BARF - jak to się robi

Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

BARF - jak to się robi

Post autor: dagnes »

Przede wszystkim należy do tego podejść spokojnie i powoli. Nie trzeba od razu rzucać się na głęboką wodę i robić mieszanek ze zmielonego całego królika wraz z najbardziej wymyślnymi podrobami czy korzystać z bardziej skomplikowanych gotowych przepisów, a następnie wmuszać to w kota. Bez odpowiedniego, powolnego przygotowania zwierzęcia możemy z takiej próby wyjść sfrustrowani, a nasz futrzak obrażony. Jeżeli kot nie jest uzależniony od suchej karmy i jadał dotychczas również surowe mięso różnych gatunków, lub przynajmniej mokrą karmę, to możemy spróbować przyrządzić mu pokarm według przepisów BARFowych i dorzucać mu trochę takiej mieszanki do dotychczasowego jedzenia. Jeśli kociak dotychczas nie widział surowego mięsa i w dodatku jadł wyłącznie suchy pokarm, to musimy zacząć najpierw przestawiać go na mokrą karmę, a następnie pomalutku dokładać mu niewielkie kawałeczki surowego mięsa do pożywienia. Potem dopiero możemy rozpocząć podawanie raz dziennie małego posiłku z samego surowego mięsa, a następnie przejść do "produkcji" barfowych kompletnych mieszanek. Chyba, że mamy szczęście oraz kota-eksperymentatora kulinarnego, który od razu rzuci się na mięsko oraz nasze mieszanki. Wtedy problem z głowy. To jednak rzadkość wśród uzależnionych od przemysłowych karm zwierząt.

Jeśli już mamy chętnego do współpracy kota oraz kupiliśmy wszystkie potrzebne składniki BARFowej mieszanki, a także niezbędne narzędzia, to zabieramy się do roboty.

Ważna uwaga: proszę pamiętać, aby nie mielić całego mięsa, tylko część niezbędną do wymieszania w nim suplementów. Przynajmniej połowa mięsa powinna być podawana kotu w kawałkach, aby mógł gryźć i oczyszczać w ten sposób zęby (najlepiej aby proporcje mięsa mielonego do niemielonego wynosiły około 1/3 do 2/3).

1. Wyciągamy maszynkę do mielenia mięsa:

Obrazek

2. Gromadzimy wszystkie niemięsne produkty, wyciągamy z lodówki składniki mięsne:

Obrazek

3. Jeśli używamy całego kurczaka lub królika, to bierzemy nożyce do drobiu i tniemy go na kawałki:

Obrazek

4. Następnie, za pomocą ostrego noża do mięsa, oddzielamy od kości tyle mięsa (mięśnia) ile zdołamy. Kości z resztkami mięsa gromadzimy w osobnej miseczce (na zdjęciu po prawej kości, po lewej samo mięso):

Obrazek

5. Kroimy na kawałeczki wycięte mięso, aby kot miał coś do gryzienia (w trosce o jego zęby):

Obrazek

6. Ważymy odpowiednie ilości podrobów (serc, wątroby, nerek i innych):

Obrazek

7. Wkładamy przygotowane wcześniej kości oraz zważone podroby do jednej miseczki, później będą razem mielone. Oddzielnie mięso i miseczkę z produktami do mielenia wkładamy do lodówki na czas przygotowania pozostałych składników:

Obrazek

8. Oddzielamy żółtka jajek od białek i wkładamy same żółtka do miseczki. Do żółtek dodajemy wodę oraz pozostałe niemięsne składniki (suplementy):

Obrazek Obrazek

9. Mieszamy wszystko razem, aby uzyskać jednolitą, płynną konsystencję:

Obrazek

10. Wyciągamy z lodówki miskę z przygotowanymi kośćmi i podrobami i przepuszczamy wszystko przez maszynkę do mielenia mięsa (mięsne kości należy mielić dwa razy - pierwszy raz na grubszym sitku, drugi raz na drobniejszym):

