Choroba kota Dieselki - problemy jelitowe i nie tylko

Zablokowany
Awatar użytkownika
Dieselka
Moderator
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Choroba kota Dieselki - problemy jelitowe i nie tylko

Post autor: Dieselka »

jak nie urok to.....
chyba i my się włączymy w ten temat.

Małe, moje jedyne 100% BARFowe kocie....

jeszcze mega przetrzymane bo głupia byłam ;/ jutro dzwonię do znajomego weta, kiedy mógłby z karetką podjechać (przecież majówka za pasem ;/ ) i niech bada. Bo do lecznicy nie chcę z nią jechać. tzn dopiero w ostateczności, jeżeli wszystkie inne opcje wyczerpie.
Ostatnio zmieniony 2013-06-20, 21:50 przez Dieselka, łącznie zmieniany 1 raz.
Paulinka i Dieselek
Awatar użytkownika
Sihaya
Moderator
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

Co się dzieje Dieselko?
Awatar użytkownika
Dieselka
Moderator
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

no właśnie nie wiem.

Zaczęło się jakiś miesiąc temu (noo może 1,5). Nagle zaczęła mieć mega biegunki. Ona zawsze lękliwa była i sikała po całym domu, ale nigdy kupy w nieprawidłowym miejscu nie zrobiła. A tu nagle zaczęła. I to taką wstrętną, śluzowatą, żółtą i nieziemsko śmierdzącą biegunką.

Do weta nie chciałam jej tak zaraz targać bo ona jakieś 3miesiące temu skończyła terapię psychotropową (amitriptylinum VP)na stres (próbowałam wszystkiego innego, nie dało się jej inaczej ogarnąć. terapia miała być na pół roku ale przerwałam bo nie miałam już pomysłów jak podawać tabletki. Stresuje się dalej ale już da się to opanować) i nie chciałam już do nich wracać.
Na początku myślałam że może podkradła Applawsa Obcej (a tamta przecież tak wymiotowała po tym, może Małe tak zareagowało), ale to nie było to. W końcu doszłam do wniosku że to może uczulenie na wołowinę. Ona zawsze była głównie na indyku (ew. kurczaku). Biegunki pojawiły się jak podstawą zrobiłam wołowinę. Małe wyglądało już wtedy tragicznie i wizyta z wetem już była jednak umówiona. Ale się okazało że odstawienie wołowiny zaczęło pomagać, więc odwołałam.

No ale czas leci ale Małe nie wraca do siebie. Biegunki są nadal, chociaż już nie aż takie wodniste, śmierdzące i są koloru kupy. No i są w kuwecie. Odwonienie się zmniejszyło ale nic nie przytyła. Ona zawsze szczypior była ale teraz jest szkieletem i nie chce przytyć ani troszkę.

Dzisiaj poprosiłam weta żeby przyjechał i ją zbadał na miejscu (dupa jestem, bo nie wpadłam na to wcześniej że on ma karetkę).
Temperatura jest ok, z pysia wali ale nie "mocznicowo"
a teraz kiepściej: w brzuchu znalazł jakąś gulę - nie wiadomo czy to guz czy węzeł chłonny. Czyli bez USG się nie obędzie.
Chcieliśmy zbadać krew ale Małe dostało mega histerii i nie dało się pobrać. Nie chcieliśmy jej uspokoajaczy podawać bo i tak trzeba zrobić to USG, więc się zrobi za jednym zamachem.
Dostała Catosal, Metacam, buscopan(jeżeli dobrze doczytałam z książeczki) i chyba wit. C.
to po to żeby dotrwać do czasu wizyty u specjalisty, bo oczywiście teraz majówka i wszystkie laby pozamykane.

Dodam tylko że przed podaniem psychotropów zrobiłam jej pełne badania (mocz i krew + USG pęcherza). wszytko było super.
Małe ma 2lata i w zeszłym roku straciło możliwość reprodukcji

Sika normalnie. Ona zawsze mało sikała (dzięki Bogu!), tzn w kuwecie było widać czy ona była, czy inny kot. teraz nic się nie zmieniło - kulki takie 10cm
Paulinka i Dieselek
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Lepiej iść do weta, może ma jakiegoś lokatora w przewodzie pokarmowym??
Mojej Mamy kotka co zjadła to wymiotowała, doszło do tego, że słaniała się na nogach, chudła (z kupą to nie wiem jak było, bo ona więcej czasu spędzała na dworze). Zabrała ją do weta i okazało się, że ma tasiemca. Dostała leki i jest w porządku.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
Dieselka
Moderator
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

aaa właśnie - zapomniałam napisać.
motorem do działania był własnie niedawne wymioty. Małe już 2razy najadło się i po godzinie czy 2, zwróciło wszystko. zero żółci czy czegokolwiek, tylko pogryzione mięcho. zupełnie nie ruszone przez soki trawienne.

