Byłabym wdzięczna, gdybyście rzuciły na to okiem, bo nie chciałabym popełnić więcej błędów.
Przyjęłam 20g mięsa/kg kota i 5,5kg wagi docelowej kota. W printscreenie nie ma uwzględnionej wit. E, oleju z łososia, tauryny i warzyw, bo mi nie wystarczyło pól na suplementy w kalkulatorze. Wyszło mi bardzo mało kalorii i nie wiem, jak je zwiększyć, bo zakładając 50kcal/kg kota powinnam mieć 275kcal, a mam jakieś 200 (doliczając te z oleju). Nie mogę zwiększyć tłuszczu, bo bez oleju wychodzi 32% w suchej masie, ze względu na to że kot jest spasiony i ma wysoki cholesterol (wiem, że najlepiej byłoby max 28%), z oczywistych względów nie mogę również zwiększyć białka (mam już 23g dziennie, zamiast zalecanych przez weta 20). Zaczęłam już nawet rozważać dodatek brązowego ryżu. Tak wiem, że to zbrodnia na barfie i koty nie powinny mieć zbyt wiele węglowodanów, ale te kalorie mnie przerażają.
Zaczęłam rozważać zakup spiruliny, ze względu na stan pierwiastków, których nie da rady uzupełnić bez większej ilości mięsa. Mam wątpliwości zwłaszcza przy potasie. Zamierzam też dodać, zgodnie z zaleceniem weta 50-80g natki pietruszki w ramach wypełniacza i środka moczopędnego. W tabeli nie ma też uwzględnionej tauryny, która oczywiście w przepisie się znajduje.
Jako bazę mięsną przyjęłam przepis, który wrzuciła Shana55, pieczeń wymieniłam na udka, bo mają mniej białka.
Skład przepisu (na 11,2 porcji po 150g):
Udziec z indyka bez kości 600g
Kurze serca 200g
Wątróbka z indyka 35g
Gulasz wołowy 200g
Udko kurze bez kości 200g
Tran 4g
Drożdże 3,1g
Żółtko 1 sztuka
Fortrain 23g
Mączka z alg 2,5g
Smalec z gęsi 20g
Skorupki z jajek 8,7g
Sól himalajska 1,4g
Woda 360g
Tokovit 200 1 tabletka
Woda 360g
Olej z łososia 17g
Tauryna 4g
A tu tabela ze anatomią przepisu
Odnośnie wody to na razie testuję dwa sposoby:
1. Micha z piłeczką na balkonie - Neftis okazała umiarkowane zainteresowanie, ale łapkę ze dwa razy umoczyła. Może jak się zrobi cieplej, to będzie się więcej bawić.
2. Najbliższą mieszankę zamierzam zmiksować (nie licząc kawałków mięsa do gryzienia), żeby zrobił się krem, a nie zupa, może kotom bardziej przypasuje konsystencja.
Myślałam też o zagęszczeniu mieszanki. Tylko żelatyna odpada, bo ma dużo białka. Może w takim razie agar? Z tego co się zdążyłam zorientować to jest produkowany z wodorostów i składa się w większości z polisacharydów. Jak sądzicie, nie zaszkodzi kotu?