Choroba kota Dieselki - problemy jelitowe i nie tylko
ja wiem, że ogólnikowo. Ale zestresowana na maxa byłam.
ogólnie tak.
Małe dzisiaj wyglądało mega tragicznie. Oczy zaropiałe, ledwie otwarte, cała taka śnięta, jeść zbyt nie chciała.
No to lecę.....
oni patrzą na kota, ok... ładnie nie jest ale ani nie odwodniona ani nic...
macają a tam kupa ale w innym miejscu....
Fotka i diagnoza...
Zatkała się znowu!
Tamto zeszło. nie ma dawnego korka. Ale jest nowy, na samym początku okrężnicy!
Na tyle to małe i świeże, więc zaś od nowa ;/
Na moje zdecydowanie tupnięcie nogą, że nie kupię karmy suchej, dostałam próbeczki :P ale Małe jakoś nie chce jeść. Mam jej gotować ryż, mięsko i robić papkę. Wszystko ma być zielone i na maxa rozwodnione.
Powiedziałam że za żadne skarby, nie dam jej żadnej parafiny.
ile ja mogę dawać olei i jakie?
no i jaką ja mam jej dietę zrobić, bo widać że ni cholery nie umiem sobie z tym kotem poradzić ;/
aaa żeby nie było. Ona pastę odkłaczającą dostawała codziennie. Ale może już przybastować powinnam?
ogólnie tak.
Małe dzisiaj wyglądało mega tragicznie. Oczy zaropiałe, ledwie otwarte, cała taka śnięta, jeść zbyt nie chciała.
No to lecę.....
oni patrzą na kota, ok... ładnie nie jest ale ani nie odwodniona ani nic...
macają a tam kupa ale w innym miejscu....
Fotka i diagnoza...
Zatkała się znowu!
Tamto zeszło. nie ma dawnego korka. Ale jest nowy, na samym początku okrężnicy!
Na tyle to małe i świeże, więc zaś od nowa ;/
Na moje zdecydowanie tupnięcie nogą, że nie kupię karmy suchej, dostałam próbeczki :P ale Małe jakoś nie chce jeść. Mam jej gotować ryż, mięsko i robić papkę. Wszystko ma być zielone i na maxa rozwodnione.
Powiedziałam że za żadne skarby, nie dam jej żadnej parafiny.
ile ja mogę dawać olei i jakie?
no i jaką ja mam jej dietę zrobić, bo widać że ni cholery nie umiem sobie z tym kotem poradzić ;/
aaa żeby nie było. Ona pastę odkłaczającą dostawała codziennie. Ale może już przybastować powinnam?
Paulinka i Dieselek
O rany!!!! Kiedyś proponowałam Laktulozę i dodawanie świeżo zmielonego siemienia z ciepła wodą rozmieszanego do jedzenia. Trawę pociętą albo zmielona. Wyczesywanie kota codziennie, cóż jeszcze ......Nie wiem, oleje nic nie dadzą bo się wchłoną. Żeby qoopka miała poślizg ja dawałam siemie ale parzone, łyżkę ziarenek zalewałam 100ml wrzątku, zaparzałam godzinkę i takiego gęstego gluta (bez ziarenek) 10ml strzykawką prosto do pysia 2-3x dziennie. Poczekaj może wypowie się ktoś kompetentniejszy. A jak masz problem z przepisem dla Małej to napisz jakie mięska masz i suplementy, ile kot waży postaram się ułożyć przepis.
ale to właśnie nie chodzi o podawanie leków czy wywoływanie biegunki, tylko o to jak karmić (przynajmniej teraz), żeby ona się nie zatykała na każdym kroku.
Trawę wniosłam do domu - w skrzynce się wysiała :)
w lodówce mam pierś z indora i szyje (dla burka kupioną)
mam jajka, jakieś mleko czy jogurt
suplementy:
drożdże, olej z łososia, krew, spiru (ale ona tego nie ruszy), wapń, ostropest
no i to co tam sie miewa w szafkach - ryże, siemie czy jakieś tam inne cuda.
weci mówili żeby zmielone dawać (fakt - dawałam kawały do gryzienia) i że ma być lekkostrawnie.
