Stan zwierzyny:
- 15-letni Maciek, nerkowiec, w wolnej chwili wrzucę w odpowiednim wątku wyniki badań i poproszę o rady, ale to dopiero po badaniu kontrolnym, gdy będę wiedzieć coś więcej
- 7-letni Eryk, chrupkożerca, którego od 2 miesięcy przestawiam na mokrą karmę, z marnym skutkiem, więc też się muszę dokształcić w tym temacie.
Barfa jako takiego pewnie stosować nie będę - to nawet nie to, ze nie mam do tego przekonania, ale jako osoba niejedząca mięsa po prostu bym tego nie potrafiła zrobić (w sensie kupować, mielić itp.). Gdyby barfowe mieszanki były dostępne w gotowej postaci do kupienia - pewnie mogłabym spróbować.
Aha, dla siebie też żarcia nie lubię przygotowywać
Aha, gdyby ktoś się pytał, dlaczego mam koty, skoro nie daję im mięsa, to od razu chciałabym poinformować, że jak koty brałam, byłam święcie przekonana, że wystarczy im dawać suche i jakoś nikt mnie z błędu nie wyprowadzał