Małe jako jedyne jest niewychodzące, ale całe towarzystwo było odrobaczane całkiem niedawno. chociaż wiem, że te cuda nie mają 100% skuteczności.

ale przy tasiemcu to chyba w kupie by było widać.

no i chyba by nie było takie nagłe?
Paulinka i Dieselek
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Lepiej skonsultować to z weterynarzem. Samo chyba nie przejdzie?
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
gerda
Moderator
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Mój kot miewał pawiki, a w nich czasem coś białego, uformowanego(oprócz niewielkiej ilości włosów, ale kupki były barfowe) - musiałam odrobaczyć aż 2 razy( pierwszy lek nie pomógł) i teraz jest dobrze. Tu zaznaczę, że kot jest niewychodzący, nie mam pojęcia skąd złapał tasiemca. :shock:
Awatar użytkownika
Dieselka
Moderator
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

Tufitka pisze:Lepiej skonsultować to z weterynarzem. Samo chyba nie przejdzie?
nie no, dlatego napisałam że po majówce idziemy do weta. Liczyłam na to, że dzisiejsza wizyta da mi chociaż wyniki z krwi, ale Małe tak szalało że nie dałoby razy bez ogłupiacza (i tak mnie szankra tak pogryzła, że mam banie zamiast ręki. rękawiczki nie założyłam bo bałam się że mi się wysmyrgnie z igłą albo jej inaczej krzywde zrobie).

a zwlekałam bo naprawdę 1,5roku z histerycznym kotem to masakra. nową kanapę z salonu trzeba było wywalić bo była taka zasikana, kot się męczył a mój pooperacyjny pies na panelach musiał spać, bo co mu coś położyłam, to zaraz zaszczane (2 posłania w kosz poszły).
W końcu dostała psychotropy których się strasznie bałam i bardzo bym nie chciała do nich wracać. Ale wyczerpałam wszystkie pomysły domowego leczenia - teraz nawet jeżeli będzie musiała na prochy wrócić, to trzeba ją przebadać :(
Liczę na to, że może nie będzie tak tragicznie i że zdążyła się przekonać, że nie ma się czego bać.
Paulinka i Dieselek
Awatar użytkownika
Dieselka
Moderator
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

Małe normalnie raczej nie wymiotuje. Tzn. oczywiście jak się papirusa nażre to tak, ale to już daaawno jej się nie zdarzyło. teraz były tylko te dwa pawiki ale to mówię - najadła się i się w żołądku nie utrzymało. Tzn. bym mogła zrozumieć, gdyby były zaraz po zjedzeniu. Ale po tak długim czasie to powinno to być chociaż nadtrawione

Żadnych podejrzanych rzeczy ani w kupach, ani w pawiach nigdy nie zaobserowałam.
Paulinka i Dieselek
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

To masz się z Małą/Małym. Z czego może wynikać ten strach?
A konsultowałaś zachowanie kota z behawiorystą zwierzęcym?
Może mógłby coś podpowiedzieć?
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
Sihaya
Moderator
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

Może kotek tym sikaniem próbuje dać znać, że coś z nią jest nie tak. Nie uda się postawić trafnej diagnozy bez pełnych badań. Dieselko należałoby tutaj zrobić pełną morfologię z rozmazem, profil wątrobowy, nerkowy i tarczycowy z surowicy. Kupę koniecznie trzeba zbadać - parazytologia i strawność. USG w dalszej kolejności, bo ten twór w jamie brzusznej niepokojący jest, spodziewam się, że to co lekarz macał to raczej węzeł chłonny powiększony. Sprawy nie można bagatelizować, bo to może być i trzustka, i jelita, albo wątroba. Żołądek też na pewno podrażniony jest. Zróbcie kotu pełną diagnostykę i zobaczymy a od dzisiaj spróbuj podawać jej niewielkie ilości glinki rozrobionej z wodą do konsystencji gęstej śmietany z 5 cm 2Xdziennie. Zaniosłabym też mocz na badanie ogólne. No i pytanie ważne, czy ona w domu niczym się nie podtruwa (kwiatki, chemia)? C ona w ogóle jada teraz? Na pewno powinnaś unikać karm zawierających zboża, kompletna dieta BARF byłaby najlepszym rozwiązaniem.
Awatar użytkownika
Dieselka
Moderator
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

Sikanie to z główki niestety pochodzi
tutaj pisałam o tym całe referaty.
Przed podaniem leków miała badane wszystko, co mogłoby powodować sikanie. I fakt- jak była na lekach to 100% sika było w kuwecie. Teraz jest już tak ekstraśnie nie jest ale pies przynajmniej ma gdzie spać.

wet mi kazał zrobić tarczyce, wątrobę, nerki i trzustkę.
Tylko że teraz jest durnowaty weekend, a też bez sensu iść do byle kogo (już kiedyś byłam z Dieslem w niedzielny wieczór w najsuperaśniejszej klinice Wrocławia - wolałabym tego nigdy nie powtarzać)
Paulinka i Dieselek
Awatar użytkownika
Sihaya
Moderator
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

Nie ma wyjścia, musisz poczekać do 6 maja.
Awatar użytkownika
Dieselka
Moderator
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

nooo niestety.
ale dzięki za pomysł z glinką. zupełnie o tym zapomniałam.
fakt że Małe na bank nie zje mazidła, ale z mięskiem może też jakoś zadziała.

aaa no i Małe to dziewczynka - po prostu nie mam zbytniej fantazji przy wymyślaniu imion :)
Paulinka i Dieselek
Awatar użytkownika
Sihaya
Moderator
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

Dieselko, nie... glinka z mięsem odpada. Powinna być podawana osobno między posiłkami, bezpiecznie tak z 1,5-2h po posiłku i tyleż samo czasu przed następnym posiłkiem. Nie można jej łączyć z jedzeniem, bo ogranicza ona wchłanianie składników odżywczych z pożywienia, a najlepiej goi układ pokarmowy, kiedy zażywa się ją zupełnie na czczo. Podajesz strzykawą bezpośrednio do pysia. Powinna trochę pomóc na te brzydkie kupy i podleczyć błony śluzowe pp.
Zablokowany