otóż przez przypadek ( nie miałam żadnych objawów)zrobiłam badania tarczycowe i okazało się, że mam podwyższony parametr TSH. Poszłam prywatnie bo wiadomo do Endokrynologa czeka się latami, zrobiła USG –stan zapalny tarczycy, przepisała hormon i powiedziała, pani sobie sama dawkuje aż poczuje ,że jest lepiej.
Zaczęłam szukać w Internecie i znalazłam świetnie forum WWW.commed.pl
Dowiedziałam się, że muszę zrobić więcej badań bo z samego TSH nic jeszcze nie wynika i zacząć się suplementować. Nie będę Was zanudzać, i opiszę jeden parametr , badanie anty-TPO, które wskazuje ilość przeciwciał w tarczycy (norma 0-35 IU/ml )a ja miałam 442,2 IU/ml co świadczy o autoagresji. Choruję na Hashimoto. Osoba mająca chorobę autoimmunologiczną ma wielkie szanse, że załapie inną chorobę autoimmunologiczną np. bielactwo, cukrzycę, łuszczycę, miastenię, RZS, toczeń i wiele innych, w związku z tym trzeba powstrzymać autoagresje bo wyleczyć tego nie można.
Z forum dowiedziałam się, że powinnam brać suplementy do końca życia i jest to selen, omega3, Wit. C i Wit. D3 w dużej dawce nawet 2000 IU dzienne, zielona herbata, oraz dieta bez nabiału, bez glutenu i bez soi bo te produkty podrażniają układ odpornościowy
I co się okazało po 6 miesiącach ? że anty-TPO spadło mi do 178 IU z 442 IU
Pytałam oczywiście lekarza o suplementy i dietę , ale powiedziała, że nie ma badań na ten temat i nie jest to udowodnione, więc jeśli chcę to mogę je brać.
Tak samo jest z wetami, nie chcą leczyć naszych pupili idą na łatwiznę, dlatego fajni, że jest BARFNY ŚWIAT i możemy sami się leczyć