Struktura mieszanki - jak mieszać i dodawać suplementy

ODPOWIEDZ
Meri
Posty: 863
Rejestracja: 2012-07-07, 20:00
Lokalizacja: Nowy Targ
Kontakt:

Post autor: Meri »

Ja np. mielę jedno serce cielęce i daję mniej wody i mieszam z suplementami, a resztę mięsa kroje w duże kawałki i nie mieszam z mielonym tylko kładę na,żeby to mięso było "czyste". To chyba najlepszy sposób,bo tak to z gulaszu zawsze coś zostawało na misce... a jak wymieszam z mielonym to wszystko wchłonie i po problemie. :-D
Obrazek
Awatar użytkownika
Komanka
Posty: 663
Rejestracja: 2012-08-03, 09:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Komanka »

Proszę, wyjaśnijcie mi, czy mieszanka musi zawierać część zmieloną? Jeśli tak, to czemu to służy?
Od dwóch dni kot wcina BARFa z TCPremixemPlus. Mięso pokroiłam drobno, ale nic nie mieliłam, bo na próbną porcję (300 g mięsa) nie chciało mi się bawić w wyciąganie maszynki. Po rozmrożeniu dodawałam bardzo dużo wody, do konsystencji zupy.
Jeśli kot zjada ze smakiem wszystko co do atomu, radzi sobie z gryzieniem mięsa, to muszę mielić mimo wszystko??
Awatar użytkownika
koniczynka
Posty: 887
Rejestracja: 2011-09-15, 20:09
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: koniczynka »

Nie, nie musisz mielic skoro miecho i zupka znika. Ja od dawna robie tak jak Ty zarowno stosujac pojedyncze suplementy naturale jak i robiac mieszanki z Premixem. Moim zdaniem jesli kot lubi sobie pozuc to tym lepiej
Awatar użytkownika
coztego
Posty: 262
Rejestracja: 2011-10-07, 14:33
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: coztego »

komanka pisze: Jeśli kot zjada ze smakiem wszystko co do atomu, radzi sobie z gryzieniem mięsa, to muszę mielić mimo wszystko??
Tylko się cieszyć, im więcej gryzie tym lepiej dla zębów :mrgreen:
Awatar użytkownika
edmundo
Posty: 247
Rejestracja: 2012-06-05, 11:51
Lokalizacja: UK

Post autor: edmundo »

Tylko pozazdroscic, my po 6 miesiacach jemy kawalki do mielonego 1:3 i idzie nam coraz lepiej. Mam nadzieje, ze za kilka miesiecy nie bede musiala w ogole wyciagac maszynki :lol:
Awatar użytkownika
nomka
Posty: 28
Rejestracja: 2012-11-26, 17:16
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: nomka »

agusiad, to jest to co też mnie cały czas zastanawia. To samo przy porcjowaniu... staram się równo rozkładać papkę z mielonym i suplementami i mięso w kawałkach, ale to różnie bywa. A potem, koty jak już łaskawie jedzą to "skaczą" po miskach i skąd mam pewność czy jeden nie je więcej mielonki z suplementami a drugi wsuwa kawałki i wtedy suplementów ma mniej :-?
Awatar użytkownika
harpia
Posty: 713
Rejestracja: 2011-09-15, 22:04
Lokalizacja: Libiąż
Kontakt:

Post autor: harpia »

Nigdy nie będziesz miała wmieszane w 100% jednolicie, ale strach o to to już krok do obłędu, zwierzakom nic się nie stanie jak nie dostanę tej przepisowej dawki dziennej, moje nie dostają i mają się nieźle :twisted:

Zawsze przy karmieniu polecam jako podstawę - luźne podejście, na prawdę, nie ma potrzeby włosów z głowy wyrywać ;-)

Co do mieszania, nie ma lepszego sposobu od ręcznego, no chyba tylko specjalne mieszadła, dla celów masarskich, ale rękoma masując mięso, powodujesz dokładne przejście dodatków do środka oraz wchłonięcie wody, lepkość takiej mieszanki to oznaka dobrego wyrobienia :mrgreen:
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Chyba każdemu z nas największy problem przysparza wymieszanie hemoglobiny suszonej z wodą. Już wszystkich metod próbowałam, ale chyba najskuteczniejsza jest taka;
najpierw ciepła woda do miski szerokiej i głębokiej potem hemoglobina i mieszamy.....długo i delikatnie dolewając wodę w miarę potrzeby. Hemoglobina pije :->
potem wszystkie suplementy miałkie (skorupki, sól, algi, drożdże), ponieważ one są o innej strukturze to dobrze rozciera się z hemo.
Potem olej z łososia, tran, tokovit E, żółtka...i znów dokładnie mieszamy.
Następnie całe mięso mielone i warzywa, znów mieszamy..., a na końcu krojone i mieszamy. Porcjujemy i finito.
Ale może za czas jakiś jeszcze coś znowelizuję to się podzielę doświadczeniami. :kwiatek:
Awatar użytkownika
coztego
Posty: 262
Rejestracja: 2011-10-07, 14:33
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: coztego »

