Zabawki i zabawy dla kotów
- scarletmara
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
przeczytałam cały wątek o wszystkich możliwych zabawkach i zabawach kocich i oczywiście moje futra też podobne preferencje mają czyli: wędka, piórko, laser, pudełka tekturowe i papierki ale oprócz tego co już oztsało opisane znam jeszcze dwie zabawy:
1. z moim czarnym diabełkiem bawię się w rzucanie i bieganie za jedzeniem
to jest taki "półaport"
bo ona klasycznego aportu żeby za czymś pobiec złapać i przynieść z powrotem nie uznaje. Takie zabawy zawsze kończyły się na złapaniu, potem zostawiała zdobycz tam gdzie ją złapała i wracała do mnie żebym jej znów coś rzuciła. W ten sposób zrodził się pomysł na zabawę w rzucanie jedzonkiem. Najpierw były chrupki rzucane, teraz chrupki się skończyły i zostały zastąpione surowymi warzywkami tzn. kroję w drobniutką kosteczkę nóżkę z brokuła albo kalarepkę: rzucam kitce po kosteczce po mieszkaniu możliwie jak najdalej od miejsca, w którym akurat stoi żeby sobie porządnie pobiegała a ona gania za nimi i je zjada 
2.genialną zabawką dla kotka jest tzw. bilard z grzybkiem - kiedyś miałam taki i moja ś.p. Sol całymi nocami się tłukła turlając bilardowe kulki.
ten bilard wygląda tak:
zastanawiam się czy znów takiego nie kupić dla swoich kociastych. Zabawka z niego lepsza niż koci tor z kulką a widzę, że na tablicy właśnie ktoś próbuje taki sprzedać. Taniej by ten bilard wyszedł niż taki tor.
1. z moim czarnym diabełkiem bawię się w rzucanie i bieganie za jedzeniem
2.genialną zabawką dla kotka jest tzw. bilard z grzybkiem - kiedyś miałam taki i moja ś.p. Sol całymi nocami się tłukła turlając bilardowe kulki.
ten bilard wygląda tak:
zastanawiam się czy znów takiego nie kupić dla swoich kociastych. Zabawka z niego lepsza niż koci tor z kulką a widzę, że na tablicy właśnie ktoś próbuje taki sprzedać. Taniej by ten bilard wyszedł niż taki tor.
Takie wędki można kupić na prawie każdej wystawie, na stoisku akcesoriów dla kotów hodowli www.magnus-koty.pl. Można również zadzwonić lub napisać i zamówić taką wędkę. Za jakiś czas być może powstanie również sklep internetowy z ich akcesoriami.Meri pisze:Ja mam takie pytanie... szukam takiej wędki z antenką wysuwaną? Nie wie ktoś gdzie ją kupić?
My mamy tą dłuższą wędkę. Kosztowała 30zł, zapasowe końcówki kosztują po 4zł każda. Jest to ulubiona zabawka Tuli i Aurelki, jak słyszą, że po nią sięgamy to mało co nie wyjdą z siebie i staną obok. Najlepsza inwestycja w zabawkę w moim życiu. Kupiliśmy ją kilka miesięcy temu i cieszy się równym zainteresowaniem co przy pierwszej zabawie.
na stronie nie widzę takiej wędki? Gdzie jej tam szukać?Ines pisze:Takie wędki można kupić na prawie każdej wystawie, na stoisku akcesoriów dla kotów hodowli www.magnus-koty.pl. Można również zadzwonić lub napisać i zamówić taką wędkę.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
Tak czytam i czytam i dochodze do wniosku , ze jestem mocno retro w temacie kocich zabawek, ze TZ ogranicza moje fundusze na ich zakup lub po prostu jestem ekonomiczna a moje koty i tak sa happy
Od 2 tyg maja wielki , wielgachny karton (po dostarczeniu 6 opakowan zwirku) , ktory wrecz uwielbiaja, sypiaja w nim , bawia sie (najczesciej w "moj karton moj zamek, nie zdobedziesz go") a dzis dostaly motek welny i Olek prawie wyszedl ze skory
Maja jakies tam myszki, piłeczki ( z dzwoneczkami o zgrozo i bez) wedki z piorkami (to z tym kupnych zabawek najlepiej sie sprawdza) ale i tak nic nie przebije jak dostaja papierowa torce do zabawy
W sumie 2 to dachowki - śmietnikowce jak je nazywam , to moze przypominaja im sie lata kocięctwa xD
Maja jakies tam myszki, piłeczki ( z dzwoneczkami o zgrozo i bez) wedki z piorkami (to z tym kupnych zabawek najlepiej sie sprawdza) ale i tak nic nie przebije jak dostaja papierowa torce do zabawy
W sumie 2 to dachowki - śmietnikowce jak je nazywam , to moze przypominaja im sie lata kocięctwa xD
- scarletmara
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
Poza wszystkimi rzeczami wymienionymi już powyżej mój jeden kot uwielbia bawić się kulką stworzoną z jego własnej sierści
:D Gdy go wyczesywałam zbierałam do pudełka jego sierść, potem zrolowałam w kulkę. Jest to jego najlepsza zabawka, która notorycznie ginie gdzieś w otchłaniach pod meblami i trzeba robić nowe. Przenosi ją z miejsca na miejsce w pysku, chowa w butach i gra nią w piłkę. Inne koty nie rozumieją jego fascynacji...cóż. 




