Margot, ja bardzo dobrze rozumiem, o co Ci chodzi. Wbrew pozorom jednak nie jest to takie proste. To znaczy z technicznego punktu widzenia pewnie byłoby to wykonalne (ale to już działka Hebe więc autorytatywnie niech ona się wypowie), natomiast problem widzę gdzie indziej (a to już moja działka

).
Obydwa kalkulatory, znaczy nasz i Judy's, mają "zady i walety"

ale żaden nie jest doskonały. W Judy's można wprawdzie dostosowywać ilość mięsa dziennie do kota w zależności od naszych widzimisię, jednak moim zdaniem pozostawianie ilości witamin i minerałów na poziomie wg. wagi ciała nie jest słuszne. Chodzi o to, że zapotrzebowanie na witaminy i minerały nie jest stałe dla danej wagi ciała, lecz uzależnione również od ilości spożywanego pokarmu oraz od aktywności fizycznej (a że ilość zjadanego pokarmu jest uzależniona od aktywności fizycznej, to możemy przyjąć, że zapotrzebowanie na witaminy i minerały zależy, oprócz wagi należnej ciała, w znacznym stopniu od ilości zjadanego mięsa). Dzieje się tak dlatego, że witaminy i minerały potrzebne są organizmowi do dokonywania przemian metabolicznych, w tym do trawienia i przyswajania zjedzonego pokarmu. Jeśli zatem kot mniej je, potrzebuje również mniej witamin i minerałów, jeśli je więcej, ma też większe potrzeby witaminowo-minerałowe. Mniej jedzenia wymaga do zmetabolizowania mniej enzymów i koenzymów, których składnikami są witaminy i minerały oraz mniej reakcji biochemicznych, w których witaminy i minerały są wykorzystywane i tracone.
W naturze jest tak, że kot mający większe potrzeby energetyczne zjada więcej całych myszy niż kot mający mniejsze potrzeby energetyczne, nawet jeśli oba ważą tyle samo. Każda mysz jest sama w sobie zbilansowana (przyjmując średnio oczywiście) i nie jest tak, że kot jedzący mniej myszy wybiera takie, które mają więcej witamin i minerałów.
Dlatego właśnie przy konstruowaniu naszego BARFnego Kalkulatora dla kotów uznałam, że opcja wiążąca na stałe ilość mięsa z ilością witamin i minerałów będzie lepszym rozwiązaniem niż pozwolenie na dowolne "koncentrowanie" lub "rozrzedzanie" mieszanki pod względem zawartych w niej składników odżywczych. Nasz BARFny Kalkulator ma również wady, ale pod względem, o który Ci chodzi uważam, że ma zaletę, gdyż przy jego pomocy zawsze udaje się skonstruować mniej więcej zbilansowaną mieszankę dla każdego zdrowego kota, bez względu na jego wagę. Można też konstruować mieszankę dla wielu kotów bez obawy, że któryś dostanie czegoś za mało lub za dużo. I taka mieszanka, która ma odzwierciedlać tą naszą myszkę, bez względu na to w jakich ilościach jedzona, zawsze pozwoli na zachowanie jako takiego bilansu składników, obojętnie czy kot zje jej "za dużo" czy "za mało".
Rozumiem, że w twoim przypadku, Margot, gdy dokładnie wiesz co robisz i liczysz ile czego kotom dajesz (każdemu z osobna i wszystkim razem), używanie Judy's nie wiąże się z wielkim ryzykiem, ale uważam, że dla osób początkujących, które nie mają twojej wiedzy, używanie narzędzia opartego na zasadach Judy's byłoby bardziej niebezpieczne niż obliczenia na naszym obecnym BARFnym Kalkulatorze.
Oczywiście nasza opcja kalkulatorowa też nie jest idealna, ale moim zdaniem jest jednak ciut bliższa ideałowi niż Judy's. Nie jest idealna dlatego, że istnieje pewne minimalne zapotrzebowanie na witaminy i minerały, niezależne od tego, ile kot je, a także zapotrzebowanie na te składniki odżywcze zmniejsza się i zwiększa w zależności od spożywanych ilości pokarmu nie dla każdego pojedynczego składnika jednakowo (zależności nie są ściśle proporcjonalne). Niestety, zrobienie narzędzia, które uwzględniałoby to wszystko jest może nie niemożliwe, ale bardzo skomplikowane. Dlatego mamy w naszym Kalkulatorze te uproszczone powiązania, które nie są wprawdzie idealne ale i nie są niebezpieczne.
BARFny Kalkulator używany wspólnie z Liczydłem daje w tej chwili może nie gwarancję, ale duże prawdopodobieństwo, że nie zaszkodzi się kotu podając mieszanki wyliczone w tych narzędziach (choć Liczydło głównie dla tych, którzy muszą kotom ograniczać, bo otyłe lub w innych szczególnych okolicznościach).
Nasz Kalkulator będzie zmieniany i najpoważniejsza zmiana, którą planujemy (już od dawna...

) to będzie zmiana powiązania wagi kota z ilością mięsa na powiązanie tej wagi z ilością białka. Dodamy też normy dla kociąt. Hebe chciała również dołożyć możliwość wyboru aktywności kota dorosłego i powiązanie jej z zapotrzebowaniem na kcal, jednak w praktyce na razie nie za bardzo nam to wychodzi, tym bardziej że czasu ostatnio na Kalkulator zupełnie nie miałam.