Obrazek

11. Wyciągamy z lodówki pokrojone wcześniej mięso i dodajemy je do zmielonej masy, dobrze mieszamy:

Obrazek

12. Do otrzymanej mieszanki wlewamy przygotowany mix jajeczno-suplementowy, wszystko razem mieszamy bardzo dokładnie:

Obrazek

13. Tak przygotowaną BARFową karmę wkładamy do pojemniczków przeznaczonych do mrożenia żywności (najlepiej szklanych):

Obrazek

14. Szczelnie zamykamy i wkładamy do zamrażarki lub zamrażalnika:

Obrazek Obrazek

Przez następne 2-3 tygodnie sięgamy po gotową mieszankę, pozwalamy jej się odmrozić i w temperaturze pokojowej podajemy kotu. Mamy dużo czasu wolnego dla siebie i na zabawę z kotem. Jak widać, wszystko jest łatwe, proste i przyjemne :-).

Wszystkie fotografie pochodzą ze strony http://www.catnutrition.org prowadzonej przez Anne - autorki porad w zakresie naturalnego żywienia kotów.

Powyższy instruktaż to oczywiście tylko przykład, jak można to robić. Każdy może w praktyce dojść do różnych sposobów, używać różnych mięs i dodatków, z kośćmi lub bez. Wiadomo, że z czasem wypraktykuje się własne metody, które będą najwygodniejsze i najwydajniejsze. Ten obrazkowy instruktaż z pewnością będzie jednak pomocny dla początkujących i niepewnych jeszcze swych umiejętności Barferów.

Kolejne fotoinstruktaże znajdują się na stronie TCfeline:
Sporządzanie mieszanki mięsnej podstawowej
Sporządzanie mieszanki z całego kurczaka

.
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Nie wiem, czy fajny, ale mam nadzieję, że będzie pomocny :-D
Nie jest to film instruktażowy, jak robić barfa - bo ze względu na to, że moje koty są głównie na whole prey, mój barf odbiega trochę od wzorcowego. Jednak w związku z tym, że często spotykam się z obiekcjami, że robienie mieszanki jest trudne i zajmuje mnóstwo czasu, nakręciłam filmik pokazujący, jak sprawnie to idzie kiedy ma się już trochę praktyki: https://www.youtube.com/watch?v=_ktV8zDvHAs&t=3s
doradora
Moderator
Posty: 1593
Rejestracja: 2014-06-09, 12:13
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: doradora »

Ines, film rewelacyjny!
Mam tylko dwa pytanka:
- mielisz cale jajka przepiórki? A co z tym złym białkiem jaja?
- mielisz wit. E razem z kapsułkami?
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

doradora, ph w żołądku kotów na barfie bez problemu rozprawia się z awidyną, więc białek się nie boję :-)
Tokovit mielę od prawie-zawsze, bo zwykle robię takie ilości mieszanki, że przy wyciskaniu tabletek bym się zastrzeliła ;-)
Saga
Moderator
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

Uwzględniasz skorupki z jajeczek w bilansie wapnia? I ile dajesz jajek na kg mięsa? Gdzieś widziałam przelicznik jajko przepiórcze/jajko kurze, ale nie pamiętam :-(
W jakiej ilości osocze dajesz?
To mielenie kapsułek to niezły pomysł :-). Tylko moje koty po niektórych kapsułkach mają lekkie biegunki, muszę spróbować jak będzie po tych.
shana55
Moderator
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Ciekawe rozważania na temat białka i żółtka i awidyny :mrgreen:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.ph ... ght=#44576

Ja słyszałam, że białko zjedzone najpierw jest strawione tak, że awidyna nie jest już groźna dla żółtka. Ale że nie powinno się tego mieszać.
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Saga, nie uwzględniam, bo traktuję je tak, jakby koty zjadały je do posiłków whole prey. Ale jeśli kogoś to interesuje, żeby uzyskać 1g skorupek potrzeba około 10-12 jajeczek ;-)
Daję cztery jajka na kg mięsa, ale uwzględniam też dawane poza mieszanką whole prey.
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

shana55, wiem że zdania są różne - jedni mówią nie podawać, inni podawać ale bełtać, jeszcze inni podawać ale nie mieszać. Pewnie i czwarta opinia by się znalazła :-)
Moim zdaniem ph w żoładku kota jest tak niskie, że bez problemu rozprawia się z awidyną, więc podaję jajka kotom tak jak widać na filmie - ale nikogo do tego nie namawiam, ani nie przekonuję, że tak należy robić :kwiatek:
doradora
Moderator
Posty: 1593
Rejestracja: 2014-06-09, 12:13
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: doradora »

