BARF a weterynarze

Opinie o usługach weterynaryjnych, dyskusje o weterynarzach
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Nie tylko to. Nieświadomość i brak dociekliwości też jest problemem. Przecież weterynarz ma (mieć) w paluszku fizjologię, anatomię itd, zwierząt. A mimo wszystko większości nie przychodzi nawet do głowy opcja żywienia naturalnego. Co więcej - nic a nic o niej nie wiedzą. Swoje psy i koty karmią chrupkami - to już chyba nie jest kierowane chęcią zysku?
Awatar użytkownika
Zofijówka
Posty: 542
Rejestracja: 2012-04-19, 19:20
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: Zofijówka »

Myślę, że obrotny wet mógłby sobie wstawić zamrażarkę ze ścierwkiem (samodzielnie robić mieszanki, zlecać ich robienie, lub kupować gotowe). Ale im się chyba w to nie chce bawić.
Uświadamianie ludzi to ciężka praca.
Śmierdzi to trochę teorią spiskową, ale ostatecznie chory pies jest źródłem utrzymania weta. W jego interesie bardziej jest leczyć niż zapobiegać...
Kazia
Posty: 796
Rejestracja: 2011-09-21, 20:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Kazia »

Zofijówka pisze:Myślę, że obrotny wet mógłby sobie wstawić zamrażarkę ze ścierwkiem (samodzielnie robić mieszanki, zlecać ich robienie, lub kupować gotowe). Ale im się chyba w to nie chce bawić.
No raczej nie móglby.
Popatrzmy tylko tu na forum, jakie sa często problemy z wprowadzeniem BARF. A to biegunka, a to kot nie chce jeść, a to zje owszem ale bez kurczaka lub tylko z wołowiną, a to kot jest na coś uczulony....niech sie trafi taka sytuacja wetowi który taką mieszankę zrobił i sprzedał, to zostanie oskarżony, że spowodował chorobę. I jak taki wet ma udowodnić że jego mieszanka nie zaszkodziła, nie było w niej np. salmonelli czy toksoplazmozy ? poszedlby z torbami gdyby to musiał udowadniać.
Duży koncern sobie poradzi, wet nie.
Poza tym wet nie jest od produkcji mieszanek i ich sprzedawania.
Co innego propagowanie zdrowego żywienia...odpowiednie materialy wydrukowane i dawane do ręki klientom, to weci powinni robić.
Ale z tego, rzeczywiście, pieniędzy by nie mieli...a ze sprzedaży RC mają.
isabelle30
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Ale wet mógłby podpisać umowę z producentami gotowego Barfa i zostać dystrybutorem. Hodowcom psów się to opłaca....w wawie jest kilku takich dystrybutorów. Myślę że weci mieliby większe grono klientów. A gdyby tak jeszcze mieli odpowiednią broszurkę to myślę że dochód ze sprzedaży Barfa znacznie przewyższyłby dochód ze sprzedaży RC
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Awatar użytkownika
Zofijówka
Posty: 542
Rejestracja: 2012-04-19, 19:20
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: Zofijówka »

Na pocieszenie probarfna pani wet na jutubach
Awatar użytkownika
Panterowo
Posty: 199
Rejestracja: 2012-06-28, 15:03
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Panterowo »

My się musimy naszą Panią Dr pochwalić - przy odbieraniu naszego Tygryska lżejszego o jajeczka usłyszeliśmy, że Tygryś i Lilithka są pierwszymi BARFowymi podopiecznymi i Pani Dr jest bardzo ciekawa jak będą się rozwijać i później rosnąć na tej diecie :-D
"Czy dom bez kota - najedzonego, dopieszczonego i należycie docenionego - zasługuje w ogóle na miano domu?"
Mark Twain
Geza
Posty: 54
Rejestracja: 2011-09-21, 13:46
Lokalizacja: Z Ptaszków
Kontakt:

Post autor: Geza »

Ja też czuję obowiązek, by się pochwalić - w naszej lecznicy (Kam-Vet w Kamiennej Górze) po bardzo dokładnych badaniach problemy dermatologiczne, z którymi długo nie mogłam się uporać, ustąpiły po modyfikacji diety zaproponowanej przez naszą Pani Doktor.

Więc są Dobrzy Weterynarze, cierpliwi i bardzo zaangażowani, mający dużą wiedzę o żywieniu. :kwiatek:
Obrazek
Canela
Posty: 2
Rejestracja: 2013-01-07, 13:23

Post autor: Canela »

Witajcie, to mój pierwszy post.
Córka ma psa i za moja namową od chwili, gdy szczeniak opuścił matkę jest karmiony BARF-em.
Obecnie wystąpił pierwszy problem, pies ma prawie 6 miesięcy,zaczął wygryzać sobie "dziury" w sierści, coś tam się sączy i śmierdzi, o to zapytam was na innym dziale. Oczywiście weterynarzy też pytałam i dalej pytam.

