Taz i Cu sith na surowo
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Jak ja Ci zazdroszczę tych wszystkich naturalnych mięs... Całych małych zwierzów...
teriery irlandzkie - hodowla Zofijówka http://www.zofijowka.cba.pl
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Taz miał dziś małą przygodę. Okreslenie "zabiera się jak pies do jeża" nabrało zupełnie nowego wydźwięku. Otóż mój pies zabiera się bardzo energicznie i nie zważając na kolce.
Mam za domkiem małą bramkę wahadłową. Nieużywaną i zbędną. Zastawiłam ją ciężkim koszem, co by Taziątko tam się nie kręciło. Między ten kosz a bramkę wcisnął się jeż i chyba utknął. Taz go tam znalazł i przez siatkę zawzięcie usiłował do jeża się dobrać (duuuże oka siatki więc szanse miał niestety spore). DOść szybko zauważyłąm i zamknęłam psa w domu. Dopiero wtedy dojrzałam, że to jeż. Oddychał. Poszłam więc dookoła domu i odsunęłam kosz. Kiedy wróciłam jeż był już odkuleczkowany. Śliczna mordusia. Cwilkę potem na moich oczach oddreptał sobie spokojnie.
Co mnie zdziwiło to to, że był środek dnia. One nieczęsto wychodzą o takiej porze. No chyba, że tkwił tam od nocy. Bo cosik tam szeleściło koło 1 rano
Mam za domkiem małą bramkę wahadłową. Nieużywaną i zbędną. Zastawiłam ją ciężkim koszem, co by Taziątko tam się nie kręciło. Między ten kosz a bramkę wcisnął się jeż i chyba utknął. Taz go tam znalazł i przez siatkę zawzięcie usiłował do jeża się dobrać (duuuże oka siatki więc szanse miał niestety spore). DOść szybko zauważyłąm i zamknęłam psa w domu. Dopiero wtedy dojrzałam, że to jeż. Oddychał. Poszłam więc dookoła domu i odsunęłam kosz. Kiedy wróciłam jeż był już odkuleczkowany. Śliczna mordusia. Cwilkę potem na moich oczach oddreptał sobie spokojnie.
Co mnie zdziwiło to to, że był środek dnia. One nieczęsto wychodzą o takiej porze. No chyba, że tkwił tam od nocy. Bo cosik tam szeleściło koło 1 rano
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Rozpoczynamy mały eksperyment. Przez najbliższe 4 tygodnie pies ma bar "bierz ile zjesz". Oznacza to, że nie będę mu wyliczała ani wydzielała porcji. Będzie miał podawane dotąd, aż sam przestanie jeść lub, co bardziej prawdopodobne, miska będzie uzupełniana.
Celem jest sprawdzenie do jakiego stopnia sam wyreguluje sobie apetyt. Plus obserwacja zachowania (on ciągle szuka żarcia)
Dotąd Taz dostawał 300-400g dziennie. Z wyjątkiem dni, kedy dostaje dużą szyję jelenią lub króla w całosci. Zdecydowałam się na ten eksperyment dlatego, że widzę, ze gdy dostaje większe ochłapy nie obżera się do tak zwanego "porzygu"
Dziś dzień 1
W misce kilogram żarcia. Kawałki żołądków, kawał jeleniny i wołowina mielona z nerką lub wątkobą

Zostawił tylko jeleninę. Sprawdza co jakiś czas, czy jeszcze tam jest, ale nie kwapi się do zjedzenia. Przed pójściem spać umieszczę w lodówce
Dla sprawdzenia, czy jada istotnie tyle tylko ile mu trzeba co tydzień będę robiła mu fotki sylwetki.
Z góry

Z boku

Celem jest sprawdzenie do jakiego stopnia sam wyreguluje sobie apetyt. Plus obserwacja zachowania (on ciągle szuka żarcia)
Dotąd Taz dostawał 300-400g dziennie. Z wyjątkiem dni, kedy dostaje dużą szyję jelenią lub króla w całosci. Zdecydowałam się na ten eksperyment dlatego, że widzę, ze gdy dostaje większe ochłapy nie obżera się do tak zwanego "porzygu"
Dziś dzień 1
W misce kilogram żarcia. Kawałki żołądków, kawał jeleniny i wołowina mielona z nerką lub wątkobą

Zostawił tylko jeleninę. Sprawdza co jakiś czas, czy jeszcze tam jest, ale nie kwapi się do zjedzenia. Przed pójściem spać umieszczę w lodówce
Dla sprawdzenia, czy jada istotnie tyle tylko ile mu trzeba co tydzień będę robiła mu fotki sylwetki.
Z góry

Z boku

- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
No to może znajoma u Was jednak nie zostanie...
.
A jak eksperyment? Taz pożarł już wszystko i chce jeszcze, czy wyroegulował sobie apetyt?
Ciekawa jestem, jak to wygląda u psów, czy można im nie wyliczać i nie wydzielać, tak jak da się to zrobić u zdrowych barfujących kotów. Bo jednak psy mają w naturze zupełnie inny system jedzenia i muszą umieć najadać się na zapas.
A jak eksperyment? Taz pożarł już wszystko i chce jeszcze, czy wyroegulował sobie apetyt?
Ciekawa jestem, jak to wygląda u psów, czy można im nie wyliczać i nie wydzielać, tak jak da się to zrobić u zdrowych barfujących kotów. Bo jednak psy mają w naturze zupełnie inny system jedzenia i muszą umieć najadać się na zapas.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Eksperyment w toku. Taz przybrał troszkę na masie ale nadal wygląda dobrze. Je dużo więcej niż jego porcja z wyliczeń ale zszedł z dobrego kilograma dziennie na jakieś 600g. Jego porcja dzienna z wyliczeń to 300-400g. Nadal pozostawia sporo do życzenia jego podehjście do jedzenia. Swoje zostawia, jak jest już najedzony, ale nadal szuka resztek po nas.
Generalnie da się spokojnie psa karmić systemem masz, zjesz ile zjesz. Jeśli pies jest nauczony od małego, nigdy nie miał epizodów głodu, no i oczywiście jeśli nie jest "po prostu taki" że zje ile wlwzie
A co do koleżanki, zostawania i królika. Pokazałabym wam foto, ale jest dość, hmm, drastyczne i nie ażdy może mieć ochotę obejrzeć. No chyba, że... Dam wam link.
UWAGA!!! PONIŻSZE FOTO JEST DRASTYCZNE. NIE KLIKAĆ W LINK JEŚLI NIE LUBICIE PATRZEĆ NA MARTWE ZWIERZĘTA
https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/ ... 8996_n.jpg
Generalnie da się spokojnie psa karmić systemem masz, zjesz ile zjesz. Jeśli pies jest nauczony od małego, nigdy nie miał epizodów głodu, no i oczywiście jeśli nie jest "po prostu taki" że zje ile wlwzie
A co do koleżanki, zostawania i królika. Pokazałabym wam foto, ale jest dość, hmm, drastyczne i nie ażdy może mieć ochotę obejrzeć. No chyba, że... Dam wam link.
UWAGA!!! PONIŻSZE FOTO JEST DRASTYCZNE. NIE KLIKAĆ W LINK JEŚLI NIE LUBICIE PATRZEĆ NA MARTWE ZWIERZĘTA
https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/ ... 8996_n.jpg
-
isabelle30
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
Widać ża pies mysliwski...zaczyna od gardła i głowy (tam najsmaczniejsze czyli mózg)...nie ma że martwe - trzeba zabić po swojemu. Ciekawa jestem co by powiedzieli moi sąsiedzi gdyby zobaczyli Brutka w takiej akcji 
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji



