Struktura mieszanki - jak mieszać i dodawać suplementy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Sihaya
Moderator
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

Terhie, nie mieszam w rękawiczkach ;-), zawsze używam do tego dużych płaskich łyżek ale korci mnie aby jakieś mieszadło sobie zakupić. Taki mały mieszalnik jakiego używa się do produkcji farszu, bardzo by się przydał u mnie.
Maciejka
Moderator
Posty: 301
Rejestracja: 2012-04-26, 21:35
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Maciejka »

Sihaya pisze:Najgorsze po tym wszystkim jest sprzątanie .
Sihaya, szkoda że nie mieszkasz bliżej. Byśmy się podzieliły robotą - ty mieszanka , ja - sprzatanie :lol: . Zmywanie mnie relaksuje, choć nie nazwałabym tego swoim ulubionym zajęciem. Natomiast przy obróbce większej porcji mięcha zawsze dolewam własnej krwi do mieszanki :twisted: . Pewnie to kwestia narzędzi. Mielenie idzie migiem, ale tego mięska do mielenia jest niedużo. Większość to zwykłe krojenie, bo moi stołownicy papek nie lubią. Najgorsze jest cięcie sekatorem kości aby mogła je łyknąć maszynka. Z tasakiem nie szaleję. Po pierwsze, mieszanki robię głównie po nocy (tak mi jakoś wypada...) więc przy takich łomotach sąsiedzi by mnie wyeksmitowali. Po drugie, kuchnię mam małą i po takich rozpryskach musiałabym myć i ściany i podłogę.
isabelle30
Moderator
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Mieszadło zakładane na wiertarkę - takie jakich używają budowlańcy do mieszania róznych remontowych mieszanek by Ci się przydało :mrgreen:
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Awatar użytkownika
milena88
Moderator
Posty: 127
Rejestracja: 2011-09-22, 08:18
Lokalizacja: Kalisz

Post autor: milena88 »

isabelle30 pisze:Mieszadło zakładane na wiertarkę - takie jakich używają budowlańcy do mieszania róznych remontowych mieszanek by Ci się przydało :mrgreen:
I to jest idealny pomysł przy kg przerabianych przez Sihaye. Wiertarkę pożyczyć, wiadro wysokie i mieszadło tylko do mięsa. To dopiero była by przyjemność robienia mieszanek :-)
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Sihaya, jestem pod wrażeniem Twojej organizacji pracy i logistycznych rozwiązań.

Ja do rozdrabniania kości używam siekiery (kiedyś kupiłam do obciosywania choinki na święta, aby wstawić w stojak). Ponieważ syn już wyrósł z choinek na święta, to siekiery używam w kuchni (na razie wydatek na tasak odszedł). I lepiej tą siekierą się posługuję w kuchni niż mój TŻ :faja:

Pytanie mam o proporcje. W kalkulator trzeba wpisać wagę zwierzęcia. Nie mam możliwości zważyć kotów wolno żyjących - nie chcę ich stresować łapaniem i ważeniem. Czy przyjmujesz wagę "na oko" i robisz mieszanki dla bezdomniaków dla jednej wagi kociej? Np. dla 5 kg kota?

Jak na razie mogę robić mieszanki na ok. tydzień (Mama ma małą zamrażarkę - choć w planach chce sobie kupić lodówko-zamrażarkę a tę, powiedziałam jej, będzie mogła wtedy nie oddawać komuś tylko przeznaczyć dla zwierząt. I do tego małą lodówkę.
Awatar użytkownika
coztego
Moderator
Posty: 262
Rejestracja: 2011-10-07, 14:33
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: coztego »

Sihaya pisze:Jednorazowe rzuty mięsne to min. 20 kg max. 80 kg .
Nawet sobie nnie potrafię tego wyobrazić :lol: Maksymalnie przerobiłam 3 kg i miałam serdecznie dość :mrgreen: Zazwyczaj robię 2 kg na jeden raz, wystarcz kocicom na 11 dni :faja:
Awatar użytkownika
Terhie
Moderator
Posty: 402
Rejestracja: 2011-09-25, 19:19