Trawę wniosłam do domu - w skrzynce się wysiała :)
w lodówce mam pierś z indora i szyje (dla burka kupioną)
mam jajka, jakieś mleko czy jogurt
suplementy:
drożdże, olej z łososia, krew, spiru (ale ona tego nie ruszy), wapń, ostropest
no i to co tam sie miewa w szafkach - ryże, siemie czy jakieś tam inne cuda.
weci mówili żeby zmielone dawać (fakt - dawałam kawały do gryzienia) i że ma być lekkostrawnie.
Paulinka i Dieselek
ja mówię co mam w domu w tej sekundzie.
ona różne rzeczy je ale ja mieszanek nie robię, więc jak jest serduszko czy jakieś skrzydło, czy inny rodzaj mięsa to kupuję na bieżąco.
o ryżu mówię, bo mi wet kazał dawać do czasu kiedy nie ogarnie jej się ten przewód pokarmowy. Tak samo kazał mielić a nie dawać kawałki.
Nie wiem, po prostu nie wiem co się daje kotu jako dietę "lekkostrawną", tak żeby się nie zatykał. dlatego mówię wszystko co mam.
ona różne rzeczy je ale ja mieszanek nie robię, więc jak jest serduszko czy jakieś skrzydło, czy inny rodzaj mięsa to kupuję na bieżąco.
o ryżu mówię, bo mi wet kazał dawać do czasu kiedy nie ogarnie jej się ten przewód pokarmowy. Tak samo kazał mielić a nie dawać kawałki.
Nie wiem, po prostu nie wiem co się daje kotu jako dietę "lekkostrawną", tak żeby się nie zatykał. dlatego mówię wszystko co mam.
Paulinka i Dieselek
Kot jest drapieżnikiem i najlepsza dieta dla niego to surowe mięso z suplementami i innymi dodatkami. Może pokusisz się jednak o zrobienie mieszanki ?? My na Barfnym forum preferujemy mieszanki Barfowe jako jedyną właściwą dietę dla kota zarówno chorego jak i zdrowego. Trudno jest radzić komuś jak ma karmić kota, inaczej niż Barfem, a podawanie kotu mięsa czy podrobów czy mięsnych kości, jajek czy jogurtu niezbilansowanych w mieszance niesie ze sobą ryzyko szkody dla zdrowia.
W tym dziale Dagnes podaje gotowe przepisy, są łatwiejsze do wykonania dla początkujących
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=16
W tym dziale Dagnes podaje gotowe przepisy, są łatwiejsze do wykonania dla początkujących
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=16
nieee kości na bank nie dostanie. od czasu kiedy jest chora, to nawet nie wie że cos takiego istnieje.
nie wiem, może chodzi o to że chude szybciej i łatwiej się strawi? nie wiem w sumie. to nie są weci, którzy się na BARFie znają. ale nie jest to głupie w sumie, bo wątroba troszkę dostała przez to zatkanie. a tłuste i tak będzie z oleju
potrzebuje coś, co będzie łatwo przez jelita przelatywało i odciąży je trochę
nie wiem, może chodzi o to że chude szybciej i łatwiej się strawi? nie wiem w sumie. to nie są weci, którzy się na BARFie znają. ale nie jest to głupie w sumie, bo wątroba troszkę dostała przez to zatkanie. a tłuste i tak będzie z oleju
potrzebuje coś, co będzie łatwo przez jelita przelatywało i odciąży je trochę
Paulinka i Dieselek
A ja bym jej dała jogurt naturalny.
Przez kilka dni.
Na poprawę flory bakteryjnej.
Można też spróbować dać jakiś probiotyk.
