaś też zrezygnować z wszelkich komercyjnych przekąsek.
Odniosę się jeszcze do kwestii konserwowania olejów. Nie tylko olej z łososia możesz zakonserwować. Czysty tran (np. Lunderland), czyli olej z wątroby dorsza tez możesz zakonserwować witaminą E Solgara (ja bym nawet polecała, nie zaszkodzi, a zapobiegnie utlenianiu kwasów omega 3 i jełczeniu tłuszczu, w końcu taka buteleczka 90ml. będzie zużywana w ciągu 8 tygodni). Niektóre gotowe trany są konserwowane Wit. E, np. tran apteczny Mollers’a.