No ale potem nastał Igor, i zgodnie z zaleceniem hodowczyni był na suchej karmie, co prawda nie na polecanym przez nią RC, tylko na TOTWie Pacific. Plus wkłądki mięsne oczywiście. Igor całe życie był przeraźliwie chudy, bo karmy nienawidził, plus miał nawracające biegunki, zapalenia uszu itd. Koniec końców, setki badań później okazało się, że ma alergię - i tu rzeczywiście po przemyśleniu, skłaniam się do wniosku, że laby się nie popisały, bo wg. nich mój pies ma alergię na wszystko, a takiej nie ma. Na koniec zafundowałam mu vooodooo testy biorezonansem i te jedynie są sensowne. Nie je wołowiny i drobiu - ale poza tym powoli powoli przekonuje się do różnych gatunków mięs.
Z Igorem długo bawiliśmy się w wystawy, championaty i tak zwiedziliśmy kawałek świata, teraz zajmujemy się bardziej sportem - to znaczy zaczynamy. Mamy za sobą około pół roku treningów i jeden występ na zawodach rally-o. Od wiosny (ha ha, jakiej wiosny!!) zaczynamy agility. Igor to pies z mega powerem, nie do zdarcia, z wielkim temperamentem i jest szansa, że jak go ogarnę, to będzie jeszcze gwiazdą :)
Niedawno uzyskaliśmy dostęp do kalkulatora, od kochanych forumowiczów powoli zdobywamy suplementy, i mam nadzieję, że za jakiś czas ogarnę to wszystko. Za czasów Ajki barf był prosty, a tu teraz takie kwiatki :) No nic, tak tylko pochwalę sie moimi szkrabiczkami :D
Moja kochana niezapomniana Ajka:

Oraz Igor zwany dłuuugi czas w kręgach pudlarzy "Dziką dzidą"

Tu juz nieco ogarnięty, zawody Rally z grudnia


A korzystając z okazji - wszystkiego NAJ na okoliczność nadchodzących świąt!!
