Dziekuje Shana za slowa otuchy
Siedze i czytam powiazane watki na barfnym, porobilam notatki zeby w razie przedluzajacego sie strajku miec jakies opcje dzialania. Jak kazdy obawiam sie tego slynnego obtluszczenia watroby....
Dzisiaj rano wydawalo sie ze Cycek chce jesc, powachal porcje, polizal i zaczal skubac... jak zjadl 2-3 gramy to max. Mieso napewno jest dobre, swieze, nie kupuje go w sklepie ktory jest blisko bo tam mi sie nie podoba jakosc, specjalnie jezdze dosc daleko bo roznica w jakosci kolosalna (nawet zapach jest inny, i skoro ja jako czlowiek czuje to co dopiero koty). Wczoraj jak dalam mu do sprobowania przy robieniu mieszanki to zjadl je co tylko potwierdza ze jest jadalne.
Jak Cyc odszedl od miski to Rusia doskoczyla i zjadla (na szczescie dzisiaj koty dostaly mniejsze pocje).
Zeby sprawdzic czy w ogole je rozmrozilam kilka kawalkow jagnieciny, jak zawolalam to przyszedl i zjadl ze smakiem.
Na razie odcielam kompletnie suche bo dawalam jeszcze kotom jako przysmaki (5-10, bezzbozowa porta), wczoraj byla rozpacz jak wieczorem po zabawie nikt nie dostal ale nie moge jednemu kotu dac a drugiemu nie.
Teraz postanowilam ze jak obiadu nie zje to nie dostanie samego mieska i zobaczymy co bedzie z kolacja.
Poza tym ze nie chce mieszanki wszystko jest ok, jest wesoly, przytula sie, teraz zreszta lezy przy mnie.
Jedyna zmiana jaka nastapila przy kolejnej mieszance to ze skonczyla mi sie krew wolowa i musialam dac fortain, ale jadl z tej mieszanki ladnie 5 dni. Czekam kiedy przyjdzie krew z zamowienia zbiorowego bo moze jednak w tym jest problem. Z punktu widzenia nosa czlowieka to powiem ze mieszanka z krwia (w proszku) lazac caly dzien w lodowce (wyciagam wieczorem z zamrazalnika porcje na nastepny dzien) az do kolacji pachniala tylko miesem, dokladnie tak samo jak mieso w momencie zakupu, z fortainem cos sie zmienilo w zapachu, taka subtelna roznica, o ile tamta mieszanke moglabym zjesc np na konkursie jedzenia dziwnych rzeczy to nowa byloby trudno bo cos w zapachu mi nie pasuje. Odrzuca mnie (ale ja naleze do osob ktore mieso jedza z rozsadku, moje ulubione danie to nalesniki ;) )
Poddac sie nie zamierzam bo zmiany na lepsze po zmianie na barfa sa widoczne nie tylko dla mnie.
Mam nadzieje ze Skuterkowi i Rusi sie nie odmieni bo na razie to wciagaja mieszanke jak odkurzacze :D
Jeszcze nie zaczelam sie martwic tak na serio

Cycek jest zdrowy, co innego gdyby to byl Skuter, jego poprostu zaczelabym karmic bo on musi jesc, nie moglabym pakowac mu lekow na pusty zoladek, zwlaszcza diuretyku.
No ale mimo wszystko wolalabym aby Cyc jadl....