Znam mangalice dość dobrze, tradycyjna rasa świń węgierskich, trochę w tym artykule pokręcili bo świnie te chowane są mniej więcej podobnie jak nasze zwisłouche, nie są na całorocznym opasie, w pewnym momencie trafiają do chlewni i są tuczone standardowymi metodami.
U mangalicy charakterystyczne poza mięsem, jest ilość słoniny, tej nie mierzy się "na palce" jak u naszych białych, ale na "dłonie". Tłuszcz jest faktycznie zdrowszy, lżejszy i nie podbija cholesterolu jak normalna słonina.
Jedynym minusem jest dostępność i bardzo wysokie ceny, schab potrafi kosztować 200zł/kg, słonina w okolicach 25-30zł/kg a samo prosię do chowu kilka tysięcy