Post autor: Terhie »

coztego, Twoje koty jakieś mikroporcje jedzą - mi wychodzi jakieś 8-9 kilo mięsa na miesiąc. a wołowina nie tanieje... :-(
Awatar użytkownika
Sihaya
Moderator
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

milena88 pisze:isabelle30 napisał/a:
Mieszadło zakładane na wiertarkę - takie jakich używają budowlańcy do mieszania róznych remontowych mieszanek by Ci się przydało :mrgreen:

I to jest idealny pomysł przy kg przerabianych przez Sihaye. Wiertarkę pożyczyć, wiadro wysokie i mieszadło tylko do mięsa. To dopiero była by przyjemność robienia mieszanek :-)
Oj! Takie mieszadło się nie sprawdza. Wiertarka ma zbyt wysokie obroty, aby wymieszać taką gęstą breję mięsną, nie sprawdzi się. Próbowałam i totalna porażka. Jak zapuściłam wiertarkę to kawałki mięsa były wszędzie, na ścianach, na suficie. Mieszałam w takim wielkim kociołku jak na grochóweczkę dla wojska. Przydałaby się wiertarka wolnoobrotowa albo jakiś taki mały mieszalniczek pod produkcję masarską. Był fajny taki na licytacji podczas wyprzedaży majątku upadłego przedsiębiorstwa w Łodzi, jak tylko dostałam cynk, od razu pojechałam zobaczyć... niestety urządzenie wielkości połowy malucha, za nic na świecie nie dałabym rady wstawić go do kuchni.

Tufitka pisze:Sihaya, jestem pod wrażeniem Twojej organizacji pracy i logistycznych rozwiązań.
Tuffitko, wszystko daje się zorganizować. Ja myślę, że wraz ze zwiększającą się ilością obrabianego mięsa, każdy zyskuje wprawę i pojawiają się nowe pomysły na usprawnienie produkcji. U nas dobrze sprawdza się przygotowywanie BARFa w częściach - są dni na produkcję mielonki z podrobów, dni na zakup i obróbkę warzyw do mieszanki, dni na zakup jaj i produkcję mączki ze skorup. W insze dni mielę pozostałe suplementy (sól, algi itp.). Bo jakby tak wszystko naraz mnie dopadło to bym chyba oszalała. A tak jak już mam mięsko zmielone, dzielę ja na części po 7-8 kg, mieszam w dużej brytfannie (pozostała część mięsa czeka sobie w tym czasie na balkonie albo w lodówce), dodaję uprzednio wyjęte i rozmrożone porcje podrobów (upakowane w zamrażarce w paczuszkach po 20-50 g), świeżą rybkę, żółtka, zestaw suplementów sypkich w mixie, który przygotowuję pod konkretny przepis na wieczór wcześniej przed przyjazdem mięska. A mój masarz - Jarek, jest niezastąpiony, bez niego nie dałabym rady naprodukować takich ilości samodzielnie :kwiatek: . Porcjowanie i układanie mieszanki w zamrażarce też zajmuje trochę czasu, ale to już jest ten końcowy najszczęśliwszy moment.
Tufitka pisze:Pytanie mam o proporcje. W kalkulator trzeba wpisać wagę zwierzęcia. Nie mam możliwości zważyć kotów wolno żyjących - nie chcę ich stresować łapaniem i ważeniem. Czy przyjmujesz wagę "na oko" i robisz mieszanki dla bezdomniaków dla jednej wagi kociej? Np. dla 5 kg kota?
Tak, przyjmuję wagę na oko, średnio jakieś 4 kg/kota. Daję im w jednorazowej porcji ponad 4 kg gotowej mieszanki (wychodzi na to nieco ponad 2,5 kg mięsa). Kotów mam 20 w porywach do 27. Nigdy nie wiem na pewno ile ich jest, bo ta liczba jest ciągle zmienna. Średnio jeden dostaje 120-150 g już gotowej mieszanki. Zjadają błyskawicznie w 5 minut. potem jest druga tura dla tych bardziej bojaźliwych kotów. Zimą pakuję dużo tłuszczu do mięska, latem mniej. Sierściuchy wyglądają pięknie ale niestety dają im się choróbska we znaki.
isabelle30
Moderator
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Nie ma to jak organizacja :faja:
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
malgos
Moderator
Posty: 47
Rejestracja: 2013-02-07, 19:52