Jednorazowo, można spróbować dać 2-3 łyżeczki mleka krowiego, zobzczyć, jak zareaguje. Niektóre koty po mleku maja biegunkę, więc ostrożnie.
Ten glut z siemienia też (na rozrzedzenie siemienia sie nie zagotowuje, tylko zalewa wrzątkiem i niech tak postoi aż naciągnie)
Teraz na szybko, spróbowalabym dać Laktulozę, ale bardzo ostrożnie, najpierw 0,5 do 1 cm. Jeśli nie dostanie biegunki to za kilkanaście godzin drugi raz, też tak samo ostrożnie (kiedyś po 0,5 cm dorosła kotka dostala biegunki...chwilowej, ale niezupełnie o to mi chodziło)
Jeśli pastę dostaje codziennie, to już przewij, bo klaków raczej tam nie ma, pasta je wszystkoe wyczyścila.
Ryż, jeśli kot normalnie nie go dostaje, i w ogóle żadnych węglowodanów nie dostaje, to też potrafi rozmiękczyć kupę. Wystarczy ok 5% .
Na awaryjnie, nieprzyzwyczajonemu kotu, jakakolwiek puszka (oczywiście lepsza będzie taka "lepsza") w ilości ok 1 łyżeczki od herbaty, dodawana 2-3 razy do posilku, po 2-3 dniach kupa się zmieni na miększą i bardziej śmierdzącą.
Dagnes pisała o babce plesznik, może warto wlączyć ją Małej do mieszanek?
Ja nie wiem, jak to jest z zatwardzeniem po tłustym mięsie ? ale na wyczucie, ja bym raczej nie dawała specjalnie chudego, tylko tak normalnie.
Czy ona wcześniej nie miala kłopotów z perystaltyką? może wet by pomyślał pod tym kątem? bo to jakieś podejrzane, takie przytykanie sie raz po raz, i teraz już raczej bez klaka przecież.
Przez kilka dni.
Na poprawę flory bakteryjnej.
Można też spróbować dać jakiś probiotyk.
Jednorazowo, można spróbować dać 2-3 łyżeczki mleka krowiego, zobzczyć, jak zareaguje. Niektóre koty po mleku maja biegunkę, więc ostrożnie.
Ten glut z siemienia też (na rozrzedzenie siemienia sie nie zagotowuje, tylko zalewa wrzątkiem i niech tak postoi aż naciągnie)
Teraz na szybko, spróbowalabym dać Laktulozę, ale bardzo ostrożnie, najpierw 0,5 do 1 cm. Jeśli nie dostanie biegunki to za kilkanaście godzin drugi raz, też tak samo ostrożnie (kiedyś po 0,5 cm dorosła kotka dostala biegunki...chwilowej, ale niezupełnie o to mi chodziło)
Jeśli pastę dostaje codziennie, to już przewij, bo klaków raczej tam nie ma, pasta je wszystkoe wyczyścila.
Ryż, jeśli kot normalnie nie go dostaje, i w ogóle żadnych węglowodanów nie dostaje, to też potrafi rozmiękczyć kupę. Wystarczy ok 5% .
Na awaryjnie, nieprzyzwyczajonemu kotu, jakakolwiek puszka (oczywiście lepsza będzie taka "lepsza") w ilości ok 1 łyżeczki od herbaty, dodawana 2-3 razy do posilku, po 2-3 dniach kupa się zmieni na miększą i bardziej śmierdzącą.
Dagnes pisała o babce plesznik, może warto wlączyć ją Małej do mieszanek?
Ja nie wiem, jak to jest z zatwardzeniem po tłustym mięsie ? ale na wyczucie, ja bym raczej nie dawała specjalnie chudego, tylko tak normalnie.
Czy ona wcześniej nie miala kłopotów z perystaltyką? może wet by pomyślał pod tym kątem? bo to jakieś podejrzane, takie przytykanie sie raz po raz, i teraz już raczej bez klaka przecież.