harpia pisze: Zawsze przy karmieniu polecam jako podstawę - luźne podejście, na prawdę, nie ma potrzeby włosów z głowy wyrywać ;-)
Amen :lol:
Sobie komponujecie posiłki pieczołowicie wyliczając zawartość wszystkich potrzebnych składników?

Ja mieszam mięso, warzywa i wątróbkę w garze, osobno w garnku wlewam wodę, dodaję wszystkie suplementy, mieszam dokładnie trzepaczką, a potem wlewam mieszaninę suplementową do gara z mięsem i mieszam łyżką, aż będzie to jednolita masa. Jakoś hemoglobina nie sprawia problemów, dobrze się miesza przy pomocy trzepaczki.
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

coztego pisze:Jakoś hemoglobina nie sprawia problemów, dobrze się miesza przy pomocy trzepaczki.
Taka zwykła trzepaczka i damska ręka do tego ?
U mnie była raz taka sytuacja, że dodałam zbyt ciepłej wody i się zrobiły grudki, których nawet blender nie rozbił...do końca miałam czarne kropeczki zamiast jednolitego jedwabistego sosu.
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

A tak po za tym nienawidzę tej roboty :twisted: Jak widzę ze nadchodzi pora ..to aż sama jestem na siebie zła, że takie opory muszę pokonać...
Wolałabym kupować gotowce.
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

Sandra pisze:dodałam zbyt ciepłej wody
A ja wszystkie suplementy rozrabiam zawsze w zimnej wodzie. Najpierw robię gęstą, gładką papkę, by wszystko było bez grudek, potem dolewam resztę wody, mieszam zupkę i chlup do mięsa.
Sandra pisze:A tak po za tym nienawidzę tej roboty :twisted:
Sandra, no wiesz! Zamiast przykładem świecić i ludzi motywować, to Ty wyciągasz na światło dzienne najciemniejsze zakamarki swojej anty-BARFnej duszy :lol:.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Awatar użytkownika
Ramdens
Posty: 10
Rejestracja: 2011-11-18, 12:32
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Ramdens »

coztego pisze:Jakoś hemoglobina nie sprawia problemów, dobrze się miesza przy pomocy trzepaczki.
Potwierdzam użyteczność trzepaczki :-D
Kiedyś mieszałam bambusowym patyczkiem (grudki się nie robiły, ale było to bardzo żmudne), potem łyżką, ale najlepsza jest właśnie trzepaczka. Mieszam nią wolno, w wysokim i w miarę wąskim naczyniu. Resztę wody dolewam później. Czasem rozrobione suplementy jeszcze przed dodaniem do mięsa mieszam ze zmielonymi podrobami.
Awatar użytkownika
nomka
Posty: 28
Rejestracja: 2012-11-26, 17:16
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: nomka »

harpia pisze:Zawsze przy karmieniu polecam jako podstawę - luźne podejście, na prawdę, nie ma potrzeby włosów z głowy wyrywać

Nieeee nooooo, ja schizy nie mam, ale umysł analityczny i to mieszanie a potem nierówne zjadanie przez koty stoi mi w sprzeczność z waga jubilerską i wychodzącymi mi z kalkulatora dziesiątymi grama suplementów (które i tak zaokrąglam :-> )
Awatar użytkownika
coztego
Posty: 262
Rejestracja: 2011-10-07, 14:33
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: coztego »

Sandra pisze:
coztego pisze:Jakoś hemoglobina nie sprawia problemów, dobrze się miesza przy pomocy trzepaczki.
Taka zwykła trzepaczka i damska ręka do tego ?
Najzwyklejsza, tego typu. Delikatnie mieszam, za pomocą damskiej ręki, dosypując po łyżce hemoglobiny. I zawsze zimna woda.
Sandra pisze:A tak po za tym nienawidzę tej roboty :twisted: Jak widzę ze nadchodzi pora ..to aż sama jestem na siebie zła, że takie opory muszę pokonać...
Ja też :twisted: Jak już się wezmę to leci, ale jak pomyślę, że mnie to czeka, to zaraz mi się słabo robi :twisted:
ODPOWIEDZ