Post autor: malgos »

Ja mam luksusy - thermomix mieli i miesza :-), poradził sobie też ze zmieleniem skrzydełek. Ale na razie robiłam mniejsze porcje, większe trzeba będzie podzielić.
Awatar użytkownika
Sihaya
Moderator
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

Malgos, ile jesteś w stanie upchac jednorazowo do termomixa?
malgos
Moderator
Posty: 47
Rejestracja: 2013-02-07, 19:52

Post autor: malgos »

Teraz ci nie odpowiem, bo nie musiałam na razie za dużo upychać. Ale jak będę robić pierwszą trochę większą mieszankę, to napiszę jak to poszło.
Basienia
Moderator
Posty: 27
Rejestracja: 2011-09-22, 11:18
Lokalizacja: Koszalin
Kontakt:

Post autor: Basienia »

malgos pisze:Teraz ci nie odpowiem, bo nie musiałam na razie za dużo upychać. Ale jak będę robić pierwszą trochę większą mieszankę, to napiszę jak to poszło.
U mnie maksymalnie około 1,5kg, ale maszyna ledwo zipie.
Przy mieleniu ilości zbliżających się do 1kg lub powyżej u mnie trzeba dodawać więcej wody, bo maszyna nie wyrabia. Thermomix ma jednak jedną wadę, nie znosi ścięgien i skór, mięso powinno być lekko przemrożone.
Skrzydełka faktycznie mieli świetnie.
Moje koty uzależniły się od mieszanek z tm, ponieważ są zmielone na papkę i niestety w takiej formie najbardziej lubią ją jeść.
ObrazekObrazek
Awatar użytkownika
coztego
Moderator
Posty: 262
Rejestracja: 2011-10-07, 14:33
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: coztego »

Terhie pisze:coztego, Twoje koty jakieś mikroporcje jedzą - mi wychodzi jakieś 8-9 kilo mięsa na miesiąc.
Średnio 125 g mieszanki na dzień, nie wiem czy to mikroporcje, koty głodne nie chodzą i chudnąć nie chcą :twisted:
a wołowina nie tanieje... :-(
Niestety, co gorsza zmuszona zostałam do rezygnacji z najtańszej wersji wołowiny dostępnej w mojej okolicy, czyli gulaszu, bo jedyny sklep, w którym bywa gulasz wołowy, sprzedał mi ostatnio nieświeże mięso, więc już u nich kupować nie będę :roll:
Awatar użytkownika
scarletmara
Moderator
Posty: 1420
Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
Lokalizacja: LUBLIN

Post autor: scarletmara »

Marcepan pisze:(swoją drogą wymieszanie krwi suszonej to jakiś koszmar...)
ja metoda prób i błędów doszłam o tego, że najłatwiej jest wymieszać suchą krew z mielonką najpierw a dopiero potem dolać trochę wody. Kiedyś tez najpierw mieszałam wszystkie suple z wodą (koszmarnie szło) i dopiero potem taką papkę z mięsem. Teraz najpierw wsypuję suple do mięsa, mieszam, na koniec dodaję żółtka i wodę i idzie o niebo lepiej. A ktoś na forum pisał, że suple miesza w mikserze z podrobami i dopiero taką papkę dodaje do mięsa. Tak też chyba łatwiej jak się ma mały ręczny mikser :)

[ Komentarz dodany przez: vesela krava: 2016-02-08, 20:33 ]
Dyskusja wydzielona z watku "Jak jedza wasze koty": http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.ph ... 814#105814
ODPOWIEDZ