Tutaj chciałabym streścić rozmowę ze znajomym weterynarzem, którego bardzo szanuję:
wet:-Pies karmiony czym???
ja:-Barfem.
wet:-A co to??? (facet młody, inteligentny, rozwojowy, dokształcający się...)
ja:-Oj, mięcho, ścięgna, kości... surowe znaczy...
wet:-Surowym mięchem???? (zdziwienie). Obecnie nie ma żadnego uzasadnienie w karmieniu psów surowym mięsem...
ja:(przerywam mu) A przepraszam, małpy w ZOO karmi się owocami, tygrysy mięsem, zebry trawą... no i chyba psy to są mięsożerne? wilki, lisy...co tam w lesie jedzą? Karmę czy gotują sobie ziemniaki, które najpierw zasadzą??? (pozwalam sobie na taki ton, bo to mój kolega...)
-wet:-Ale surowe mięso powoduje choroby, przenoszone są pasożyty...
ja:-Ale ja to mięso kupuję w sklepie mięsnym, nie łapię tych królików, dzików, krów, danieli, indyków na polu....chyba badane mięso sprzedają w sklepie? Przecież ludzie też jedzą je czasem na surowo- caraccio, tatar..??? Pies tez nie poluje i nie zjada odpadów, padliny....

Dalej nie ciągnęłam, bo to przez telefon rozmowa była. Mimo wszystko umówiłam się na wizytę wieczorem z psem. Zobaczę, jakie plakaty będą wisiały w lecznicy (jedna z 2 lecznic w naszym mieście- wybór niewielki).
Powiedział, że psa odpchlimy, zeskrobiemy (znaczy się on zeskrobie) materiał do badania i zobaczymy.
Już się boję, że wszystko zwali na BARF... po takiej wstępnej rozmowie.
Moim zdaniem pies to okaz zdrowia (do tej pory), może jakieś błędy popełniamy w tym żywieniu, wiadomo nikt nie jest nieomylny.
Popytam jeszcze weta, jakie ma argumenty przeciw BARF-owi (o którym najwyraźniej nie słyszał...)
Spróbuję znaleźć odpowiedni dział i zapytać was, co sądzicie o wpływie żywienia na ewentualne dolegliwości...
Awatar użytkownika
milena88
Posty: 127
Rejestracja: 2011-09-22, 08:18
Lokalizacja: Kalisz

Post autor: milena88 »

Piękny temat i jakże ponadczasowy. Aż kusi przejść się po Kaliszu i popytać, co sądzą weci o Barfie. Większość wciska gotowe cud karmy , które nie dość że nie przynoszą efektu, to kotu tak samo czy wydala dalej niż zostawia.. ale też są modzi weci, którzy powinni być otwarci na nowe doświadczenia.
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

No to macie. Pan doktor starynie jest
http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/52 ... l?cookie=1
Awatar użytkownika
Dieselka
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

we Wrocku przedstawicielka Primexu jest właśnie pani wet i reklamuje to w swoim gabinecie.

Jak kupowałam ostatnio (miałam lenia) to mi całe wyliczenie zrobiła (fakt ze jakiś primexowskim programem) i dostałam cały gotowy program żywieniowy, łącznie z określeniem dziennego kosztu :)
Paulinka i Dieselek
fryta1981
Posty: 3
Rejestracja: 2012-12-19, 10:40
Lokalizacja: spod Łodzi

Post autor: fryta1981 »

ciocia_mlotek pisze:No to macie. Pan doktor starynie jest
http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/52 ... l?cookie=1
Oj jak miło że w Łodzi. Też byłam ostatnio tak "na szybko" u całkiem młodej Pani doktor. Dowiedziałam się że:
-dorosły pies nie potrzebuje witamin
-pies ma zapalenie ucha bo je mięso a nie karmę
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez fryta1981, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciejka
Posty: 301
Rejestracja: 2012-04-26, 21:35
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Maciejka »

Panterowo pisze:Pani Dr jest bardzo ciekawa jak będą się rozwijać i później rosnąć na tej diecie
Ja od razu uprzedziłam wetkę że koty są na barfnej dietce. Bardzo się zainteresowała; zgłosiła parę zastrzeżeń, ale dzięki forumowemu szkoleniu :kwiatek: byłam w stanie z nia podyskutować. Powiedziała że będzie nam kibicować. Na razie chwaliła wygląd i kondycję Czarusia (byliśmy tylko na szczepieniu).
Awatar użytkownika
Tilia
Posty: 356
Rejestracja: 2012-06-06, 09:10
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tilia »

Pan doktor nie jest stary, ale pracuje dla Marsa, więc co ma mówić? :twisted:
Awatar użytkownika
coztego
Posty: 262
Rejestracja: 2011-10-07, 14:33
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: coztego »

Tilia pisze:Pan doktor nie jest stary, ale pracuje dla Marsa, więc co ma mówić? :twisted:
Po lekturze tego artykułu, nie mogę się nadziwić jak psi i koci gatunek przetrwały tysiące lat bez doskonale zbilansowanej suchej karmy :shock: Tyle śmiertelnych niebezpieczeństw na nie czeka, jeśli nie damy im chrupków :hair:
ODPOWIEDZ