Ines, wiem, że już wielokrotnie pisałaś, ale jakie jest przeliczenie jajko kurze na jajka przepiórcze? 1 do 3?
wtedy na 10 kg barfa wychodzi 30 jajek przepiórki? to trzebaby uwzględnić w mieszance 3 g wapnia więcej? dobrze liczę?

a z tymi mielonymi kapsułkami wit.E to jesteś boska! to była zawsze "najtrudniejsza" część suplementów, a to się igłą ukułam, a to mi wpadła cała kapsułka do mieszanki, a to więcej zostało na rękach niż trafiło do barfa, a to takie proste jest! :kiss:
Awatar użytkownika
Bianka 4
Moderator
Posty: 1070
Rejestracja: 2011-09-21, 20:14
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Bianka 4 »

doradora pisze:Inesa z tymi mielonymi kapsułkami wit.E to jesteś boska! to była zawsze "najtrudniejsza" część suplementów, a to się igłą ukułam, a to mi wpadła cała kapsułka do mieszanki, a to więcej zostało na rękach niż trafiło do barfa, a to takie proste jest! :kiss:
Szczerze, to zawsze się dziwiłam, że kapsułki Tokovitu to jakiś problem... od samego początku robiłam tak samo jak Ines czyli mieliłam w całości razem z mięsem.
Mieszkałem z kilkoma mistrzami Zen. Wszyscy byli kotami - Eckhart Tolle
Obrazek
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

Ines pisze:Moim zdaniem ph w żoładku kota jest tak niskie, że bez problemu rozprawia się z awidyną, więc podaję jajka kotom tak jak widać na filmie
Tak, o ile kot zjada samo białko lub najpierw białko, a później żółtko. Zmieszanie białek z żółtkami w mieszance powoduje, że awidyna z białka związuje sie z biotyną z żółtka już w mieszance, zanim trafi do kociego żołądka, powodując jej nieprzyswajalność już na etapie robienia BARFa.
To oczywiście nie musi generować niedoborów u kotów, gdyż związywane jest tylko tyle biotyny w mieszance, na ile wystarcza awidyny z białek.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

doradora, Twoje obliczenia są słuszne, ale i tak mam wątpliwości, czy te skorupki należy doliczać. W wątku o skorupkach ktoś chyba kiedyś pisał, że muszą być zmielone na pył, żeby wapń z nich mógł się przyswoić? Maszynka rozdrabnia je niewiele bardziej niż zjadający je w całości kot.
dagnes, dzięki za zabranie głosu :kwiatek: u mnie biotyny często wychodzi blisko dwa razy więcej niż wskazuje kalkulator, więc tym bardziej nie mam obaw :-)
Monika ŻuK
Moderator
Posty: 13
Rejestracja: 2018-03-05, 14:35

Post autor: Monika ŻuK »

dagnes Szczerze powiem, że nigdy nie mroziłam surowych żółtek. Zastanawiam się, czy rozmrożone surowe żółtko nie jest szkodliwe. I to samo w sprawie suplementów. Myślicie, że nie tracą swoich właściwości po zamrożeniu i rozmrożeniu?
Anilina
Moderator
Posty: 995
Rejestracja: 2017-07-20, 15:05

Post autor: Anilina »

Monika ŻuK,
gdyby mrożenie żółtek i suplementów było szkodliwe, setki zwierzaków tutejszych Forumowiczów by się o tym przekonały. Przygotowywanie kilku kg gotowej mieszanki, dzielenie jej na porcje i mrożenie to standardowa procedura.
Mrożenie w minimalnym stopniu pozbawia mieszankę wartości odżywczych, jednocześnie jest to jedna z najbezpieczniejszych technik przechowywania żywności.

mrożenie supli
mrożenie mięsa
Monika ŻuK
Moderator
Posty: 13
Rejestracja: 2018-03-05, 14:35

Post autor: Monika ŻuK »

Zrozumiałam. :)
ODPOWIEDZ