Choroba kota Dieselki - problemy jelitowe i nie tylko
Mnie wszyscy weci polecali removera (można tez kupić w sklepach internetowych, ale dzisiaj wchodzi w grę tylko lecznica). W Internecie też ma najlepsze opinie, od tych którzy pasty stosują u swoich futer. Ja używałam kiedyś przez krótki czas removera i był OK. W sumie te pasty bazują głównie (w ponad 90%) na tłuszczach (niestety oczywiście roślinnych), więc może ten olej z łososia (np z 4-5 ml strzykawką do pysia) pomógłby nadać poślizgu tym kłakom i przepchnąłby je.
Parafiny już rzeczywiście nie dawaj.
Parafiny już rzeczywiście nie dawaj.
Kłaki rozpuszcza ten jakiś slód w paście, chyba jęczmienny. Było tu na forum kiedyś.
Skoro parafina przeleciala i wyszła tyłem, to żaden olej więcej nie zrobi.
Pasta jest dobra właściwie każda, kup taką jaka będzie, ja najbardziej lubię Gimpeta, ale teraz mam Bephara. Każda będzie dobra.
Laktuloza uwadnia masy kałowe w jelicie, może by byla dobra, tylko juz nie ma czasu, dlatego uważam, że teraz tylko pasta ma szansę.
Skoro parafina przeleciala i wyszła tyłem, to żaden olej więcej nie zrobi.
Pasta jest dobra właściwie każda, kup taką jaka będzie, ja najbardziej lubię Gimpeta, ale teraz mam Bephara. Każda będzie dobra.
Laktuloza uwadnia masy kałowe w jelicie, może by byla dobra, tylko juz nie ma czasu, dlatego uważam, że teraz tylko pasta ma szansę.
kupiłam czopki (jakieś takie małe w porównaniu do tych z lecznicy ale trudno, będę dawać częściej - niech żyje otwieranie zakupów w domu)
kupiłam pastę bezopet
kupiłam też laktulozę ale jedyna jaka była to o smaku pomarańczowym ;/ myślicie że mogę jej coś takiego dać? (nie było opcji naturalnej, ale to niby niemowlakom można, więc może mi kota nie zabije?)
nospy się nie odważyłam. Sama tego w paszcze nie wezmę, więc i kotu nie odważę się dać.
kupiłam pastę bezopet
kupiłam też laktulozę ale jedyna jaka była to o smaku pomarańczowym ;/ myślicie że mogę jej coś takiego dać? (nie było opcji naturalnej, ale to niby niemowlakom można, więc może mi kota nie zabije?)
nospy się nie odważyłam. Sama tego w paszcze nie wezmę, więc i kotu nie odważę się dać.
Paulinka i Dieselek
dobra, czopków nie umiem.
Włożyłam wydawałoby się głęboko - ledwie dobiegła bidula do kuwety.
Zapakowałam drugi raz - nawet nie dobiegła.
ale włożyłam tak że nie było widać ani, ani. Przez ten zwieracz przeszło na bank.
Za pierwszym razem była ciemna biegunka. Za drugim część biegunki i duuuuużo parafiny ;/
ogólnie drugi raz był tóż za pierwszym.
dawać tego łososia?
laktulozę z pomarańczą?
Włożyłam wydawałoby się głęboko - ledwie dobiegła bidula do kuwety.
Zapakowałam drugi raz - nawet nie dobiegła.
ale włożyłam tak że nie było widać ani, ani. Przez ten zwieracz przeszło na bank.
Za pierwszym razem była ciemna biegunka. Za drugim część biegunki i duuuuużo parafiny ;/
ogólnie drugi raz był tóż za pierwszym.
dawać tego łososia?
laktulozę z pomarańczą?
Paulinka i Dieselek
pastę dałam. w mega ilości.
tak się zastanawiam - na rozwolnienie już jej chyba nic nie będę dawała. Z niej się leje praktycznie. Podeszłam teraz do niej, żeby jeszcze pomasować i słyszę że jej się w brzusiu gotuje. ona już nawet chyba nie czuje że jej się tam ulewa (na tapicerowane krzesło ale co tam...)
więc ślisko i mokro w niej jest naprawdę.
Dałam jej mięska bo jęczała że głodna.
W kuwecie tylko wodniste, ale tej guli jakoś tak nie czuje. muszę ją jeszcze zgarnąć i obmacać dobrze. Szkoda tylko że ja sobie macam i macam, a nie wiem nawet gdzie mam to coś wymacać ;/
tak się zastanawiam - na rozwolnienie już jej chyba nic nie będę dawała. Z niej się leje praktycznie. Podeszłam teraz do niej, żeby jeszcze pomasować i słyszę że jej się w brzusiu gotuje. ona już nawet chyba nie czuje że jej się tam ulewa (na tapicerowane krzesło ale co tam...)
więc ślisko i mokro w niej jest naprawdę.
Dałam jej mięska bo jęczała że głodna.
W kuwecie tylko wodniste, ale tej guli jakoś tak nie czuje. muszę ją jeszcze zgarnąć i obmacać dobrze. Szkoda tylko że ja sobie macam i macam, a nie wiem nawet gdzie mam to coś wymacać ;/
Paulinka i Dieselek
Postaw kotkę na twardym blacie, buzią w swoją stronę.
Prawą rękę połóż jej na główce/karku, żeby lekko przytrzymać.
Lewą ręką obejmij brzuszek od dołu, polóż palce na kręgosłupie.
Zsuń palce pod kręgosłup i zetknij przez skórę kotki, tam jest pusto.
Szukaj twardego pod niżej kręgoslupem wzdluż, zaczynając od mostka, w stronę ogona.
Jak nie znajdziesz, to od mostka macaj trochę niżej, powinnać czuć jelita takie miękkie, a w którymś miejscu twarde.
Prawą rękę połóż jej na główce/karku, żeby lekko przytrzymać.
Lewą ręką obejmij brzuszek od dołu, polóż palce na kręgosłupie.
Zsuń palce pod kręgosłup i zetknij przez skórę kotki, tam jest pusto.
Szukaj twardego pod niżej kręgoslupem wzdluż, zaczynając od mostka, w stronę ogona.
Jak nie znajdziesz, to od mostka macaj trochę niżej, powinnać czuć jelita takie miękkie, a w którymś miejscu twarde.
no uraz będzie miała okropny. zwłaszcza że zniszczone jest wszystko czego ona była pewna. Typu że m nigdy krzywdy nie robimy, że są tajne skrytki o których "nikt nie wie" i jak sie tam schowa to nikt jej nie znajdzie.
ale mam nadzieję że jeszcze tylko jutro + kiedyś kontrola i koniec wetów na dłuuuuugi czas.
no i skoro ona jest już taka poślizgowa jest w brzuchu, to może wystarczy wymasować te jelita i otwierać nie trzeba będzie :(
teraz jej już nic nie daje. Ew. paste na dobranoc dostanie. Bo z niej tak leci że nawet się nie napina żeby kupę zrobić. Może to był błąd - jakby pocisnąć musiała to może by się coś ruszyło (ale tak se gdybać można....)
ale mam nadzieję że jeszcze tylko jutro + kiedyś kontrola i koniec wetów na dłuuuuugi czas.
no i skoro ona jest już taka poślizgowa jest w brzuchu, to może wystarczy wymasować te jelita i otwierać nie trzeba będzie :(
teraz jej już nic nie daje. Ew. paste na dobranoc dostanie. Bo z niej tak leci że nawet się nie napina żeby kupę zrobić. Może to był błąd - jakby pocisnąć musiała to może by się coś ruszyło (ale tak se gdybać można....)
Paulinka i Dieselek
Leje sie z niej po parafinie, to pewnie jeszcze z dobę będzie. Ale na to juz nic nie poradzisz.
Poproś weta, żeby jutro przed operacją ją dokładnie wymacal, bo może ten klak do jutra sam wyjdzie i nie zauważysz.
A jak ona ogólnie się czuje, jadła coś? chętnie jadla? wymiotowala? ja bym jej dala normalne jedzenie, tylko malutkie porcyjki a częściej, i patrzyla jak reaguje.
Ale 8 godzin prze ew operacją już nie moż jeść.
I dużo pić, nawet strzykawką dopajać, bo ona sie bardzo odwadnia tą biegunką.
Poproś weta, żeby jutro przed operacją ją dokładnie wymacal, bo może ten klak do jutra sam wyjdzie i nie zauważysz.
A jak ona ogólnie się czuje, jadła coś? chętnie jadla? wymiotowala? ja bym jej dala normalne jedzenie, tylko malutkie porcyjki a częściej, i patrzyla jak reaguje.
Ale 8 godzin prze ew operacją już nie moż jeść.
I dużo pić, nawet strzykawką dopajać, bo ona sie bardzo odwadnia tą biegunką.